W Berlinie za 1600 euro miesięcznie

Niedziela, 24 kwietnia 2016 (06:00)

Pan Mariusz od roku mieszka i pracuje w Berlinie. Jest tam zatrudniony w firmie zajmującej się sprzątaniem. To łatwe zajęcie, które wykonywać może każdy, choć akurat on jest także kierowcą podnośnika używanego do mycia wysokich budynków. Pracę trudno uznać za szczególnie męczącą samą w sobie. Liczba godzin, które przepracowuje, powoduje jednak zmęczenie. Lecz co najważniejsze, daje też dobre zarobki.

Zdjęcie

Berlin nie jest tani /AFP
Berlin nie jest tani
/AFP

Pan Mariusz spod Głogowa do niemieckiej stolicy pojechał za kolegę, który przez kilka lat pracował w tamtejszej firmie zajmującej się sprzątaniem. Musiał jednak wrócić do kraju z przyczyn osobistych. Przed odjazdem szef prosił go, by znalazł mu kogoś innego z Polski na podmianę. Polacy mają tam bowiem dobrą opinię, co przekłada się na to, że na około dwudziestu pracowników połowa to właśnie nasi rodacy.

Niemiec bardzo ucieszony

Bohater tego tekściku to młody człowiek, bez rodziny i dobrej pracy w Polsce. Tu pracował na stacji diagnostycznej za nieco ponad dwa tysiące złotych na rękę. A że temu znajomemu, który z Berlina zjeżdżał, ufał, to też nie wahał się długo, tylko pracę rzucił i wyjechał.

Reklama

Tu dodamy, że posiada prawo jazdy kategorii C, co bardzo ucieszyło Niemca, szefa firmy. Potrzebował bowiem kierowcy do podnośnika koszowego.

- Jak się okazało, nie musiałem nawet zamieniać mojego prawa jazdy - mówi pan Mariusz. - To polskie w zupełności wystarczy. Był tylko jeden warunek, musiałem w Niemczech mieć meldunek. Z tym nie było problemu. Wraz z dwoma innymi Polakami wynajmujemy trzypokojowe mieszkanie, każdy ma tam swój pokój. Słowem pełen "legal".

Zresztą trudno wyobrazić sobie, by inaczej mógł jeździć po Berlinie podnośnikiem o maksymalnym zasięgu 26 metrów. To wystarczy na wszystkie budynki, które czyszczą. To przeważnie biurowce, banki, sale sportowe, centra konferencyjne i sklepy.

- Przy czym w przypadku na przykład banków szef ma podpisaną umowę, że w określonym dniu tygodnia przyjeżdżamy i robimy porządki - mówi. - Generalnie jednak są to terminy nieregularne. Na przykład różne sale sportowe czy konferencyjne. Tam często pracujemy w soboty i w niedziele. Odbywają się w nich bowiem konferencje lub sportowe imprezy, a na drugi dzień, czyli na poniedziałek, musi być wysprzątane, bo od rana znów będą używane.

Często myją też sklepy, zarówno te w galeriach handlowych, jak i "zwykłe" na głównych ulicach. Tu dodamy, że kiedy nie jeździ podnośnikiem, bo nie ma na to akurat zapotrzebowania, to wraz z innymi sprząta.

- W bankach sprzątamy w godzinach ich pracy - wyjaśnia. - W salach konferencyjnych czy sportowych po imprezie. Natomiast w sklepach to albo po zamknięciu, albo przed otwarciem. Przy czym tych sklepów są tysiące. U nas sprzedawczyni dostaje wiadro, gąbkę i sama "jedzie" witrynę. Tam z reguły wynajmuje się do tego firmy sprzątające. Nic więc dziwnego, że jest ich tam mnóstwo.

Tu jeszcze ciekawostka. Otóż na zewnątrz budynków pracują tylko do temperatury minus siedem stopni. Dlaczego akurat do tej? Ponieważ przy siedmiu stopniach... zamarza płyn do mycia szyb, jaki stosują.

Tego przerobić nie jest w stanie

Najważniejsze pytanie. Za ile i ile pracy ma? Zaczynając od tego drugiego, odpowiada;

 - Tyle, że nie jestem tego w stanie przerobić. Pracuję około dwustu godzin miesięcznie. Mógłbym więcej, ale fizycznie nie dam rady.

Zarabia 9,55 euro brutto za godzinę, co daje 7,8 netto na godzinę. Za pracę w niedziele ma doliczane "pięćdziesiątki." W sumie miesięcznie na czysto wychodzi około 1600 euro. Teraz koszty utrzymania. Wynajem pokoju i opłaty za media to około 250 euro miesięcznie. Na marginesie, jak zdążył się zorientować, na zachodzie Niemiec, nawet w znacznie mniejszych miastach te opłaty często są wyższe. Jedzenie to około 200 euro miesięcznie. Liczy, że jeszcze ze 150 się rozejdzie. Czyli zostaje mu około tysiąc euro miesięcznie na czysto. I na tym można zakończyć ten tekst, retorycznym pytaniem. Gdzie w Polsce tyle odłoży, czy chociaż zarobi?

Damian Szymczak

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

POLECANE zwiń