Kandydat w sieci - jak wykreować swój profesjonalny wizerunek?

Niedziela, 14 kwietnia 2013 (07:00)

We współczesnym świecie utarło się powiedzenie: "nie ma cię w mediach społecznościowych - nie istniejesz". Można się z tym faktem spierać, ale prawdą jest, że nowoczesne technologie ułatwiają nam życie. Także zawodowe.

Zdjęcie

Sieć to potężna broń, która działa w obie strony – nie tylko na korzyść pracodawcy, ale i kandydata /123RF/PICSEL
Sieć to potężna broń, która działa w obie strony – nie tylko na korzyść pracodawcy, ale i kandydata
/123RF/PICSEL

Obecnie, aby szybko uzyskać informacje o danej osobie, wystarczy wpisać jej imię i nazwisko w wyszukiwarkę i nacisnąć Enter na klawiaturze. Jeśli wciąż wydaje się nam, że użytkownicy internetu korzystają z tej funkcji tylko w poszukiwaniu znajomych z przeszłości, to się mylimy.

Coraz częściej wyszukiwarki są jednym z pierwszych źródeł informacji dla pracodawcy o potencjalnym pracowniku. Należy więc wziąć pod lupę to, w jaki sposób korzystamy z mediów społecznościowych i jak kreujemy swój wizerunek w internecie. Sieć to potężna broń, która działa w obie strony - nie tylko na korzyść pracodawcy, ale i kandydata. Możemy sami wykorzystać jej możliwości, by zaprezentować się jako specjalista z danej dziedziny, osoba godna zaufania i profesjonalna.

Kandydat na Facebooku


Według danych Socialbakers, już 10 milionów Polaków posiada konto na Facebooku. Jedni umieszczają tam swoje zdjęcia z wakacji, w stroju kąpielowym i z drinkiem w dłoni. Drudzy nie chcą się dzielić z innymi swoimi fotografiami, chronią w ten sposób swoją prywatność.

Jedno i drugie rozwiązanie ma swoje minusy. - Jeśli chcemy przed innymi użytkownikami portali społecznościowych i rekruterami sprawdzającymi nas w sieci wyjść na profesjonalistę, nie zamieszczajmy zdjęć z szalonych imprez czy postów o niecenzuralnej treści. Zadbajmy jednak o to, by ludzie mogli poznać nas bliżej oraz zobaczyć, jak wyglądamy. Inaczej ktoś może pomyśleć, że mamy coś do ukrycia - radzi Małgorzata Majewska, ekspert monsterpolska.pl. Dlatego właśnie na swoim profilu publikujmy tylko te zdjęcia, które prezentują nas w pozytywnym lub neutralnym świetle.

Co zaś do postów i komentarzy, niech będą one kreatywne i zabawne, ale bez wulgaryzmów i tekstów mogących urazić uczucia innych osób. Pamiętajmy również o tym, przy jakich aplikacjach oraz treściach z innych profili nacisnęliśmy "Lubię to!" - inni użytkownicy widzą naszą aktywność.

Jeśli będzie to nasz ulubiony zespół muzyczny, to żaden problem, lecz gdy polubiliśmy kiedyś stronę "Uwielbiam nic nie robić w pracy", to przyszły pracodawca z pewnością zastanowi się dwa razy przed zatrudnieniem nas lub w ogóle zaproszeniem do wzięcia udziału w dalszych etapach rekrutacji.

CV w sieci - inne niż tradycyjne


Reklama

Większość pracodawców podąża z duchem czasu i w procesie rekrutacji coraz częściej korzysta z profesjonalnych portali społecznościowych. Dlatego też, aby wyjść naprzeciw oczekiwaniom rekruterów, stwórzmy profil z prawdziwego zdarzenia. Powinniśmy w nim umieścić odpowiednie zdjęcie - przede wszystkim aktualne i wzbudzające pozytywne emocje, najlepiej takie, które załączylibyśmy w CV. Opiszmy swoją przeszłość zawodową, kierując się zasadą "Im więcej detali, tym lepiej". To nie jest zwykłe, tradycyjne CV - tutaj nie ma ograniczeń ilościowych.

Warto także uzupełnić swoje doświadczenie efektami pracy, np. linkiem do publikacji o naszych sukcesach. W kwestii wykształcenia, nie skupiajmy się tylko na ukończonych studiach. Pracodawcy chcą widzieć, że stale się kształcimy, dlatego wspomnijmy o ukończonych kursach i szkoleniach.

Na koniec wykażmy się odrobiną kreatywności i stwórzmy oryginalny oraz interesujący opis do swojego konta. To pole do popisu dla wszystkich tych, którzy chcą przyciągnąć uwagę pracodawców. Ponadto, na takich portalach toczą się często branżowe dyskusje na forach - warto brać w nich udział, by kreować swój ekspercki wizerunek, ale też uczyć się od innych.

Blogosfera w natarciu

Moda na blogi o różnorakiej tematyce rozprzestrzenia się z prędkością światła. W wirtualnym świecie rządzą szafiarki i trendsetterzy, którzy z blogowania uczynili swój sposób na życie. My nie musimy od razu iść aż tak daleko - wystarczy, że stworzymy taki blog, który będzie odzwierciedleniem tego, co nas pasjonuje.

- Szczególnie w branżach informatycznych, marketingowych oraz tych związanych z szeroko pojętą sztuką posiadanie własnego bloga może zwiększyć nasze szanse w procesie rekrutacji. Trzeba jednak zadbać, oprócz oczywistej poprawności językowej i tematycznej, o oprawę graficzną naszego wirtualnego przedsięwzięcia - radzi Małgorzata Majewska.

Strona musi być przejrzysta, pomysłowa i intuicyjnie skonstruowana. Jeśli sami nie możemy sobie poradzić z jej stworzeniem, nie wahajmy się poprosić o pomoc specjalistów. Niewielkie wydatki na początku mogą się zdecydowanie opłacić, kiedy otrzymamy korzystną ofertę pracy.

Jeśli jesteśmy specjalistami w swojej dziedzinie, warto pokusić się o prowadzenie bloga o tematyce branżowej, na którym moglibyśmy komentować bieżące, ważne dla specjalistów takich jak my, wydarzenia oraz nowinki. To pokaże rekruterowi, że znamy się na tym, co robimy, nie boimy się wypowiadać swoich opinii, a przede wszystkim - że nasza praca jest również naszą pasją.

Specjalista na forum

Fora internetowe często kojarzą się z brakiem kultury i ogłady oraz niepoważnymi dyskusjami. Jednak w sieci istnieją takie miejsca, w których ludzie szanują się we wzajemnych dyskusjach oraz służą dobrą radą. Bardzo często są to fora o wąskiej tematyce, np. dla pasjonatów gier komputerowych czy grafików.

Warto brać udział w takich rozmowach, oczywiście z zachowaniem pewnego poziomu wypowiedzi. Oprócz tego, że z pewnością dowiemy się czegoś nowego w temacie, który nas interesuje, to możemy również nawiązać ciekawe kontakty z innymi użytkownikami. Może nawet znaleźć wymarzonego pracodawcę?

monsterpolska.pl


Artykuł pochodzi z kategorii: Porady

 
POLECANE zwiń