Szukasz pracy - nie trać czujności podczas rekrutacji

Niedziela, 23 października 2016 (07:00)

Ciekawe obowiązki, atrakcyjne wynagrodzenie, niskie wymagania wobec kandydata - takie ogłoszenia przyciągają wiele osób. Ale mało kto wie, że w ten sposób oszuści starają się zdobyć dane osobowe do celów przestępczych. Swoją niefrasobliwością narażamy się na wiele nieprzyjemnych sytuacji.

Zdjęcie

Oszuści starają się zdobyć dane osobowe do celów przestępczych /123RF/PICSEL
Oszuści starają się zdobyć dane osobowe do celów przestępczych
/123RF/PICSEL

- Dla oszustów najważniejsze jest zdobycie skanów dokumentów tożsamości oraz doprowadzenie do tego, by kandydat wykonał przelew na rachunek bankowy wskazany przez rzekomego przyszłego pracodawcę. Kwota przelewu jest przy tym kwestią wtórną, ponieważ nie służy on kradzieży środków (przelewy często opiewają na kwotę 10 groszy), a potwierdzeniu tożsamości kredytobiorcy w banku lub firmie pożyczkowej - mówi Tomasz Ochocki, ekspert ds. ochrony danych osobowych w ODO 24.

W fikcyjnych procesach rekrutacjach wykorzystywana jest nasza uśpiona czujność, a także brak znajomości przepisów prawa. Niestety sami dzielimy się zbyt dużą ilością danych na swój temat i często bez zastanowienia wykonujemy polecenia fałszywych pracodawców.

Reklama

Jak przestępcy próbują pozyskać informacje o nas? Publikują wzbudzające zainteresowanie oferty na popularnych portalach ogłoszeniowych.

Kuszą w nich wysoką pensją i skromnymi oczekiwaniami. Odpowiedź na jedną z nich powoduje, że kontaktują się z nami przedstawiciele "przyszłego pracodawcy".

Prosząc o dopełnienie formalności, starają się wyłudzić dane osobowe kandydata. Najczęściej oczekują uszczegółowienia CV, skanu dowodu osobistego oraz przelewu z konta bankowego.

Na podstawie zdobytych w taki sposób danych można m.in. zaciągnąć pożyczkę, wynająć mieszkanie lub pokój hotelowy, kupić na raty sprzęt AGD, RTV, założyć fałszywą działalność gospodarczą i wyłudzić np. zwrot podatku. 

- Warto wiedzieć, że według obowiązujących przepisów podczas procesu rekrutacyjnego można od nas żądać podania tylko: imienia (imion) i nazwiska, imion rodziców, daty urodzenia, miejsca zamieszkania (adresu do korespondencji), wykształcenia i przebiegu dotychczasowego zatrudnienia - wskazuje ekspert i dodaje: - Wszystkie pozostałe informacje (np. numer telefonu, adres e-mail, zdjęcie) osoba ubiegająca się o pracę podaje dobrowolnie.

Biorąc udział w rekrutacji, nawet na wymarzone stanowisko, nie powinniśmy zapominać o bezpieczeństwie.  - Przede wszystkim oszczędnie dzielmy się swoimi danymi osobowymi i uważajmy na wszelkie próby ich wyłudzenia, argumentowane potwierdzeniem naszej tożsamości. Sprawdzajmy firmy i osoby, które nas rekrutują. To, czy dana organizacja w ogóle istnieje, najlepiej zweryfikować np. w bazach Krajowego Rejestru Sądowego lub Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej - radzi Ochocki.

Wszystkie dodatkowe informacje potrzebne do podpisania umowy, czy skorzystania ze szczególnych uprawnień przewidzianych w prawie pracy, takie jak nr PESEL, powinniśmy podawać dopiero po zakończeniu procesu rekrutacyjnego.

 


Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

 
Więcej na temat:ogłoszenia | rekrutacja | oszuści
POLECANE zwiń