Statki pasażerskie: 10 w skali Beauforta

Sobota, 10 września 2011 (06:00)

Lubisz morską bryzę i kołysanie fal? Szukasz intratnego zajęcia na sezon? Spróbuj swoich szans na statkach pasażerskich.

Zdjęcie

Pracy na statku zwykle nie da się podjąć z dnia na dzień /© Panthermedia
Pracy na statku zwykle nie da się podjąć z dnia na dzień
/© Panthermedia
To oferta nie tylko dla wilków morskich i adeptów żeglarstwa. Statki pasażerskie to pływające kurorty. Zaopatrzone są w bogatą infrastrukturę usługową, która ma na celu zaspokojenie potrzeb nawet najbardziej wybrednych pasażerów. Nic dziwnego, że przekrój zawodów na tych morskich "platformach wypoczynkowych" jest zdumiewająco rozległy - zatrudnienie mogą tu znaleźć przedstawiciele ok. 300 profesji!

Zawodów ci u nas dostatek

Reklama

Poszukiwani są m.in. kelnerzy, barmani, fotografowie, fryzjerzy, masażyści, stylistki paznokci, trenerzy fitness, kosmetyczki, opiekunki do dzieci, lekarze, a nawet specjaliści od medycyny chińskiej i akupunktury.

Zawodów jest bez liku, choć nie wszystkie reprezentowane są na każdym statku - oferta rekrutacyjna zależy od zapotrzebowania armatora. Standardem jednak jest, że kandydaci do pracy na morzu muszą spełniać kilka podstawowych wymagań. Przede wszystkim niezbędna jest znajomość angielskiego. Bez umiejętności posługiwania się mową Szekspira ciężko będzie o wakat. Jeśli jednak nie należysz do poliglotów, nie zniechęcaj się.

Część firm rekrutujących do pracy na morzu oferuje kursy językowe. Warto skorzystać z takiej możliwości podszkolenia języka. Nie chodzi przecież o to, by mówić płynną angielszczyzną, tylko o zdolność rozumienia i formułowania prostych komunikatów. Oczywiście wymagania językowe różnią się w zależności od stanowiska. "Równouprawnienie" obowiązuje natomiast w przypadku wymogu niekaralności, braku uzależnienia od alkoholu i narkotyków, stabilności emocjonalnej, komunikatywności i zwyczajnej pogody ducha. Optymizm i uśmiech na twarzy mają często znaczący wpływ na wynik rekrutacji.

Sprostać wymaganiom

Pierwszy krok do podjęcia pracy na morzu to wysłanie CV w języku angielskim na adres firmy rekrutacyjnej - mailowy bądź fizyczny. Pukanie do drzwi armatora może nie przynieść pożądanych skutków, jednak przy nadarzającej się sposobności nie wahaj się pytać o zatrudnienie bezpośrednio na statku - przecież nie masz nic do stracenia.

Tak czy owak, rozmowa z pracodawcą cię nie ominie. Najpierw jednak musisz sprawić dobre wrażenie na konsultantach agencji. Dlatego swoje CV przygotuj starannie. Uwydatnij te aspekty doświadczenia zawodowego, które mają związek ze stanowiskiem, o które się starasz. Nie przesadzaj z innymi wątkami życiorysu, żeby... nie zanudzić rekruterów.

Jeśli deklarowałeś znajomość angielskiego, możesz się spodziewać rozmowy w tym języku. Jeśli nie znasz angielskiego - nie załamuj się, tylko sprawdź, czy agencja nie oferuje kursu tego języka. W żadnym wypadku nie "koloryzuj". Prawda szybko wyjdzie na wierzch i jeśli okaże się, że kłamałeś, prawdopodobnie zamkniesz sobie drogę do innych ofert pracy u danego pośrednika.

Kolejny etap rekrutacji to rozmowa z przedstawicielem armatora. Zanim jednak do tego dojdzie, będziesz musiał dostarczyć agencji kilka dokumentów: kopię paszportu, zdjęcia formatu paszportowego (koniecznie z pogodnym wyrazem twarzy!), przetłumaczone na język angielski zaświadczenie o niekaralności oraz - jeśli nimi dysponujesz - referencje z poprzedniego miejsca pracy, a także kopie dyplomów i certyfikatów z dziedziny odpowiadającej stanowisku, o które się starasz.

Decydujący moment

Niestety pracy na statku zwykle nie da się podjąć z dnia na dzień. Spotkania z armatorami organizowane są najczęściej kilka razy do roku. Mało tego - interview często odbywa się za granicą, m.in. w Wilnie, Rydze czy Kłajpedzie.

Wszystko zależy od liczby chętnych w danym regionie i zapotrzebowania pracodawcy. W niektórych przypadkach jednak z armatorem można porozmawiać nieruszając się z własnego fotela - za pośrednictwem wideokomunikatora internetowego. O szczegółach poinformuje cię agencja pośrednictwa.

Niezależnie od formy interview, zadbaj o dobrą prezencję i schludny ubiór. Jeszcze jedno - choć praca na morzu może kojarzyć się z wakacjami, to dla ciebie jest to przede wszystkim praca.

Korzystając z uroków podróży, nie zapomnij, że musisz wykonywać swoje obowiązki z uśmiechem na twarzy i dbać o komfort pasażerów, którzy mogą przeżywać trudne chwile. Morze ma swoje kaprysy, bywa burzliwe, niekiedy za bardzo buja. Nie wszyscy turyści dobrze to znoszą - po niektórych czasem trzeba sprzątać.

Łukasz Ciesielka

Przykładowe miesięczne zarobki w różnych zawodach na pokładzie statków pasażerskich
  • fryzjer - 2,2-4 tys. dolarów (6,3-11,5 tys. zł)
  • masażysta - 2,8-4,8 tys. dolarów (8-14 tys.zł)
  • menadżer kasyna - 3-4,2 tys. dolarów (8,5-12 tys. zł)
  • krupier - 2,2-3,6 tys. dolarów (6,3-10,5 tys. zł)
  • hostessa - 1,9-2,1 tys. dolarów (5,5-6 tys. zł)
  • didżej - 1,7-2 tys. dolarów (5-5,7 tys. zł)
  • instruktor fitness - 1,8-2,2 tys. dolarów (5,2-6,3 tys. zł)
  • instruktor nurkowania - 1,7-2,1 tys. dolarów (5-6 tys. zł)
  • pracownik ochrony - 1,6-1,8 tys. dolarów (4,6-5,2 tys. zł)
  • marynarz - 1,4-1,7 tys. dolarów (4-5 tys. zł)
Źródło: Cruiseshipjob.com
Więcej na temat:praca | statki | praca za granicą

Zobacz również

  • Niemcy mają problem. Płace minimalne dla opiekunek także kiedy śpią?

    Od 2015 w RFN zostaną wprowadzone minimalne płace ustawowe wysokości 8,50 euro, także dla opiekunek osób starszych. To dla niemieckich rodzin obciążenie trudne do podźwignięcia. więcej