W Katowicach płacą najlepiej

Wtorek, 15 stycznia 2013 (10:14)

W stolicy Górnego Śląska zarabia się prawie 5 tys. zł. W Białymstoku niecałe 3 tys. zł.

Zdjęcie

Od lat przeciętne zarobki w stolicy Górnego Śląska windują górnicy /123RF/PICSEL
Od lat przeciętne zarobki w stolicy Górnego Śląska windują górnicy
/123RF/PICSEL
W pierwszych trzech kwartałach ubiegłego roku przeciętne wynagrodzenie w przedsiębiorstwach funkcjonujących w Katowicach wyniosło 4962 zł i było o 170 zł wyższe niż w tym samym okresie roku poprzedniego - wynika z danych Urzędu Statystycznego we Wrocławiu. Pod względem wzrostu zarobków nieco lepiej było tylko w Warszawie, gdzie średnia płaca wzrosła w tym czasie o 188 zł - do 4804 zł, a także w Łodzi, gdzie zwiększona została o 174 zł - do 3344 zł. W pozostałych miastach wojewódzkich podwyżki wynagrodzeń były mniejsze i w efekcie zwiększył się płacowy dystans dzielący je do Katowic.

Pobierz darmowy PIT 2012

- Od lat przeciętne zarobki w stolicy Górnego Śląska windują górnicy, których wynagrodzenia rosną niezależnie od koniunktury gospodarczej, w wyniku nacisków silnych związków zawodowych. Ponadto w mieście tym jest też dużo firm związanych z przemysłem przetwórczym, które również dobrze płacą pracownikom - ocenia Piotr Bujak, główny ekonomista Nordea Banku. Dodaje, że w Warszawie średnie pensje są wysokie, bo podnoszą je mieszczące się w stolicy centrale przedsiębiorstw zatrudniające specjalistów, których trzeba dobrze wynagradzać. - Ponadto w Warszawie są najwyższe koszty utrzymania, co również wpływa na poziom płac - twierdzi Bujak.

Reklama

Na trzecim miejscu w rankingu płacowym znalazł się Gdańsk. W ubiegłym roku stracił on nieco do lidera, ale średnia pensja w tym mieście była i tak wysoka - wyniosła 4652 zł, była więc tylko o 310 zł niższa niż w Katowicach. O wysokich zarobkach w Gdańsku decydują liczne inwestycje realizowane w tym mieście, wśród których są m.in. przedsięwzięcia związane z budową Gdańskiego Terminalu Kontenerowego DCT. Dobrze płaci także m.in. Grupa Lotos - drugi po Orlenie producent paliw w Polsce.

Na płacowej mapie Polski są jednak miasta, w których nie dość, że zarabia się niewiele, to jeszcze coraz mniej w porównaniu z Warszawą czy Katowicami. Na przykład w Białymstoku, Zielonej Górze i w Gorzowie Wielkopolskim pensje są aż o 1870-2050 zł niższe niż w stolicy Górnego Śląska i wynoszą 2,9-3,1 tys. zł. - To nie przypadek. W tych aglomeracjach mało jest dużych firm, zwłaszcza rozwiniętych technologicznie, zatrudniających specjalistów o wyjątkowych umiejętnościach, którym oferuje się solidne wynagrodzenia - podkreśla Bujak. Dominują w nich małe i średnie firmy, w których zwykle płaci się wyraźnie mniej. Ponadto nie jest tajemnicą, że w małych przedsiębiorstwach dość często płaci się pod stołem, aby zmniejszyć koszty i nie płacić podatków. To niekorzystnie wpływa na oficjalny poziom płac w niektórych miastach.

Co gorsza, w najbliższym czasie rozwarstwienie płacowe może się jeszcze powiększyć. Eksperci zwracają bowiem uwagę, że mniejsze ośrodki miejskie (a do takich zalicza się m.in. Gorzów Wielkopolski i Zieloną Górę) odczują spowolnienie gospodarcze bardziej niż duże aglomeracje. Ze stopniowym zacieraniem w płacach między miastami będziemy mieli do czynienia dopiero wtedy, gdy powróci lepsza koniunktura i poprawi się sytuacja na rynku pracy.

Zdjęcie

/Dziennik Gazeta Prawna
/Dziennik Gazeta Prawna

Janusz K. Kowalski

15 stycznia 2013 (nr 10)

Oblicz swoją płacę netto. Sprawdź, ile trafia do ZUS, NFZ i US

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

Dziennik Gazeta Prawna
POLECANE zwiń