Żyję po to, by pracować, czy pracuję po to, być żyć?

Niedziela, 13 lipca 2014 (06:00)

Jeśli się zastanowić nad tytułowym pytaniem, to jest ono niezwykle pesymistyczne niezależnie od wybranej odpowiedzi. Oznacza, że albo pracujemy tylko po to, by nie umrzeć z głodu, albo nie pozostawiamy w swoim życiu miejsca na nic poza pracą. Na szczęście, wbrew pozorom, wcale nie trzeba wybierać tylko z tych dwóch opcji.

Zdjęcie

Osoby które czują, że żyją tylko po to, by pracować, zdecydowanie powinny zastanowić się, gdzie zaprowadzi ich takie podejście za kilka lat /© Panthermedia
Osoby które czują, że żyją tylko po to, by pracować, zdecydowanie powinny zastanowić się, gdzie zaprowadzi ich takie podejście za kilka lat
/© Panthermedia

Unikaj skrajności

"Złoty środek" to idea, którą Arystoteles wymyślił już dobre 2500 lat temu i do tej pory nie straciła ona na aktualności. To, co dla nas najlepsze, zwykle leży gdzieś pośrodku, pomiędzy dwiema skrajnościami. Między skąpstwem a rozrzutnością; obżarstwem, a głodzeniem się; nie ruszaniem się z kanapy a wycieńczaniem organizmu. To samo dotyczy znalezienia umiaru między "pracuję, żeby móc żyć" (w domyśle: nienawidzę swojej pracy) a "żyję, by pracować" (w domyśle: nie mam życia poza pracą).

Łatwo powiedzieć

Jak wygląda to w praktyce? Wystarczy wejść do dowolnego sklepu, urzędu czy restauracji, żeby w twarzach zdecydowanej większości personelu wyczytać wypisane wielkimi literami "pracuję tu, bo muszę", czasem nieudolnie ukrywane pod służbowym uśmiechem.

Reklama

Oprócz tego, zwykle krząta się w tych miejscach jeszcze jedna albo dwie osoby, których rozbiegane spojrzenie i nerwowe ruchy mówią "ta praca jest dla mnie wszystkim".  Dlaczego tak się dzieje? Czy naprawdę tak trudno sprawić, żeby praca przynosząca satysfakcję była elementem życia, ale nie głównym, a jednym z wielu?

Swoje miejsce znajdź

Osoby które czują, że żyją tylko po to, by pracować, zdecydowanie powinny zastanowić się, gdzie zaprowadzi ich takie podejście za kilka lat. Pracoholizm to poważne uzależnienie, które w porę niezauważone może być bardzo groźne dla naszego zdrowia, a nawet życia. Na przeciwnym biegunie stoją ci, którzy nie lubią swojej pracy i wykonują ją jedynie z przykrego obowiązku. Czy jest coś, co łączy jedną i drugą grupę? Owszem. To powinność wzięcia sprawy w swoje ręce.

- Pracujesz w biurze? Nudzi cię monotonia pieczątek i papierów? Chciałbyś zaznać w pracy nocnego życia? Poszukaj pracy w barze! Masz dość pracowania po nocach? Chciałbyś w końcu mieć stałe godziny pracy i wolne popołudnia? Zostaw posadę w barze i spróbuj pracy w biurze! - radzi Paweł Rusek z portalu MediaCV.pl

Ktoś musi sprzedawać precle

Nie ma pracy dobrej i złej, jest tylko taka, którą dana niepowtarzalna osoba chce wykonywać lub nie.

- Kiedyś w radiu był program, w którym prezenterka zadawała dzieciom pytania. Jedno z nich brzmiało: "Chciałbyś zostać prezydentem?", na co jeden z chłopców odpowiedział: "Jeśli mi się w życiu nie powiedzie, to taaak". Lubię sobie wyobrażać, że teraz, po latach, ten chłopak ma mały biznes i sprzedaje obwarzanki, zadowolony z tego, że zarabia, siedząc pod parasolem, i podziwia nogi dziewczyn spacerujących po krakowskim rynku (śmiech). Potem odprowadza swój wózek i wraca do domu poczytać książkę. To by było zdrowe podejście do pracy ­- pół żartem, pół serio dodaje Paweł Rusek.

Krok pierwszy: Poszukaj!

Największą przeszkodą w znalezieniu lepszej pracy jest... brak podejmowania prób jej znalezienia! "Lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu" to myśl, która dla wielu osób staje się mentalnym więzieniem. Zmienna sytuacja na rynku pracy dodatkowo pogłębia taką tendencję. Warto jednak pamiętać, że żyjemy w czasach, kiedy nie wychodząc z domu, możemy aplikować w setki różnych miejsc i z sukcesem znaleźć to wymarzone, zamiast tego, które ledwo tolerujemy.

- "Tylko ten się nie myli, kto nic nie robi" głosi popularne powiedzenie. Tak naprawdę ci, którzy nie lubią swojej pracy i nic z tym nie robią, popełniają największy błąd. Trudno być szczęśliwym, spędzając większość życia w miejscu, które nam nie pasuje - podsumowuje Rusek.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

 
Więcej na temat:pracoholizm | zmiana pracy
POLECANE zwiń