Większa ochrona rodziców przed wypowiedzeniem

Środa, 31 maja (05:58)

Opiekunowie zyskają efektywniejszą ochronę przed wypowiedzeniem. Wystarczy, że zachowają część urlopu rodzicielskiego.

Zdjęcie

(zdj. ilustracyjne) /123RF/PICSEL
(zdj. ilustracyjne)
/123RF/PICSEL

Pracownik ma zyskać dodatkowe sześć lat na skorzystanie z urlopu rodzicielskiego. To oznacza, że wydłuży się czas, w którym może unikać zwolnienia. Wystarczy, że skorzysta z zachowanej części urlopu, gdy spodziewa się wypowiedzenia. Podobny efekt osiągnie też, jeśli w odpowiednim czasie złoży wniosek do pracodawcy o objęcie np. indywidualnym rozkładem lub ruchomym czasem pracy.

Takie uboczne skutki może wywołać projekt dyrektywy dotyczącej godzenia obowiązków zawodowych i rodzicielskich przedstawiony przez Komisję Europejską.

Reklama

Dłuższa ochrona

Zgodnie z propozycjami KE urlop rodzicielski będzie można wykorzystać najpóźniej do ukończenia przez dziecko 12 lat. W Polsce pracownik ma obecnie takie prawo do końca roku kalendarzowego, w którym dziecko kończy sześć lat. W praktyce wydłużenie tego terminu oznacza, że automatycznie dłuższy będzie też czas, w którym pracownik może skorzystać z gwarancji zatrudnienia. W okresie korzystania z urlopu jest bowiem chroniony przed zwolnieniem.

Wystarczy zatem, że zachowa na później np. 16 tygodni rodzicielskiego (przepisy zezwalają obecnie na późniejsze wykorzystanie maksymalnie takiego wymiaru) i złoży wniosek o ich udzielenie, gdy np. planowane są cięcia etatów w firmie. Jeśli ma jedno dziecko, na zastosowanie takiego manewru będzie miał aż 12 lat, a przy większej liczbie dzieci - nawet ponad 20 lat. To ważne uprawnienie dla rodziców.

- Może być ono używane do unikania zwolnień. Już obecnie wielu opiekunów wykorzystuje swoje uprawnienia w tym celu. Dotyczy to np. obniżania wymiaru czasu pracy po powrocie z rodzicielskiego - tłumaczy dr Magdalena Zwolińska, adwokat z kancelarii DLA Piper Wiater.

Podkreśla, że skoro przepisy umożliwiają unikanie zwolnień, to trudno się dziwić, że rodzice z nich korzystają.

- Proponowana zmiana oznaczałaby jednak, że znacząco wydłuży się czas, w którym można skorzystać z takich rozwiązań. To nie najlepsza wiadomość dla zatrudniających - dodaje.

Dlatego firmy negatywnie oceniają omawianą propozycję. W swoim stanowisku do projektu dyrektywy Pracodawcy RP wskazali, że wydłużenie okresu korzystania z rodzicielskiego jest niezrozumiałe. Ich zdaniem Bruksela nie uzasadniła, dlaczego datą graniczną ma być ukończenie przez dziecko 12 lat.

Zdjęcie

  /Dziennik Gazeta Prawna
 
/Dziennik Gazeta Prawna

Skuteczny wniosek

Firmy nie zgadzają się też na inną zmianę dotyczącą ochrony pracowników. KE proponuje, aby każdy rodzic dziecka do 12 lat mógł występować do pracodawcy o objęcie go elastyczną organizacją pracy (np. telepracą albo indywidualnym rozkładem czasu pracy).

Opiekunowie w Polsce mogą składać takie wnioski już teraz, ale zgodnie z projektem dyrektywy mają zyskać ochronę przed zwolnieniem nie tylko w okresie korzystania z takiego przywileju (o ile zgodzi się na niego pracodawca), ale też w czasie, w którym występują o jego udzielenie. Wystarczy zatem, że rodzic, który spodziewa się zwolnienia, wystąpi z wnioskiem do firmy o objęcie go np. ruchomym czasem pracy.

- Nie kwestionując dobrych chęci projektodawców, trzeba jednak zauważyć, że taka zmiana będzie prowadzić do nadużyć. Jest ich tym więcej, im więcej ochrony przyznaje się konkretnej grupie zatrudnionych - ostrzega Sławomir Paruch, radca prawny i partner w Kancelarii Raczkowski Paruch.

Podkreśla, że pracownicy mogą składać wnioski "na zapas" tylko po to, aby zyskać gwarancję utrzymania etatu.

- A ochrona przysługująca rodzicom już teraz jest bardzo szeroka. Obejmuje okresy ciąży, urlopów macierzyńskich i rodzicielskich, pracy w obniżonym wymiarze po powrocie z opieki - dodaje.

Co więcej, sama odmowa pracodawcy w sprawie objęcia elastyczną organizacją pracy nie musi oznaczać, że zatrudnionemu nie przysługuje już żaden rodzaj ochrony. Jeśli zwolniony z pracy rodzic uprawdopodobni przed sądem, że stracił etat z powodu korzystania z uprawnień (np. złożenia wniosku o objęcie go elastyczną organizacją pracy), pracodawca będzie musiał udowodnić, że to nieprawda. W praktyce zatem firma, która będzie musiała zwolnić jedną z dwóch osób na podobnych stanowiskach, sprawdzi najpierw, czy któraś z nich korzystała lub wnioskowała o udzielenie uprawnienia na dziecko. I - w celu uniknięcia sporów - raczej zwolni tę, która takich wniosków nie przedstawiała.

Kariera a obowiązki

Jednocześnie również w tym przypadku zadziała wydłużenie okresów na skorzystanie z uprawnień rodzicielskich. Opiekun będzie mógł złożyć propozycję objęcia go elastycznymi rozwiązaniami aż do momentu, w którym jego dziecko skończy 12 lat. Zdaniem Konfederacji Lewiatan (KL) w ten sposób wykształci się kolejna grupa szczególnie traktowanych pracowników. W swojej opinii do projektu KL podkreśliła też, że omawiane rozwiązanie wywoła wątpliwości (np. co do związku czasowego między skorzystaniem z uprawnień rodzicielskich a przysługującą z tego tytułu ochroną przed zwolnieniem).

- Teoretycznie projekt ma zachęcać do łączenia kariery zawodowej z obowiązkami opiekuńczymi. Ale w praktyce oznacza on dla pracodawców komunikat: uważaj, jeśli zatrudniasz kogoś, kto ma uprawnienia związane z posiadaniem rodziny - podsumowuje Robert Lisicki, radca prawny, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Łukasz Guza
30 maja 2017

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

Dziennik Gazeta Prawna
POLECANE zwiń