Kryzys po hiszpańsku - czyli czas na złote rączki

Sobota, 6 października 2012 (06:00)

Mechanicy samochodowi, serwisanci sprzętu domowego, szewcy, elektronicy a także opiekunowie osób starszych - przedstawiciele tych zawodów mają szansę przetrwać w czasie głębokiego kryzysu, jaki panuje w Hiszpanii. A niektóre z tych profesji właśnie teraz mają swój renesans.

Zdjęcie

Polacy wolą hiszpański kryzys niż polski dobrobyt! /©123RF/PICSEL
Polacy wolą hiszpański kryzys niż polski dobrobyt!
/©123RF/PICSEL

Jeden z portali hiszpańskich opublikował ranking 15 zawodów, które będą najbardziej pożądane w czasach kryzysu. W "Haga negocios" na szczycie listy znalazły się takie profesje jak mechanik samochodowy, serwisanci sprzętu domowego i urządzeń domowych, przedstawiciele zawodów technicznych takich jak elektronik. Wielki powrót wróży się dawno zapomnianym zawodom takim jak szewc, krawcowa. Łatwiej o pracę będzie opiekunom osób starszych. Przyszłość mają też osoby decydujące się na uruchomienie szkół dla dorosłych lub oferujące kursy nauki języków obcych.

Zamiast kupować, cerować, sklejać i reperować

Hiszpanie przestają kupować, zaczynają sklejać, reperować, cerować. To główna tendencja, jaką zauważają autorzy tekstu "Economía doméstica para sobrevivir a la crisis"(domowa ekonomia, aby przetrwać kryzys), który ukazał się w El Mundo. Ten trend na "recykling" przyszedł wraz z kryzysem. Jeszcze do niedawna nikt nie szukał zakładu naprawy sprzętu, gdy zepsuła mu pralka czy wieża grająca. Zresztą trzeba się nieźle natrudzić, aby taki zakład znaleźć. Teraz wszyscy szukają gorączkowo numerów telefonów do tzw. złotych rączek. A tych niestety w Hiszpanii jak na lekarstwo.

Reklama

- Dotychczas nikt nie zawracał sobie głowy naprawą lodówki czy zmywarki. A w sklepach słyszało się "esto no merece la pena arreglarlo", czyli nie opłaca się naprawiać tego. I sprzedawca pokazywał nam atrakcyjną ofertę dużo lepszej lodówki w ratach nieoprocentowanych. Nie było osoby pracującej, której nie było stać na skorzystanie z takiej oferty. A więc wyrzucało się i kupowało nowe - mówi Anna, której mąż Polak jest tzw. złotą rączką. Z zawodu jest blacharzem, ale po tym jak stracił pracę na budowie zajął się naprawianiem sprzętu po domach, bo zawsze miał do tego smykałkę.

Teraz sklepy nie oferują już tak atrakcyjnych kredytów, a jeśli nawet to niewielu jest takich klientów, co mają zdolność kredytową. A więc trzeba naprawiać.

Sama niedawno objechałam wszystkie zakłady naprawcze szukając fachowca, który naprawiłby wentylator w kuchennym okapie. Na próżno. Podobny problem był z gramofonem. W tym przypadku dostałam od znajomej numer telefonu do zakładu, gdzie sprzęt naprawiono. Jednak czekałam bardzo długo, bo serwisanci obłożeni są robotą. Tego do tej pory nie było.

Germanista i opiekunka od zaraz

Kryzys ma być też szansą dla nauczycieli języków obcych. Szczególnie pożądany jest angielski, a ostatnio niemiecki. Dorośli Hiszpanie uczą się języków coraz chętniej z myślą o wyjeździe w poszukiwaniu pracy. Atrakcyjnym kierunkiem są Niemcy.

Szkoły dla dorosłych przekwalifikowujące i uczące nowych zawodów, to też - zdaniem autorów rankingu - będzie dochodowe zajęcie.

Pracę znajdą też opiekunowie osób starszych. Przewiduje się, że coraz więcej osób w podeszłym wieku zostanie pozostawionych bez opieki swoich dzieci, które dotychczas tradycyjnie zajmowały się rodzicami. Rynek zmusił młodych ludzi do większej mobilności, przemieszczania się w poszukiwaniu zatrudniania, a rodzice będą zmuszeni korzystać z pomocy opiekunek.

Polski mechanik na wagę złota

Przyszłość mają, według rankingu, mechanicy samochodowi. Hiszpanie, którzy do niedawna przodowali wśród krajów, gdzie sprzedaje się największą ilość nowych aut z salonu, zaczęli teraz auta naprawiać. Odżył rynek aut używanych.

Pan Cezary, właściciel warsztatu samochodowego w miejscowości Altea na wybrzeżu Costa Blanca, nie narzeka na brak klientów.

- Biorąc pod uwagę jak głęboką mamy recesję i ile biznesów się zamyka, a ludzie tracą pracę, to mogę powiedzieć, że w mojej branży tego nie odczuwam. Samochody psuły się, psują i będą się psuły. A teraz jeszcze dodatkowo psują się coraz młodsze i coraz częściej - mówi Pan Cezary, który nad hiszpańskie morze przyjechał 8 lat temu. Warsztat otworzył przy samym porcie. Sam go prowadzi, nie zdecydował się na zatrudnienie pracowników.

- Może nie wypada wypowiadać się o konkurencji, jednak wiadomo jak hiszpańscy mechanicy traktują klientów. Potrafią wziąć pieniądze za wymianę części, której nie wymienili. Przeciętny Hiszpan nie ma zielonego pojęcia o mechanice, w przeciwieństwie do Polaka. Więc łatwo dają się oszukać. Ja wyrobiłem sobie markę i mam stałych klientów. W 70 procentach są to Anglicy, Francuzi, czyli obcokrajowcy, którzy mieszkają nad morzem - mówi pan Czarek. - Postawiłem na jakość, a to klienci doceniają.

Warsztat pana Czarka prowadzi kompleksowe usługi w zakresie elektromechaniki, serwisowania, przygotowania do przeglądów technicznych, ręcznego mycia i prania tapicerek.

- Od dziecka dłubałem przy samochodach i zrobił się z tego zawód, ale w życiu robiłem różne rzeczy. Moim zdaniem ktoś, kto radzi sobie w Polsce, poradzi też w Hiszpanii. Ale jeśli ktoś ma dwie lewe ręce w Polsce to i w Hiszpanii nie może liczyć na to, że znajdzie dobrą pracę i będzie świetnie zarabiać - podsumowuje pan Cezary.

Marzena Olechowska

Biznes INTERIA.PL na Facebooku. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Według dziennika "El Mundo" od 2009 roku o 40 proc. wzrosła liczba klientów oddających swój sprzęt do zakładów naprawy AGD i RTV. Aż o 69 proc. wzrosła sprzedaż części zamiennych do sprzętu domowego.

Ciekawostką jest wielki powrót do usług, które uważane były już za zawody ginące. Szewcy wypowiadający się w El Mundo przyznają, że odnotowują bardzo duży wzrost klientów. Hiszpanie chętniej oddają swoje buty do naprawy. Także krawcowe i tzw. modystki przeżywają swój renesans. Hiszpanek, przykładających ogromną wagę do swego wyglądu, coraz częściej nie stać na kupowanie ciuchów z najnowszych kolekcji. Starają się przerabiać stare sukienki tak, aby odpowiadały trendom z pierwszych stron gazet.

Artykuł pochodzi z kategorii: Praca za granicą

POLECANE zwiń