Transport: Od lipca płaca minimalna dla kierowców we Francji

Środa, 22 czerwca 2016 (11:07)

1 lipca w życie wchodzi francuski dekret wykonawczy do ustawy o płacy minimalnej. Kierowcy realizujący transport na terenie Francji mają powody do zadowolenia, ponieważ zarobią minimum 9,67 euro na godzinę. Pracodawcy pomstują na wzrost kosztów.

Zdjęcie

Od lipca płaca minimalna dla kierowców we Francji /PAP
Od lipca płaca minimalna dla kierowców we Francji
/PAP
Komisja Europejska rozpoczyna postępowanie przeciwko Francji za płacę minimalną

Komisja Europejska rozpoczęła postępowanie przeciwko Francji za naruszenie unijnego prawa. Chodzi o przepisy dotyczące płacy minimalnej, które mają obowiązywać także w transporcie międzynarodowym. czytaj więcej

Francja to kolejny kraj po Niemczech, który zdecydował się na takie rozwiązanie. Zarówno Paryż, jak i Berlin tłumaczą wprowadzenie płacy minimalnej dla pracowników delegowanych koniecznością walki z nieuczciwą konkurencją. Z kolei kraje, w które najmocniej uderzają te ustawy argumentują, że zarówno MiLoG jak i Loi Macron są niezgodne z prawem unijnym oraz ideą wspólnego rynku transportowego.

Inne porządki prawne

Jak zauważają eksperci, problemem nie jest tylko wysokość wynagrodzenia, ale też skomplikowanie przepisów i różnica na poziomie składników wynagrodzenia pomiędzy państwami. - O ile w MiLoGu praktyka kontrolna potwierdziła sposób rozliczania zaproponowany przez OCRK, o tyle w przypadku francuskiej płacy minimalnej sam proces rozliczania jest dużo bardziej skomplikowany i obarczony wieloma barierami administracyjnymi. Do obowiązków firm transportowych należy m.in. wyznaczenie godzin pracy zgodnie z zasadami obowiązującymi na terenie Francji, w tym płacą minimalną wynoszącą 9,67 euro na godzinę. Firma musi też pamiętać, aby wyznaczyć swojego przedstawiciela we Francji, który będzie przechowywać niezbędne dokumenty do okazania w przypadku kontroli - tłumaczy Bartosz Najman, prezes zarządu Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców.

Reklama

Wliczać czy nie wliczać?

Na tym nie koniec. Francuska Państwowa Inspekcja Pracy może kontrolować również wypłacanie innych dodatków (takich jak stażowy, z tytułu pracy w porze nocnej, w niedzielę i święta oraz dodatki dotyczące podróży służbowych) wynikających z krajowego układu zbiorowego. Uwzględnianie tych składników w sektorze transportowym nie jest zgodne z dyrektywą o delegowaniu pracowników. Istnieje jednak obawa, że kontrolujący zastosują się do krajowych przepisów, co jest złą wiadomością dla polskich firm transportowych, ponieważ spowoduje to znaczny wzrost kosztów wykonywania przewozów we Francji.

W. Waszczykowski: Chcemy podnieść pensje, by skłonić emigrantów do powrotu

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

Więcej na temat:Francja | kiierowcy | zarobki
POLECANE zwiń