We wtorek strajk ostrzegawczy w szpitalu w Dąbrowie Górniczej

Czwartek, 17 marca 2016 (16:46)

​Dwugodzinny strajk ostrzegawczy odbędzie się we wtorek 22 marca w Zagłębiowskim Centrum Onkologii (ZCO) - Szpitalu Specjalistycznym im. Sz. Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej - poinformowały w czwartek związki zawodowe działające w tej placówce.

Zdjęcie

We wtorek strajk ostrzegawczy w szpitalu w Dąbrowie Górniczej /Stefan Maszewski /Reporter
We wtorek strajk ostrzegawczy w szpitalu w Dąbrowie Górniczej
/Stefan Maszewski /Reporter

Jak poinformowała przewodnicząca Solidarności w dąbrowskim szpitalu Elżbieta Żuchowicz, o przeprowadzeniu strajku ostrzegawczego zdecydowały wszystkie związki zawodowe działające w tej placówce. - Nasza cierpliwość już się wyczerpała. Mediacje nie przynoszą efektu, a w dodatku dyrekcja nie dotrzymuje zobowiązań, które wobec nas podjęła w obecności mediatora - powiedziała przewodnicząca.

Dodała, że w szpitalu cały czas organizowane są spotkania z pracownikami poszczególnych oddziałów, podczas których strona związkowa informuje załogę o przebiegu dotychczasowych rozmów płacowych. - Większość pracowników jest zdania, że najwyższy czas, aby zorganizować strajk - podkreśliła.

Reklama

Testowanie leków - zarobisz nawet 200 euro dziennie

100-200 euro dziennie - tyle, średnio, można zarobić w Niemczech, poddając się testom na działanie nowych leków. Wystarczy być dyspozycyjnym, mieć dobry stan zdrowia, no i znać na tyle język aby dogadać się z lekarzem. Testowanie leków jest bardzo popularne także w tak chętnie wybieranej przez... czytaj więcej

Od wielu miesięcy w dąbrowskim szpitalu trwa spór zbiorowy na tle płacowym. Po kolejnych rundach rokowań spór wszedł fazę mediacji. W związku z przeciągającymi się rozmowami i brakiem porozumienia z pracodawcą 11 marca organizacje związkowe ogłosiły akcję protestacyjną, budynek szpitala został oflagowany. Kolejnym krokiem jest strajk ostrzegawczy.

Przewodnicząca zapewniła, że podczas strajku życie i zdrowie pacjentów nie będą zagrożone. - O żadnym odchodzeniu od łóżek nie ma mowy. Jednak pacjenci muszą się liczyć z tym, że w dniu strajku przez te dwie godziny pojawią się pewne utrudnienia, np. dłuższy czas oczekiwania na udzielenie porady czy badanie. Niemniej zrobimy wszystko, aby skutki strajku były dla pacjentów jak najmniej uciążliwe. Ich zdrowie jest dla nas najważniejsze. Liczymy na zrozumienie ze strony pacjentów i wsparcie - podkreśliła.

Strona związkowa domaga się podwyżek płac dla wszystkich pracowników w wysokości 300 zł brutto. W ocenie związkowców wynagrodzenia w szpitalu są zbyt niskie. Część osób otrzymuje podwyżki tylko, gdy rośnie płaca minimalna. Dodatkowo zarobki na tych samych stanowiskach są znacznie zróżnicowane. Jak podkreślają reprezentanci organizacji związkowych, z tego powodu i ze względu na złą organizację pracy ze szpitala odchodzi wielu specjalistów.

Młodzi lekarze skarżą się do premier w sprawie niskich wynagrodzeń

Niskie wynagrodzenie lekarza rezydenta to jedna z największych przeszkód, która uniemożliwia wielu lekarzom w Polsce zdobycie specjalizacji - oceniają w liście do premier Beaty Szydło medycy i apelują o działania w tym obszarze. czytaj więcej

Właśnie brak lekarzy internistów był przyczyną niedawnych problemów szpitala - przez 1,5 miesiąca w placówce nie działał jedyny w mieście oddział internistyczny. W poniedziałek dyrekcja szpitala podała, że lekarze zostali zatrudnieni i oddział wznowił działalność. Gdyby tak się nie stało, placówka straciłaby znaczącą część kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.

W szpitalu trwa kontrola NFZ, która ma m.in. zbadać sprawę zgonu pacjentki, odesłanej z dąbrowskiego szpitala w czasie, kiedy nie działał tam oddział. Pacjenci byli w tym czasie przewożeni do szpitali w sąsiednich miejscowościach.

W poniedziałkowym oświadczeniu dyrekcja szpitala podkreśla, że trudności placówki wynikają m.in. z braku kontraktu na leczenie onkologiczne.

"ZCO wybudowano i wyposażono w nowoczesny sprzęt i byłoby nielogiczne, gdyby z powodu oczekiwania na kontraktowanie nie wykorzystać tego zaplecza do pomagania chorym z terenu Zagłębia i nie tylko. Dlatego leczymy pacjentów bez kontraktu, co niestety powoduje systematyczne pogarszanie się sytuacji finansowej szpitala. Nie z naszej woli znaleźliśmy się w systemowo określonej sytuacji finansowej, na którą nie mamy wpływu. W związku z tym musimy dokładnie planować każdy wydatek i przestrzegać dyscypliny finansowej, co przekłada się bezpośrednio na możliwości wzrostu wynagrodzeń kadry medycznej" - napisano w oświadczeniu.

Dyrekcja zaapelowała do pracowników "o zrozumienie sytuacji i powrót do rozmów o wynagrodzeniach po uzyskaniu kontraktu".

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

POLECANE zwiń