Szukasz pracy za granicą? Uważaj na oszustów

Niedziela, 4 grudnia 2011 (07:00)

Łatwowierność rodzi oszustów - ludowe przysłowie przestrogą dla rodaków, którzy od 1 maja 2011 r. mogą bez ograniczeń zatrudniać się w Niemczech, Austrii i Szwajcarii. Nowo otwarte rynki pracy czekają na Polaków, którzy z nadzieją chcą korzystać z każdej możliwości zarobku, a oszuści zacierają ręce.

Zdjęcie

Uważaj na ogłoszenia z kontaktowym numerem telefonu komórkowego w prasie lub internecie /© Panthermedia
Uważaj na ogłoszenia z kontaktowym numerem telefonu komórkowego w prasie lub internecie
/© Panthermedia
W sidła naciągaczy wpadają na ogół osoby bardzo mocno zdeterminowane w poszukiwaniu pracy. Fałszywi pośrednicy kuszą wysokimi zarobkami w zagranicznej walucie, zorganizowaniem transportu, zakwaterowania i załatwieniem wszelkich formalności u obcojęzycznego pracodawcy. W zamian za "pośrednictwo", żądają zadatku. Potem ślad po nich ginie.

- Od maja br. mieliśmy kilkanaście takich przypadków, z czego kilka zgłosiliśmy na policje. Na pozostałe oszukani, oprócz dowodu wpłaty, nie mieli dowodów. Scenariusz był zawsze podobny - ogłoszenie z kontaktowym numerem telefonu komórkowego w prasie lub internecie: "pilnie poszukiwany pracownik do pracy zagranicą, wysokie zarobki". Podczas rozmowy telefonicznej z kandydatem naciągacze podawali się za pracownika znanych agencji zatrudnienia, np. Adecco. Po przeprowadzeniu ekspresowej rekrutacji, chętnych do podjęcia pracy instruowano o konieczności wpłacenia pieniędzy na pokrycie kosztów przejazdu, zakwaterowania czy załatwienia niezbędnych dokumentów dla nowego pracodawcy. Kontakt z pośrednikiem urywał się po przesłaniu pieniędzy. Zaniepokojeni kandydaci kontaktowali się z nami, aby ustalić co się dzieje i ... dowiadywali się, że padli ofiarą oszusta - mówi Przemysław Osuch, Business Development Director w Adecco Poland.

Szczęście w nieszczęściu

Reklama

W ten sposób, bez jakiegokolwiek osobistego kontaktu, oszuści podający się za pracowników Adecco, inkasowali pieniądze od ludzi szukających pracy za granicą.

- Mnie uratowało nieporozumienie. W internecie znalazłam ogłoszenie, że szukają kobiet do sprzątania salonu BMW w Niemczech, obiecywali wysokie zarobki. Mieszkam blisko Niemiec, w Polsce mam córkę, tak blisko z pracy do domu - nie to co z Wielkiej Brytanii, gdzie pracowałam jakiś czas temu. Od razu zadzwoniłam. W krótkiej rozmowie dowiedziałam się, że "organizatorem" jest firma Adecco - człowiek, który podawał się za jej pracownika, zachwalał doświadczenie firmy w zagranicznych rekrutacjach, zapewniał, że to bezpieczna, pewna i przede wszystkim wysoko płatna praca, bo 1800 euro na rękę miesięcznie. Na koniec poinformował mnie, że aby dostać kod do logowania na stronę osób zatrudnionych w związku z tą ofertą, muszę wpłacić 200 euro na podany przez niego numer konta. Na przekazanie kodu umówiliśmy się w placówce - tyle, że ja byłam pewna, że chodzi o placówkę firmy Adecco... Oszustowi chodziło o placówkę banku, w którym miałam wpłacić pieniądze. Zanim dojechałam w umówione miejsce, zadzwoniłam do "pośrednika" informując, że na podanym przez niego adresie nie ma placówki Adecco. Zdenerwował się, sytuacja wydała mi się podejrzana i postanowiłam to sprawdzić u źródła. Okazało się, że o mały włos zostałabym naciągnięta na 200 euro... Sprawę zgłosiłam na policję. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Znalazłam fajną pracę w Niemczech właśnie za pośrednictwem Adecco - wspomina pani Anna ze Szczecina.

Czytaj raport specjalny Biznes INTERIA.PL o pracy w Niemczech

Grubymi nićmi szyte

Kolejna historia także przez przypadek skończyła się "happy endem".

- Praca w Niemczech, sprzątanie hotelu, język komunikatywny - wyglądało interesująco. W rozmowie telefonicznej okazało się, że są już tylko dwa wolne miejsca, a chętnych dużo, więc jeśli jestem zdecydowana, muszę wpłacić 650 zł. Czerwona lampka zapaliła się, gdy "rekruter", podający się za pracownika dużej międzynarodowej agencji rekrutacyjnej, prosił o wpłacenie pieniędzy za pośrednictwem portalu, który okazał się internetowym kantorem wymiany walut! Po zalogowaniu wybiera się interesującą walutę, zaznacza, jaką kwotę chcemy wymienić i wprowadza numer kont bankowych biorących udział w transakcji. Można wybrać rachunek, na który ma zostać wykonany przelew zwrotny - konto własne lub obce - w tym przypadku byłoby to konto naciągacza. Po drugie, rozmowę przeprowadziliśmy w sobotę, a umowę kurier miał dostarczyć w niedzielę. Zastanowiło mnie, że agencja działa w dni wolne od pracy. Oszust tłumaczył, że to wyjątkowa sytuacja, bo klient pilnie potrzebuje pracowników. Zaczął po prostu kręcić. Nagle zmienił warunki i na przekazanie umowy chciał umówić się w kantorze w sobotę. To potwierdziło moje przypuszczenia co do jego wiarygodności. Zadzwoniłam do biura agencji, którą oszust rzekomo reprezentował, okazało się, że taki człowiek tam nie pracuje - opowiada pani Małgorzata z Poznania.

Nic na własną rękę

Mimo możliwości, jakie oferują zagraniczne rynki pracy, trzeba zachować szczególną ostrożność w wyborze ofert. Z pomocą przychodzą firmy wyspecjalizowane w rekrutacji pracowników.

- Legalna agencja nigdy nie pobiera pieniędzy za pośrednictwo w znalezieniu pracy, nie "ściąga" ich także z wynagrodzenia i nie wysyła pracownika bez przedstawienia umowy o kierowanie do pracy za granicą, w której potwierdzone są warunki zatrudnienia. Kandydaci szukający pracy za pośrednictwem firm takich jak Adecco, zdobywają pełną wiedzę nie tylko na temat charakteru pracy i możliwości rozwoju na konkretnym stanowisku, ale również specyfiki warunków życia za granicą m.in. kosztów utrzymania, systemu pracy. To pozwala zminimalizować ryzyko i uniknąć rozczarowań. Ponadto agencja pomaga zorganizować wyjazd pracownika do miejsca pracy m.in. zajmuje się zaplanowaniem podróży, pomaga znaleźć zakwaterowanie, wspiera w załatwieniu wszelkich niezbędnych formalności - ale tak jak wspominałem, nigdy nie pobiera za to opłat od kandydatów. Apelujemy do wszystkich osób planujących wyjechać do pracy zagranicę, aby ze szczególną starannością sprawdzały oferty pośredniczące w jej znalezieniu - radzi Przemysław Osuch.

Zgodnie z art. 85 ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (Dz. U. Nr 99, poz. 1001, z późn. zm.), agencja pośrednictwa kierująca do pracy za granicą ma obowiązek zawarcia z osobą kierowaną do pracy umowę o kierowanie do pracy za granicą zawierającą następujące informacje:
  • dane zagranicznego pracodawcy,
  • okres zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej,
  • rodzaj oraz warunki pracy i wynagradzania, a także przysługujące osobie kierowanej do pracy świadczenia socjalne,
  • warunki ubezpieczenia społecznego oraz od następstw nieszczęśliwych wypadków i chorób tropikalnych,
  • obowiązki i uprawnienia osoby kierowanej do pracy oraz agencji pośrednictwa pracy,
  • zakres odpowiedzialności cywilnej stron w przypadku niewykonania lub nienależytego wykonania umowy zawartej między agencją pośrednictwa pracy a obywatelem polskim, w tym stronę pokrywającą koszty dojazdu i powrotu osoby skierowanej do pracy w przypadku niewywiązania się pracodawcy zagranicznego z warunków umowy oraz tryb dochodzenia związanych z tym roszczeń,
  • kwoty należne agencji pośrednictwa pracy z tytułu faktycznie poniesionych kosztów związanych ze skierowaniem do pracy za granicą poniesione na: dojazd i powrót osoby skierowanej, wydawanie wizy, badania lekarskie i tłumaczenie dokumentów,
  • informację o trybie i warunkach dopuszczania cudzoziemców do rynku pracy w państwie wykonywania pracy.
Za co agencje pośrednictwa pracy mogą pobierać opłaty: Zgodnie z art. 85 ust. 2 pkt 7 ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, ze zmianami, dozwolone jest pobieranie od osób opłat z tytułu faktycznie poniesionych kosztów związanych ze skierowaniem do pracy za granicą, tj. kosztów poniesionych na: dojazd i powrót osoby skierowanej, wydawanie wizy, badania lekarskie i tłumaczenie dokumentów - pod warunkiem wyspecyfikowania tych opłat w umowie zawartej z osoba kierowaną do pracy za granicą. Za co agencje pośrednictwa pracy nie mogą pobierać opłat: Agencja pośrednictwa do pracy za granicą pracy od osób, dla których poszukuje zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej, nie może pobierać opłat innych niż wyszczególnione powyżej, tj. opłat z tytułu: dojazdu i powrotu osoby skierowanej, wydawania wizy, badań lekarskich i tłumaczenia dokumentów. Od osób kierowanych do pracy za granicę zabronione jest pobieranie przedpłat, kaucji oraz opłat z tytułu wyszukiwania i wskazania pracodawcy zagranicznego, w szczególności: opłat eksploatacyjnych, wynagrodzenia pracowników, opłat z tytułu wynajmu lokalu, wyjazdów pracowników agencji, rekrutacji, usług pocztowo-telekomunikacyjnych, druków, reklamy i ogłoszeń prasowych. Źródło: Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej

Każda agencja prowadząca rekrutacje do pracy za granicą musi posiadać odpowiedni certyfikat. Lista firm posiadających certyfikaty dostępna jest na stronie (http://www.kraz.praca.gov.pl/). W przypadku, jeśli kandydat ma jakiekolwiek wątpliwości dotyczące agencji, wówczas może sprawdzić jej wiarygodność w Wojewódzkim Urzędzie Pracy.

Szukasz pracy? Przejrzyj oferty w serwisie Praca INTERIA.PL

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

POLECANE zwiń