Rząd przyjął projekt noweli Karty Nauczyciela dot. likwidacji godzin karcianych

Wtorek, 16 lutego 2016 (17:35)

Likwidację tzw. godzin karcianych, zabezpieczenie środków na nagrody pieniężne dla profesorów oświaty i rozszerzenie przepisów o odpowiedzialności dyscyplinarnej i wymogu niekaralności - zakłada projekt nowelizacji ustawy Karta Nauczyciela, który przyjął rząd.

Zdjęcie

Anan Zalewska, minister edukacji. Fot. Agencja Gazeta /Sławomir Kamiński /&nbsp
Anan Zalewska, minister edukacji. Fot. Agencja Gazeta
/Sławomir Kamiński / 

"Likwidacja tzw. godzin karcianych jest jednym z najważniejszych rozwiązań zaproponowanych w zmienianej Karcie Nauczyciela" - czytamy w komunikacie po wtorkowym posiedzeniu rządu. Przypomniano w nim, że stanowi to spełnienie obietnicy złożonej przez premier Beatę Szydło w expose."Godziny karciane" (nazwa zwyczajowa podchodzi od nazwy ustawy Karta Nauczyciela) to w przypadku nauczycieli szkół podstawowych i gimnazjów dwie godziny w tygodniu, a w przypadku nauczycieli szkół ponadgimnazjalnych jedna godzina, które każdy nauczyciel, niezależnie od swego pensum dydaktycznego, czyli obowiązkowego wymiaru lekcji, musi poświęcić na zajęcia pozalekcyjne. Za prowadzenie zajęć w ramach godzin karcianych nauczyciele nie otrzymują dodatkowego wynagrodzenia. "Godziny karciane" mają zostać zlikwidowane od 1 września 2016 r.


Masowe zwolnienia grupowe w Polsce? To nie problem

Cięcia zatrudnienia szykują się m.in. w energetyce, górnictwie, hutnictwie i finansach. Na pewno ucierpią pracownicy banków. Za to pozostałe branże mogą mieć problemy ze znalezieniem chętnych do pracy. czytaj więcej

Reklama

"Po zmianach nauczyciele mogliby prowadzić zajęcia pozalekcyjne, odpowiednie do potrzeb i zainteresowań uczniów, zgodnie z ustaleniami podjętymi przez dyrektora szkoły. Jednocześnie w związku z likwidacją obowiązku prowadzenia tych zajęć w dotychczasowej formule, przewidziano odejście od rejestrowania ich wymiaru. Jest to rozwiązanie korzystne dla nauczycieli, bo oznacza odciążenie ich od nadmiernych obowiązków biurokratycznych" - zaznaczono w komunikacie.

"Godziny karciane" zostały wprowadzone w 2009 r. Od początku były krytykowane przez wszystkie związki zawodowe zrzeszające nauczycieli. Zaproponowane w projekcie nowelizacji zapisy nie pozytywnie oceniane przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych.

- Brak precyzji w zapisach i brak jasnych sformułowań dotyczących sposobu wykorzystania czasu pracy nauczyciela przez dyrektora szkoły będą generowały konflikty nie mniejsze niż likwidowane godziny karciane. Jeżeli zapowiedzi likwidacji ich towarzyszyła dobra intencja minister edukacji narodowej, to zakładamy, że ta dobra intencja zostanie przekuta w dobre przepisy prawa. Niestety mamy wątpliwości, czy tak się stanie, gdyż resort odrzucił całkowicie nasze stanowisko w tej kwestii - powiedział we wtorek prezes ZNP Sławomir Broniarz.

Na co marnujemy czas w pracy?

Z amerykańskiego badania "Wasting Time at Work" wynika, że 57 proc. pracowników przyznaje się do marnowania w pracy przynajmniej jednej godziny dziennie. Ulubionym czasem na nic nierobienie są piątkowe popołudnia w godzinach od 15.00 do 17.00. Eksperci Work Service zaprojektowali... czytaj więcej

Na to samo zwrócił uwagę Sławomir Wittkowicz z FZZ. - Co prawda przywrócony ma być w ustawie zapis z przed 2009 r., niemniej jednak towarzyszący mu fragment uzasadnienia może sugerować, że jest możliwe sytuacja, gdy każda dowolna liczba godzin ponad pensum, w ramach 40-godzinego tygodnia pracy, może być przeznaczona na wypełnienie przez nauczyciela statutowych zadań szkoły. Jeśli to nie zostanie zmienione, może się okazać, że zamiast lepiej będzie gorzej - ocenił.

Według Wittkowicza niewłaściwe jest zniesienie wymogu ewidencjonowania godzin pracy z uczniem niewynikających z pensum. "Godziny takie, choćby ze względu bezpieczeństwa, powinny być ewidencjonowane. Jeśli prowadzę jakieś zajęcia z uczniami na terenie szkoły lub poza jej terenem, to powinny być one ewidencjonowane. Możemy dyskutować o sposobie ich ewidencjonowania, ale jakaś forma powinna być. Sytuacje mogą być różne, może dojść do konieczności ewakuacji, może dojść do jakiego wypadku, bez dokumentu mogą być problemy, jeśli chodzi o kwestie związane z odpowiedzialnością nauczyciela czy wyegzekwowanie odszkodowania od ubezpieczyciela" - wyjaśnił.

Projekt nowelizacji - przygotowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej - przewiduje też wprowadzenie centralnego rejestru orzeczeń dyscyplinarnych wobec nauczycieli, w którym będą gromadzone dane o nauczycielach prawomocnie ukaranych karą wydalenia z zawodu nauczycielskiego lub karą zwolnienia z pracy z zakazem przyjmowania ukaranego do pracy w zawodzie nauczycielskim w okresie 3 lat od ukarania oraz o zawieszeniu nauczyciela w pełnieniu obowiązków.

Prognozy wynagrodzeń na 2016 rok

​Najnowsze prognozy NBP pokazują, że w najbliższych latach możemy się spodziewać powolnej poprawy koniunktury w Polsce. Scenariusze przewidują, że w 2016 i 2017 roku wzrost PKB w naszym kraju wyniesie odpowiednio 3,3 proc. i 3,5 proc. Poprawa koniunktury powinna mieć także odzwierciedlenie w... czytaj więcej

"Przewidziano objęcie wszystkich nauczycieli przepisami o odpowiedzialności dyscyplinarnej i rozszerzenie na nich wymogu niekaralności. Nowe regulacje mają uniemożliwić zatrudnienie w przedszkolu, szkole lub innej placówce oświatowej jako nauczyciela osoby, która nie posiada pełnej zdolności do czynności prawnych i nie korzysta z praw publicznych. Zapis dotyczy także osoby, przeciwko której toczy się postępowanie karne lub dyscyplinarne, a także ukaranej za przestępstwo umyślne lub niemającej odpowiednich kwalifikacji do zajmowania danego stanowiska" - czytamy w komunikacie.

"W praktyce nauczyciel przed zatrudnieniem w placówce oświatowej będzie musiał przedstawić jej dyrektorowi m.in. informację z centralnego rejestru orzeczeń dyscyplinarnych i zaświadczenie o niekaralności, na podstawie informacji z Krajowego Rejestru Karnego" - wyjaśniono.

Teraz przepisy dotyczące odpowiedzialności dyscyplinarnej i wymogu niekaralności nie obejmują nauczycieli zatrudnionych w publicznych przedszkolach, szkołach i placówkach prowadzonych przez osoby fizyczne oraz osoby prawne niebędące jednostkami samorządu terytorialnego oraz niepublicznych przedszkolach, szkołach i placówkach zatrudnionych w wymiarze niższym niż połowa obowiązkowego wymiaru zajęć.

W projekcie noweli zaproponowano też przepisy, które ułatwią planowanie i wypłacanie jednorazowej gratyfikacji pieniężnej nauczycielom, którym minister edukacji przyzna tytuł honorowego profesora oświaty. Tytuł ten jest nadawany nauczycielom, którzy w trakcie wieloletniej pracy wyróżnili się wybitnymi osiągnięciami pedagogicznymi. Można do niego zgłaszać nauczycieli, którzy mają 20-letni staż pracy w zawodzie, w tym co najmniej 10-letni okres pracy na stanowisku nauczyciela dyplomowanego. Uroczystość nadania tytułów profesora oświaty odbywa się raz w roku w Dniu Edukacji Narodowej.

Teraz nauczycielowi dyplomowanemu, który uzyskał tytuł honorowy profesora oświaty, organ prowadzący wypłaca jednorazową gratyfikację pieniężną w wysokości 6-miesięcznego ostatnio pobieranego wynagrodzenia zasadniczego. Środki na ten cel w różnych latach były różnie zabezpieczane: w rezerwie celowej budżetu państwa, w budżecie zadaniowym MEN, w rezerwie subwencji oświatowej; rozwiązania te miały charakter doraźny. Resort chce, by były one na stałe wyodrębnione w jego budżecie. Miałaby to być to kwota 450 tys. zł rocznie.

Nowelizacja ma wejść w życie w terminie 14 dni od dnia ogłoszenia z wyjątkiem przepisów dotyczących czasu pracy nauczycieli, które miałyby wejść w życie z dniem 1 września 2016 r. oraz przepisów dotyczących finansowania gratyfikacji pieniężnej dla nauczycieli, którym przyznano tytuł honorowy profesora oświaty, które weszłyby życie z dniem 1 stycznia 2017 r.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

POLECANE zwiń