Tragiczna sytuacja młodych na rynku pracy

Czwartek, 8 sierpnia 2013 (06:00)

O rynku pracy młodych w Polsce opowiada Iwona Cekal, konsultant w jednej z największych międzynarodowych firm doradztwa personalnego Kienbaum.

Zdjęcie

Mamy obecnie prawdziwe zatrzęsienie młodych-zdesperowanych /123RF/PICSEL
Mamy obecnie prawdziwe zatrzęsienie młodych-zdesperowanych
/123RF/PICSEL

1. Na rynku pracy jest dziś prawdziwe zatrzęsienie tzw. młodych-zdesperowanych, którzy szukają staży, praktyk, pierwszej pracy. Pracodawcy często to wykorzystują, chcąc mieć bezpłatnych pracowników. Z naszych obserwacji, wynika, że w porównaniu do ubiegłych lat, zdecydowanie wzrosła liczba firm, które korzystają z bezpłatnych staży, praktyk.

Oferty pracy dla Ciebie

IWONA CEKAL:

Rynek jest ciężki, więc bardzo dużo młodych ludzi jest skłonnych w zamian za doświadczenie w CV, pracować za darmo, albo za symboliczne pieniądze. Ten trend przybiera na sile zwłaszcza w Warszawie i w dużych miastach. Korporacje wykorzystują możliwości nawiązania współpracy z ludźmi dopiero wchodzącymi na rynek pracy. Firmy te mają często podpisane umowy partnerskie z uczelniami, szkołami, zgodnie z którymi oferują praktyki i staże dla studentów. Najczęściej są to kilkumiesięczne bezpłatne staże i praktyki. Tylko tym najzdolniejszym proponują po stażach pracę.  

Reklama

2.Pracodawcy "bronią się" twierdząc, że młodzi ludzie nie powinni żądać wynagrodzeń, zanim się czegoś nie nauczą. Większość przychodzi na staże, praktyki nie mając żadnego doświadczenia zawodowego i umiejętności. Ponadto podnoszą temat, że młodzi mają postawę roszczeniową, są mało elastyczni, a ich podejście do pracy pozostawia wiele do życzenia.

IWONA CEKAL

: Jest trochę prawdy w tym, że dziś młodzi ludzie mają mniej pokory i wyższe oczekiwania.  Młodzi są nastawieni na sukces, asertywni, często szukają konkretnej pracy zgodnej z ich zainteresowaniami, wykreowaną ścieżką kariery, wymaganiami finansowymi. Rynek te oczekiwania weryfikuje. Świeżo upieczeni absolwenci uczą się pokory dopiero, kiedy zetkną się z brakiem zainteresowania ze strony pracodawców. Młodzi często nie zdają sobie często sprawy, że rynek się zmienił, że jest bardzo ciężki. W ogóle dużo trudniej jest dziś zdobyć pracę, a pracodawcy mają w czym wybierać.  

3. W takim razie jak młody człowiek może zwiększyć swoje szanse na rynku pracy?  

IWONA CEKAL:

Na pewno liczy się aktywność i elastyczne podejście do szukania pracy. Staże i praktyki, nawet początkowo bezpłatne, są bardzo ważne. Młodzi ludzie, którzy już na studiach działają w różnego rodzaju organizacjach, starają się o stypendia, staże, praktyki mają zdecydowanie większe szanse na znalezienie pracy. Często o powodzeniu w tych poszukiwaniach decyduje przypadek, ale temu przypadkowi trzeba zawsze pomóc.

Absolwenci powinni skupić się na kontaktowaniu się z agencjami rekrutacyjnymi oferującymi stanowiska niższego szczebla, działami HR, przeglądać portale pracownicze. Po studniach humanistycznych i społecznych celem takich młodych ludzi mogą być wydawnictwa, szkolnictwo, agencje kreatywne, reklamowe, PR, firmy doradcze, ale też firmy dystrybucyjne, produkcyjne. Tam można zaczynać karierę w działach marketingu, komunikacji, stanowisk asystenckich. Sukces w znalezieniu pracy często zależy od zdolności interpersonalnych, asertywności, autoprezentacji. Im są one lepsze, tym większe szanse dana osoba ma na szybkie znalezienie zatrudnienia. Są tacy co już po miesiącu poszukiwań mają pracę, innym zajmuje to nawet rok.

4. Co można zmienić w przygotowaniu zawodowym młodych pracowników by lepiej sobie dawali radę na rynku pracy?

IWONA CEKAL:

Przede wszystkim należałoby może zwrócić uwagę młodych ludzi na szkoły kształcące w konkretnych zawodach, technika, szkoły zawodowe. Obecnie na rynku jest dużo osób kończących studia wyższe. To wynika m. in. z trendu, który był silny jakiś czas temu, kiedy promowano wybór wyższych uczelni. Technika, szkoły zawodowe zaczęły być traktowane po macoszemu. Wydaje się, że to jest rola rządu, aby popracować nad systemem szkolnictwa w Polsce. Warto też byłoby wypromować wśród młodych ludzi możliwości dokształcania się za pośrednictwem organizacji, instytucji, które oferują kursy doszkalające, przekwalifikowujące.    

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

 
POLECANE zwiń