​Zarobki: Podwyżki należą się nie tylko pielęgniarkom

Czwartek, 23 lipca 2015 (16:51)

Przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ Solidarność Maria Ochman uważa, że podwyżki wynagrodzeń powinny otrzymać nie tylko pielęgniarki i położne, ale również pozostali pracownicy medyczni.

Zdjęcie

Maria Ochman, przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ Solidarność /Jan Bielecki /Super Express
Maria Ochman, przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ Solidarność
/Jan Bielecki /Super Express

Z przedstawicielkami Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ Solidarność spotkał się wiceminister zdrowia Cezary Cieślukowski. Po spotkaniu Ochman w rozmowie z dziennikarzami wyraziła zadowolenie z zapowiadanego przez ministerstwo zdrowia wzrostu wynagrodzeń pielęgniarek i położnych, dodała jednak, że środki proponowane przez resort są "zdecydowanie niewystarczające" i nie zatrzymają odpływu kadr, ani nie zachęcą nowych osób do podejmowania pracy w zawodach pielęgniarek i położnych. 

Związkowcy uważają, że regulacja wynagrodzeń powinna objąć również 70-tysięczną grupę pozostałych pracowników medycznych. Jak podkreśliła Ochman, podwyżki tylko dla jednej grupy zawodowej mogą skonfliktować środowisko. 

Reklama

- My od wielu lat postulujemy, aby w Polsce znalazł się czas na rozwiązania systemowe, takie w których pracownicy ochrony zdrowia: lekarze, pielęgniarki, radiolodzy, technicy, fizjoterapeuci, diagności, mieliby pewne uregulowania, dzięki którym ich wynagrodzenia by wzrastały - podkreśliła. 

Jej zdaniem, pieniądze na ten cel mogłyby pochodzić z Narodowego Funduszu Zdrowia. "Sytuacja finansowa NFZ wskazuje, m.in. na to, że te środki z łatwością można znaleźć - powiedziała.

Dodała, że ostatnia podwyżka dla pracowników służby zdrowia miała miejsce w 2006 r. i 2007 r. za urzędowania ministra Zbigniewa Religi. Przypomniała, że w negocjacje z pielęgniarkami zaangażowała się również premier Ewa Kopacz. Dodała, że premier jako lekarz powinna dostrzec, "że w służbie zdrowia pracują lekarze, pielęgniarki, ale i wiele różnych innych grup zawodowych". 

Pytana o ewentualne strajki pracowników medycznych powiedziała, że "decyzje o tym, aby spory zbiorowe były powszechne, już zapadły". 

Pracodawcy w Polsce są umiarkowanie optymistyczni co do planów zwiększania zatrudnienia w najbliższych miesiącach. Spośród 750 przebadanych w Polsce pracodawców 13 proc. przewiduje zwiększenie całkowitego zatrudnienia, 4 proc. zamierza redukować etaty, a 78 proc. nie planuje zmian personalnych w... czytaj więcej

Cieślukowski, poinformował że resort analizuje "sytuację w całym obszarze służby zdrowia i we wszystkich grupach pracowników medycznych". Przyznał, że "w wielu sytuacjach te wynagrodzenia są zbyt niskie i nie odpowiadające aspiracjom czy oczekiwaniom tych grup zawodowych". 

Dodał, że w odpowiedzi na oczekiwania zgłaszane przez przedstawicieli różnych środowisk medycznych resort wkrótce będzie "formułować swoje propozycje i spotykać się, aby rozmawiać z przedstawicielami poszczególnych związków zawodowych". Powiedział też, że pozostałe grupy zawodowe nie formułują konkretnych oczekiwań.

Pytany o podwyżki dla pozostałych pracowników medycznych, powiedział, że nie może ich wykluczyć, dodał, że resort jeszcze pracuje nad konkretnymi propozycjami. Przypomniał, że proces wzrostu wynagrodzeń pielęgniarek i położnych będzie uruchomiony już od 1 września br. 

Oferty pracy dla Ciebie

Rozmowy pielęgniarek z kierownictwem MZ oraz przedstawicielami NFZ, i Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji toczą się od kilku miesięcy. Resort zdrowia zapowiadał, że chciałby dojść do porozumienia z pielęgniarkami do końca lipca. OZZPiP zapowiedział, że jeśli ministerstwo nie wprowadzi konkretnych zmian w przepisach, od września będą ogłaszane akcje strajkowe. 

Pod koniec kwietnia w różnych miastach pielęgniarki zorganizowały akcje protestacyjne, w maju w niektórych placówkach odbył się strajk ostrzegawczy - pielęgniarki na dwie godziny odeszły od łóżek pacjentów, w części organizowano protesty w innej formie.

Pielęgniarki, mówiąc o swojej trudnej sytuacji, przywołują statystyki, z których wynika, że w Polsce przypada 5,2 pielęgniarki na 1000 mieszkańców, podczas gdy np. w Szwajcarii - 16, w Dani - 15, a w Czechach i Słowenii - 8. Zdecydowana większość pielęgniarek jest pomiędzy 41. a 65. rokiem życia. Średnia wieku w tej grupie zawodowej to obecnie 48 lat. Zdaniem NRPiP już za niespełna pięć lat Polacy mogą zostać pozbawieni profesjonalnej opieki pielęgniarskiej i położniczej. 

Resort zdrowia wskazywał z kolei, że w kraju zatrudnionych jest ponad 245 tys. pielęgniarek i położnych i liczba ta praktycznie nie zmienia się od 2007 r. Według danych MZ średnie wynagrodzenie brutto pielęgniarki i położnej specjalistki w pierwszym miejscu pracy w 2014 r. wyniosło 3696 zł, starszej pielęgniarki i położnej - 3314 zł, a pozostałych pielęgniarek i położnych, które wchodzą do zawodu - 2971 zł. 

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

POLECANE zwiń