Porozmawiajmy o podwyżce

Niedziela, 8 lutego 2015 (05:56)

Ilu z nas chciałoby, szczególnie obecnie, usłyszeć od swojego pracodawcy informację o przyznanej podwyżce? Jak wynika z Raportu Pracuj.pl "Podwyżka bez tabu", aż 75 proc. pracowników oczekuje, że to szef sam zaproponuje podniesienie wynagrodzenia. Tak wyglądają nasze marzenia. A rzeczywistość?

Wśród Polaków badanych przez TNS na zlecenie Pracuj.pl, tylko 52 proc. odbyło kiedykolwiek rozmowę o podwyżce.  Jak wskazują wyniki, mniej niż połowa respondentów sama zainicjowała taką rozmowę - 38 proc. badanych, a z kolei tylko jedna piąta (19 proc.) została na nią zaproszona przez przełożonego. Pozostałe 48 proc. badanych nigdy nie rozmawiało o podniesieniu wynagrodzenia. Powyższe dane świadczą o tym, że rozmowy o finansach nie są naszą mocną stroną.

- To, że prawie połowa z respondentów nigdy nie uczestniczyła w rozmowie o podwyżce, to zaskakujący wynik. Wśród badanych blisko 80 proc. to osoby w wieku 30 lat lub starsze. Można założyć, że pracują one już od kilku lat, ale w tym okresie nie miały okazji dyskutować o zmianie poziomu zarobków. To zaś sugeruje, że trudno rozmawia się nam o płacach. Na tyle trudno, że znaczna część respondentów w ogóle nie porusza tego tematu - komentuje Maciej Bąk, ekspert ds. Raportów Wynagrodzeń Grupy Pracuj.

Co nas skłania do rozmowy o podwyżce?

Reklama

Z przeprowadzonego badania wynika, że do rozmowy o podwyżce motywują Polaków aspekty racjonalne, bezpośrednio związane z wykonywaną pracą zawodową. Najczęstszym impulsem do poruszenia tematu wynagrodzenia jest wzrost zakresu obowiązków - deklaruje tak 54 proc. badanych. Kolejny aspekt to świadomość tego, że osoby na podobnym stanowisku zarabiają więcej. Również sukcesy w pracy przekładają się na większą śmiałość badanych w rozmowach o podniesieniu pensji. Jednak szanse na zmianę wynagrodzenia mamy zawsze, bo w dużej mierze podwyżka zależy od naszego przygotowania i sposobu przeprowadzenia rozmowy z pracodawcą.

Przygotuj się, przyjdź z propozycją

Rozmowa o podniesieniu wynagrodzenia to jak każde negocjacje biznesowe. Musimy mieć konkretne argumenty i być przygotowani na różne pytania.

- Do rozmowy o podwyżce powinniśmy się dobrze przygotować. Należy wziąć pod uwagę kilka czynników. Po pierwsze, zanalizujmy przebieg naszej pracy u obecnego pracodawcy. Może znajdziemy zawodowe sukcesy, nawet drobne, które pomogą nam uargumentować naszą prośbę - radzi Maciej Bąk. - Pracodawca nie musi pamiętać o wszystkich naszych osiągnięciach, to my powinniśmy mu o tym przypomnieć - dobre relacje z zespołem, zadowolenie klientów, pochwały od przełożonych, to już są argumenty wskazujące na nas jako na wartościowych pracowników. To nasz pierwszy krok. Po drugie zastanówmy się, jakie mamy dodatkowe kompetencje, których do tej pory nie mieliśmy okazji zaprezentować w pracy. Może doskonale znamy jakiś język obcy, a nie wykorzystywaliśmy do tej pory tej umiejętności? Może mamy predyspozycje pedagogiczne i moglibyśmy szkolić nowych pracowników? Warto zanalizować obecny zakres obowiązków, by wiedzieć, o jakie dodatkowe zadania możemy go rozszerzyć. Bo przecież nie zawsze pracodawca musi nam wyznaczać obowiązki - możemy ich zmianę zaproponować sami, z korzyścią dla nas - dodaje Maciej Bąk.

Jak pokazuje raport Pracuj.pl "Podwyżka bez tabu", jednym z głównych bodźców do rozmowy o podwyżce jest świadomość tego, że osoby na podobnym stanowisku zarabiają więcej. Aby dowiedzieć się, ile zarabiają pracownicy o podobnym doświadczeniu, zakresie obowiązków i specjalizacji warto skorzystać ze specjalistycznych raportów. Dzięki temu w szybki i bezpłatny sposób zyskamy wiedzę, o jakich stawkach możemy rozmawiać z pracodawcą. Jak podkreślają eksperci, nie tylko nie powinniśmy bać się samej rozmowy o podwyżce, lecz także nie powinniśmy mieć oporów przed określeniem tego, jaka kwota wynagrodzenia nas satysfakcjonuje.

Zdjęcie

  /&nbsp
 
/ 

Artykuł pochodzi z kategorii: Porady

 
Więcej na temat:podwyżki płac
POLECANE zwiń