Znaleźć pracę poprzez portal LinkedIn

Niedziela, 16 maja 2010 (06:00)

Możecie mówić, że jestem staromodna. Mam 51 lat i ciągłe kłopoty z technologią XXI wieku. Czasami wręcz stawiam jej opór. Krzywiłam się, gdy kilka lat temu zaczęłam dostawać pierwsze zaproszenia na portal LinkedIn. Zastanawiałam się, czy to konieczne. Niechętnie poświęciłam pięć minut, by pobieżnie przejrzeć jeden z e-maili z zaproszeniem i podać podstawowe informacje o sobie. Potem jednak przestałam wchodzić na tę stronę.

Zdjęcie

LinkedIn jest podstawowym narzędziem pomocnym w szukaniu pracy /© Bauer
LinkedIn jest podstawowym narzędziem pomocnym w szukaniu pracy
/© Bauer
Od tamtej pory co jakiś czas dostawałam zaproszenia i wiadomości. Często je ignorowałam lub odkładałam na później. Facebook był bardziej atrakcyjny, bo miał zdjęcia, gry i grupy fanów, więc spędzałam na nim więcej czasu. Zebrałam ponad 200 "znajomych", kilkakrotnie zmieniałam moje dane profilowe i umieściłam tam linki do moich artykułów.

Jak wdrożyć ruchomy czas pracy

10 wskazówek, jak lepiej pisać teksty użytkowe

7 najważniejszych rzeczy, by znaleźć pracę

Jak dostać najlepsze referencje

Reklama

Odkąd 10 miesięcy temu zaczęłam pisać na temat przywództwa i kariery, wszyscy doradcy zawodowi, z którymi rozmawiałam, od trenerów, headhunterów, po osoby rekrutujące studentów, mówili mi, że LinkedIn jest podstawowym narzędziem pomocnym w szukaniu pracy. Wiadomości o ostatnich osiągnięciach, ambicjach i nowej sytuacji zawodowej można oznajmić setkom, jeśli nie tysiącom, kolegów, szefów i potencjalnych pracodawców. Oprócz tego profil na LinkedInie może służyć jako magnes dla rekrutujących, którzy traktuję ten portal jako kopalnię kandydatów.

Stwierdziłam, że zwrócę się do eksperta po fachową porady, jak poprawić mój profil na LinkedInie i maksymalnie wykorzystać możliwości, jakie daje ten serwis. Swoimi doświadczeniami spisanymi w formie poradnika chcę się podzielić z moimi czytelnikami. Jeżeli mi się to udało, to każdemu może się udać.

Jako dziennikarka mogłam zacząć od rozmowy z osobą pracującą dla LinkedIna, doradcą zawodowym i rzecznikiem serwisu, Kristą Canfield. Przez dwie godziny rozmawiała ze mną cierpliwie przez telefon, opowiadając o pierwszych krokach na portalu. Szybko odkryłam, że ta strona daje tyle różnych możliwości, że o korzystaniu z niej będę musiała napisać więcej niż jeden artykuł.

Będzie to więc pierwszy z serii artykułów - coś w rodzaju LinkedIn dla początkujących.

Po pierwsze, URL, czyli nasz adres w internecie. Nie miałam zielonego pojęcia, że można go zmienić. Na LinkedInie można tak ulepszyć adres internetowy, by wyskakiwał wyżej w Google. Nie jest to łatwe w przypadku osób z pospolitym nazwiskiem. Gdy się ma jednak bardziej charakterystyczne nazwisko, jak na przykład mój mąż Clive Helfet, to można sobie wybrać wybrać adres internetowy na LinkedInie, który będzie eleganckim zestawieniem imienia i nazwiska bez żadnych spacji. Imię i nazwisko będą umieszczone po słowach "linkedin.com/in/". Adres URL można na swoim profilu edytować w części Profil publiczny. Canfield radzi, by najpierw spróbować imienia i nazwiska, potem nazwiska i imienia, a w razie potrzeby dodać drugie imię. System podpowie, czy pierwszy wybór jest już zajęty. Moje imię jest pospolite, więc mój adres URL składa się z mojego imienia, pierwszej litery drugiego imienia (C) i nazwiska bez znaków przestankowych i spacji. Możecie to sprawdzić, wchodząc na stronę http://www.linkedin.com/in/susancadams.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

Więcej na temat:nazwiska | zaproszenia | Forbes | portal | LinkedIn
POLECANE zwiń