Wyhamuj po urlopie!

Poniedziałek, 10 września 2007 (09:10)

Powrót do pracy po wakacjach to gwałtowny szok dla organizmu. Niektórzy nawet nie lubią urlopów, bo z pierwszym dniem w pracy dopada ich stres, niezadowolenie i zmęczenie równe temu, które odczuwali przed urlopem. Psycholodzy przekonują jednak, że adaptacja do codziennych obowiązków nie musi być bolesna.

Zdjęcie

/AFP
/AFP
Dlaczego tak się dzieje?

Pracując, spinamy nasz organizm, jesteśmy na "wysokich obrotach", natomiast podczas urlopu napięcie schodzi, czujemy się zrelaksowani i odprężeni. Stąd nagły powrót do pracy po dwóch czy trzech tygodniach wypoczynku może okazać się przykrym doświadczeniem.

Reklama

Nie jest prawdą, że po urlopie pracownicy od razu z nowymi siłami przystępują do pracy i ochoczo zabierają się za czekające ich zadania. Po urlopie jak sami mówią "Niełatwo o entuzjazm i przestawienie się na tryb pracy. Po urlopie zawsze pojawia się problem adaptacji do innego stylu życia"- tłumaczy zastępca dyrektora generalnego jednej z firm. "W pracy oczekuje się od nas aktywności, błyskotliwości i konkretnych rezultatów, bo przecież jesteśmy młodzi, wiec powinniśmy być efektywni przez cały czas. Od razu po urlopie nie jesteśmy jednak w stanie pracować na wysokich obrotach, potrzebujemy trochę czasu na adaptację" dodaje młody menedżer z dużej międzynarodowej korporacji.

Menedżerowie najwyższego szczebla w dużych firmach nie mają możliwości długiego odpoczynku. Często, aby nie zakłócać procesu zarządzania, na urlop idą dopiero po wypełnieniu ważnych zadań lub po zakończeniu cyklu ważnych projektów. Często ich urlop trwa do 10 dni, ale nawet wtedy trzymają "rękę na pulsie" i kontaktują się ze swoimi podwładnymi telefonicznie lub przez pocztę elektroniczną. Top menedżerowie nie potrzebują więc czasu na "wyhamowanie" po urlopie i na adaptacje do warunków pracy.

Natomiast menedżerowie średniego szczebla i pracownicy niżsi rangą potrzebują na to zwykle kilku dni. "Jeszcze w niedzielę leżałem na plaży, a już w poniedziałek siedziałem przed komputerem i czułem się jakbym dostał obuchem w głowę" - opisuje swój powrót do pracy młody dyrektor firmy informatycznej.

Okazuje się, że mimo braku opisu w podręcznikach medycyny, zjawisko "stresu pourlopowego" istnieje naprawdę, czego dowodem jest fakt, że dopiero po kilku dniach od skończonego urlopu menedżerowie osiągają wcześniejszy poziom wydajności i aktywności zawodowej. "Stres pourlopowy" to przejście od stanu błogiego relaksu do codziennej rutyny. Nerwowość, drażliwość, kłopoty ze snem, przygnębienie, zmęczenie to objawy nagłego przejścia z urlopu do środowiska pracy. Urlop pozwala naładować nasze akumulatory, ale efektywni i z nowymi pomysłami do pracy stajemy się gotowi dopiero po 3-4 dniach od urlopu.

Nie unikniemy zupełnie nieprzyjemnych efektów powrotu z wypoczynku do pracy, ale możemy złagodzić czas adaptacji. Jak zapobiegać "stresowi pourlopowemu"? Przede wszystkim ważne jest odpowiednie zaplanowanie czasu urlopu. Nie warto czekać z wyznaczaniem urlopu do ostatniej chwili. Warto zadać sobie pytanie "Kiedy chcemy spędzać urlop?", np. podczas gorącego sierpnia na tłocznej plaży, czy może raczej w nieco chłodniejszym czerwcu na łódkach na Mazurach? Generalna zasada dotycząca planowania urlopów brzmi "Rób to, co lubisz". Nurkowanie z delfinami, egzotyczna wyspa, ekskluzywny hotel, nieustająca impreza ze znajomymi, wakacje pod namiotem - to różne formy spędzania urlopu. Każdy z nas odpoczywa inaczej, warto więc zaplanować wakacje wcześniej, uwzględniając nasze indywidualne potrzeby i zainteresowania.

Kolejna zasada dotycząca efektywnego wypoczynku to "Myśl o niebieskich migdałach". Zajmij się czymś na tyle absorbującym, abyś zapomniał na dobre o pracy! Nowa znajomość, najnowszy bestseller, a może paralotnia, narty wodne - cokolwiek, byle nowe hobby pochłonęło cię całkowicie.

Menedżerowie pnący się po szczeblach kariery powinni trzymać się zasady "Odpoczywaj, gdy jeszcze masz siłę", bo praca po 12 godzin dziennie może doprowadzić do poważnych zaburzeń i chorób psychosomatycznych. Ciągły brak czasu na wypoczynek, powoduje wyczerpanie psychiczne, mniejszą efektywność i kreatywność w pracy oraz jest jednym z symptomów pracoholizmu. Jeśli decyzję o pójściu na urlop ciągle odwlekasz, bo uważasz, że: bez ciebie zespół będzie źle pracował, że coś lub ktoś zawali dany projekt, cała firma odczuje twoją nieobecność w pracy itd., warto powiedzieć "stop" i dać sobie prawo do odpoczynku.

Aby iść na urlop bez wyrzutów sumienia, zostaw po sobie porządek. Wyczyść biurko z porozkładanych papierów, wyślij e-mail do pracowników i klientów, informując ich, że wyjeżdżasz. To, czego nie zdążysz zrobić przed urlopem, powierz innym, czyli deleguj uprawnienia. Co z tego, że wyjedziesz na urlop, skoro myślami będziesz w pracy?

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

POLECANE zwiń