WySkocz ze swojego CV

Sobota, 10 lipca 2010 (06:00)

Uważaj! Jeżeli wybrałeś już branżę, w której chcesz się specjalizować, trzymiesięczne romanse z pracodawcami mogą zdecydowanie ci zaszkodzić. Kolejny pracodawca powie: Nie!

Zdjęcie

Młodzi pracownicy bardzo często sądzą, iż im więcej punktów w życiorysie, tym lepiej /© Bauer
Młodzi pracownicy bardzo często sądzą, iż im więcej punktów w życiorysie, tym lepiej
/© Bauer
Młodzi pracownicy bardzo często sądzą, iż im więcej punktów w życiorysie, tym lepiej. Dlatego w działach HR zalegają CV-tasiemce, pełne absurdalnych miejsc pracy. Jeżeli startujesz na stanowisko np. specjalisty ds. public relations, zapomnij raczej o wpisywaniu trzytygodniowej pracy jako opiekun/opiekunka do dziecka. Dla rekrutera nie ma to znaczenia, a przede wszystkim budzi podejrzenia, iż kandydat - nie mając pomysłu na siebie, bawi się w mitomana - gadułę.

Co za dużo, to niezdrowo

Każdemu jego własna ścieżka kariery może odbić się czkawką, jeżeli w CV kandydata widać zasadę "to tu - to tam". Pracownicy popełniają zasadniczy błąd - zamiast prezentować swoją ścieżkę kariery, rozpisują się na temat swojego życia zawodowego. Zasada ta nie ma najmniejszego sensu, jeżeli po pewnym czasie (co widać jak na dłoni w dokumentach aplikacyjnych) nie obierzemy logicznego i odpowiedzialnego kierunku w swoim życiu zawodowym.

Skoczek - dobry do trzydziestki

Reklama

Pracodawcy boją się skoczków, czyli osób zmieniających pracę średnio co trzy miesiące. Dlaczego? Ponieważ taka osoba oznacza po prostu kłopoty i oceniania jest negatywnie - jako osoba nieodpowiedzialna, nielojalna, niecierpliwa. A zatem - nie warto w nią inwestować.

Jeżeli przyjrzymy się profilom zawodowym osób na portalach networkingowych, od razu rzuci nam się w oczy częsta tendencja do zmiany pracy. Maksymalnie - pół roku. Później - kelner, następnie młodszy specjalista ds. HR, Produkt Manager... Zasada skoczka opłacalna jest w młodym wieku. Dla rekrutera to sygnał, iż osoba poszukuje nowych wyzwań, pragnie być kreatywna, poszukuje swojego miejsca. Na początku obranych ścieżek kariery to norma. Nie od razu wiemy, kim chcemy zostać. Jednakże do czasu...

Maskuj się skoczku

Masz kilka lat doświadczenia zawodowego, zbliżasz się do trzydziestki? Czeka cię wyrocznia wieku średniego? Trzeba dorosnąć? Niestety, w świecie zawodowego - "Wiedziałem już w wieku pięciu lat, iż zostanę IT Managerem" - istnieją ludzie mniej, bądź bardziej zagubieni. I to oni zazwyczaj zostają skoczkami.

Jeżeli masz już 30 lat, maksymalnie trzymiesięczną "specjalizację", warto zamaskować dane w swoim CV, tzn. nie wypisywać miesięcznego czasu pracy. Warto uniknąć także tworzenia CV-tasiemca. Startujesz na stanowisko marketingowca, przeanalizuj swój życiorys i wpisz tylko to doświadczenie zawodowe, które związane jest z tą branżą.

Jeżeli często zmieniałeś pracę, przygotuj się na trudne pytania podczas rozmowy z rekruterem. Dlaczego zmieniałeś pracę? Unikaj odpowiedzi typu "Taki mam już charakter"; "Ciągle się nudzę" itp. Podkreślaj, iż wciąż poszukujesz takiego miejsca pracy, które pozwoli na rozwój zawodowy, ponieważ jesteś osobą elastyczną, kreatywną, a także wymagającą. Jak się możesz odwdzięczyć? Paradoksalnie - lojalnością. Wymagasz, ale jednocześnie chcesz, aby od ciebie wymagano.

Atuty zamiast czasu

Dla pracodawcy liczą się efekty. Jeżeli na wcześniejszych stanowiskach odnosiłeś sukcesy, opowiedz o nich. Atut - efektywność stanie się twoją marką, a pracodawca z pewnością zapomni o stażu pracy w tej firmie.

Wyskocz ze swojego CV. Czas nie może cię zniewolić!

Jakub Jański

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna