Brexit: Nie będzie masowego powrotu polskich lekarzy i pielęgniarek z Wysp

Niedziela, 11 września 2016 (05:57)

23 czerwca br. w referendum 51,9 proc. Brytyjczyków opowiedziało się za wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. - Wola ludu jest instrukcją, która musi być respektowana - skomentował wyniki brytyjski premier David Cameron. Czy Brexit spowoduje, że do Polski będą wracać m.in. nasi lekarze? Nic na to nie wskazuje.

Zdjęcie

Nie będzie masowego powrotu polskich lekarzy i pielęgniarek z Wysp /123RF/PICSEL
Nie będzie masowego powrotu polskich lekarzy i pielęgniarek z Wysp
/123RF/PICSEL

Zdaniem dr. Macieja Hamankiewicza, prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej, Brexit nie będzie miał istotnego wpływu na nasz system ochrony zdrowia, a także na pracujący na Wyspach polski personel medyczny. Choć, jak zastrzega, dzisiaj nic "na pewno" jeszcze nie można powiedzieć.

Nasza ochrona zdrowia tego nie odczuje

- Pamiętajmy, że wielu lekarzy, którzy tam wyjechali, ma już obywatelstwo brytyjskie, karty stałego pobytu. Przecież Wielka Brytania wcale nie powiedziała, że wszyscy, którzy tam pracują, zostaną pozbawieni pracy. Zwłaszcza że polski personel medyczny - lekarze, pielęgniarki, opiekunki medyczne - jest bardzo mocnym punktem w brytyjskiej ochronie zdrowia - zaznacza Maciej Hamankiewicz.

Reklama

- Liczenie na to, że Brexit spowoduje powrót z Wysp lekarzy, pielęgniarek i opiekunów ludzi chorych jest przedwczesne. Sytuacja tam będzie zbliżona do tej, jaka jest w Norwegii i Szwajcarii, które nie są członkami Unii Europejskiej, a również pracuje tam wiele osób z Polski - zaznacza.

Dodaje , że być może Brexit spowoduje trudniejszy dostęp do rynku pracy w Wielkiej Brytanii dla osób, które jeszcze nie wyjechały. - To może mieć miejsce, ale biorąc pod uwagę zapotrzebowanie na usługi medyczne w tym kraju, to śmiem twierdzić, że prawdopodobnie nic takiego się nie stanie - mówi prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

- Czy osłabienie złotówki będzie miało wpływ na nasz rynek ochrony zdrowia? Nie jestem finansistą, ale przejściowo zapewne tak się stanie - dodaje.

- W mojej ocenie Wielka Brytania tuzem gospodarczym nie jest, nasza gospodarka jest ściśle związana z Niemcami. Gdyby to one opuszczały UE, byłby to dla Polski dramat. Moim zdaniem w dłuższej perspektywie straty poniesie nie złotówka, a funt - stwierdza Maciej Hamankiewicz.

Niedobór kadry medycznej

Również w opinii Jarosława Fedorowskiego, prezesa Polskiej Federacji Szpitali i członka Prezydium Europejskiej Federacji Szpitali HOPE, który pracował w przeszłości jako lekarz w Wielkiej Brytanii, decyzja Brytyjczyków o wyjściu z Unii Europejskiej nie będzie miała większego wpływu na polską ochronę zdrowia.

- Czy Brexit spowoduje powrót jakiejś części pracujących na Wyspach naszych pielęgniarek i lekarzy? Sądzę, że żadnych zmian nie będzie, tym bardziej nagłych, co zresztą zapowiedział dzisiaj (24 czerwca - red.) premier Cameron - zaznacza Jarosław Fedorowski.

Przypomina, że w Wielkiej Brytanii jest duży niedobór pielęgniarek i lekarzy. - Polska kadra medyczna jest tam potrzebna, zatrudniona, dobrze wynagradzana i dobrze traktowana. To się nie zmieni. Sądzę, że zostaną jej stworzone takie warunki jak w Norwegii, która nie jest w UE, a przecież pracuj ą tam tak że polscy lekarze i pielęgniarki - mówi prezes Fedorowski.

Jego zdaniem szpitale w Wielkiej Brytanii poradzą sobie z ewentualnymi obostrzeniami, które spowoduje Brexit.

- Dzisiaj nie trzeba tam zezwolenia na pracę, a prawo wykonywania zawodu jest obowiązujące w całej UE. Pewnie zostaną wprowadzone w tym zakresie zmiany, aby na przykład prawo wykonywania zawodu dla lekarzy z UE traktować inaczej niż na przykład dla lekarzy z Indii czy Pakistanu - stwierdza Fedorowski.

Dodatkowych egzaminów raczej nie będzie

- Gdyby tak się nie stało, byłoby oczywiście trudniej. Wprowadzone zostałyby egzaminy i to byłaby dobra informacja dla polskiej ochrony zdrowia. Myślę jednak, że zostaną zastosowane inne rozwiązania, jak na przykład w Szwajcarii, która będąc poza UE, też uznaje kwalifikacje lekarzy z krajów Unii Europejskiej, wymaga jedynie znajomości języka - tłumaczy.

Podkreśla, że polscy lekarze i pielęgniarki cieszą się w Wielkiej Brytanii bardzo dobrą opinią, zostaną im zaproponowane pozwolenia na pracę i nic się w tej materii nie zmieni.

- Zmiany mogłyby być radykalne, gdyby pracowali na czarno, ale przecież to są oficjalni pracownicy, cieszący się dużym szacunkiem i legitymujący się wysokimi kwalifikacjami - przypomina nasz rozmówca.

Wskazuje, że Brexit spowoduje także, przynajmniej w pierwszym okresie, osłabienie złotego.

- Polska importuje sporo sprzętu medycznego i leków, rozliczamy się w euro. Nie jesteśmy w strefie euro, więc zapewne będzie miało to wpływ na nasz rynek ochrony zdrowia. Nic na to nie poradzimy. Sądzę jednak, że te zawirowania będą stopniowo zanikać. Po pewnym czasie wrócimy do bardziej sensownych kursów walut, w jakich się rozliczamy - podsumowuje prezes Polskiej Federacji Szpitali.

Polskie pielęgniarki w Wielkiej Brytanii szybko awansują

Także Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, zwraca uwagę, że Brexit nie będzie miał żadnego znaczenia dla polskich pielęgniarek pracujących w Wielkiej Brytanii, a także dla tych, które będą tam chciały wyjechać.

- Nasz system kształcenia pielęgniarek jest tożsamy z tym, który mają pielęgniarki i położne w Anglii. Ponieważ Wielka Brytania ma ogromne braki kadrowe, rynek brytyjski wchłonie praktycznie każdą liczbę przedstawicieli zawodów medycznych. Poza tym polskie pielęgniarki mają w Wielkiej Brytanii bardzo dobrą opinię - zapewnia Zofia Małas.

Dodaje, że podczas niedawnego Europejskiego Kongresu Medycznego, polskie pielęgniarki bardzo wysoko ocenił Peter Car ter, szef Royal College of Nursing w Londynie.

- Potwierdził, że polskie pielęgniarki bardzo szybko się aklimatyzują w Wielkiej Brytanii, szybko awansują, obejmując kierownicze stanowiska. Jego zdaniem są one świetnie przygotowane do zawodu, zarówno od strony teoretycznej, jak i praktycznej - przypomina prezes NRPiP.

- Nie mam pocieszającej wiadomości dla kraju, że Brexit spowoduje powrót z Wielkiej Brytanii naszych pielęgniarek do Polski. Niestety, nadal będą wyjeżdżać. Dla tych, które będą chciały tam pracować, Brexit nie będzie żadną przeszkodą - stwierdza Zofia Małas.

Jacek Janik

Artykuł pochodzi z kategorii: Praca za granicą

POLECANE zwiń