W 2016 roku branża outsourcingowa może zatrudnić 20 tys. pracowników

Środa, 16 grudnia 2015 (05:51)

Nawet 20 tys. nowych miejsc pracy może powstać w przyszłym roku w polskich firmach z sektora outsourcingowego. Branża rozwija się bardzo dynamicznie i można oczekiwać, że w 2016 roku utrzyma tempo wzrostu na poziomie 18-20 proc. Centra usług wspólnych powstają w kolejnych polskich miastach.

Zdjęcie

W 2016 roku branża outsourcingowa może zatrudnić 20 tys. pracowników /123RF/PICSEL
W 2016 roku branża outsourcingowa może zatrudnić 20 tys. pracowników
/123RF/PICSEL

Firmy świadczące usługi outsourcingowe powstają już nie tylko w Krakowie, Warszawie czy Wrocławiu, czyli miastach, które od dawna ściągają najwięcej inwestycji tego sektora, lecz także zaczynają są coraz bardziej widoczne w Trójmieście, Poznaniu, Lublinie czy Bydgoszczy.

- Przewidujemy, że 2016 rok będzie kolejnym rokiem stabilnego wzrostu - podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Wiktor Doktór, prezes Fundacji Pro Progressio. - Widzimy, że branża BPO i SSC w Polsce rozwija się w tempie około 18-20 proc. rok do roku. Przewidujemy, że ta dynamika będzie zachowana. Natomiast następuje trochę większa dywersyfikacja między ośrodkami miejskimi, gdzie ten sektor będzie się rozwijał.

Taka skala to mniej więcej 18-20 tys. miejsc pracy tworzonych w ciągu roku, z czego połowa pochodzi z nowych inwestycji.

- Nowe inwestycje, czy to zagraniczne, czy krajowe, wiążą się z tworzeniem nowych miejsc pracy. Nowe miejsca pracy to nowe podatki, z których korzyści czerpie i gmina, i samorząd lokalny, a przede wszystkim pracownicy, którzy mogą zdobywać nowe doświadczenie. Inwestycje zagraniczne mają bardzo znacząco wpływają na rozwoju miast regionalnych.

Inwestycje branży outsourcingowej pojawiają się bowiem już nie tylko w dużych miastach. Także te mniejsze mogą zabiegać o uwagę sektora BPO (centrów outsourcingu procesów biznesowych) i SSC (centrów usług wspólnych). Udało się to np. Olsztynowi czy Elblągowi w województwie warmińsko-mazurskim. Do tej grupy dołączył niedawno Rzeszów, który stał się siedzibą Europejskiego Centrum Księgowego firmy Deloitte. Poszerza się bowiem zakres usług świadczonych przez centra z Polski. Nie są to już jak na początku wyłącznie centra finansowo-księgowe.

- Wielokrotnie ci, którzy byli w Polsce z takimi usługami, świadczą już szereg innego typu usług - zwraca uwagę prezes Fundacji Pro Progressio. - Ośrodki miejskie takie jak np. Olsztyn czy Elbląg są w polu zainteresowania takich firm, które mogą zbudować swoje centra, dając pracę 100-150 osobom.

Obecnie polskie centra outsourcingowe świadczą m.in. szeroko pojęte usługi informatyczne, badawczo-rozwojowe, związane z zakupami, obsługą prawniczą. Otwierają je inwestorzy z wielu krajów.

- Obserwujemy, że w ostatnim czasie rośnie zainteresowanie inwestorów z rynku niemieckiego i rynku ukraińskiego. To oznacza, że mamy kompetencje językowe, takie jak język niemiecki czy ukraiński - mówi prezes Wiktor Doktór z Fundacji Pro Progressio. - Rekomendujemy, aby na to zwrócić uwagę, gdyż tutaj istnieje duże prawdopodobieństwo szybkiego pozyskania nowych inwestorów.

Reklama

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

Źródło informacji

Newseria Inwestor
POLECANE zwiń