Rynek pracy w Polsce - prognozy Adecco Poland

Niedziela, 18 października 2015 (07:00)

Jest szansa na to, że na naszym rynku pracy padnie historyczny rekord. We wrześniu stopa bezrobocia wyniosła 9,9 proc. Dalszy spadek tego wskaźnika jest wielce prawdopodobny.

Zdjęcie

Jednocyfrowej stopy bezrobocia Polska nie zanotowała od blisko 7 lat /© Panthermedia
Jednocyfrowej stopy bezrobocia Polska nie zanotowała od blisko 7 lat
/© Panthermedia

Stopa bezrobocia, czyli jeden z najważniejszych wskaźników opisujących kondycję gospodarczą kraju, systematycznie spada. Jak wskazywali Eksperci Adecco Poland we wrześniu "złamana" została granica 10 proc. Jednocyfrowej stopy bezrobocia Polska nie zanotowała od blisko 7 lat. Jest również duże prawdopodobieństwo pobicia historycznego rekordu z 2008 r. Co sprawia, że rynek pracy ma się tak dobrze i jakie są perspektywy na kolejne miesiące?

- 9,9 proc. - taki poziom stopy bezrobocia został osiągnięty we wrześniu. Prognozujemy, że dalszy spadek będzie jeszcze kontynuowany w październiku. W listopadzie lub grudniu nastąpi lekkie zbicie trendu, ale to w żaden sposób nie wpłynie na całościową ocenę sytuacji na rynku pracy. To dobry rok zarówno dla pracowników, jak i osób dopiero poszukujących zatrudnienia, natomiast coraz większe wyzwanie dla pracodawców oraz agencji rekrutacyjnych - mówi Łukasz Koszczoł, dyrektor operacyjny w Adecco Poland.

Reklama

Wykres obrazujący zjawisko bezrobocia pikuje systematycznie od początku roku, kiedy GUS informował o stopie oscylującej wokół 12 proc. W maju, po raz pierwszy od września 2009 roku, poziom bezrobocia spadł poniżej 11 proc. Na odczyt jednocyfrowy czekamy już od grudnia 2008 roku (9,5 proc.). W tym czasie na polską gospodarkę oddziaływało mnóstwo czynników, włączając te zupełnie pozbawione naszej kontroli, jak ogólnoświatowy kryzys, zdecydowane interwencje Fedu czy konflikt na wschodzie Ukrainy.

Ostatni kwartał pod znakiem świąt i pogody

Największy wpływ na to, jak będzie się kształtowała stopa bezrobocia w ciągu ostatnich miesięcy roku ma kilka sektorów gospodarki. Aż do początków grudnia możemy się spodziewać dodatniego bilansu na rynku pracy w segmencie FMCG. To oczywiści efekt zbliżających się świąt.

Ściśle powiązany z tym trendem jest wzrost zatrudnienia w branży TSL, ponieważ wzmożona produkcja wymaga dodatkowych nakładów na logistykę i transport. Rekordowo niska stopa bezrobocia będzie efektem zaistnienia wymienionych tendencji jeszcze w końcowym okresie intensywnych prac w sektorze budowlanym i zajęć sezonowych związanych np. z rolnictwem.

O ile bowiem jesień przyniesie kolejne obniżenie liczby osób bez pracy, to w listopadzie i grudniu powinniśmy spodziewać się delikatnego wzrostu. Intensyfikacja pracy przedsiębiorstw, które czerpią profity z okresu przedświątecznego, nie zrównoważy spadków zatrudnienia w branżach uzależnionych od pogody. Zimą ustają prace na budowach i te związane ze zbiorami płodów rolnych. To oznacza nie tylko mniej miejsc pracy w naszym kraju, ale również powrót polskich pracowników sezonowych zza granicy.

7 lat powolnych, ale systematycznych, zmian

Analizując przyczyny obecnego stanu rodzimego rynku pracy, warto przyjrzeć się także czynnikom o charakterze długoterminowym. Bieżąca sytuacja ma o wiele więcej przyczyn niż tylko te powtarzalne, związane z sezonowością gospodarki. Eksperci Adecco Poland wskazują kilka kluczowych trendów.

Głównej przyczyny poprawy należy upatrywać w stałym rozwoju gospodarczym. Pomimo kryzysu, który pod koniec pierwszej dekady nowego tysiąclecia ogarniał niemal cały świat, Polska regularnie notowała wzrost PKB. W tym samym czasie o wiele silniejsze gospodarki europejskie miały okresy głębokiej dekoniunktury.

- Coraz lepsza koniunktura przekładała się na wzrost optymizmu, co w dalszej perspektywie napędzało zarówno inwestycje, jak i konsumpcję. Większy popyt wymusza wzrost podaży. W efekcie producenci zwiększali zatrudnienie, by sprostać rynkowym wyzwaniom - tłumaczy Łukasz Koszczoł.

Ustabilizowana sytuacja gospodarcza miała także wpływ na niewielkie wahania kursu złotego. W okresie ostatnich lat nie przekraczały one średnio 15 proc. względem euro i dolara. Taka sytuacja sprzyja przedsiębiorcom sprzedającym swoje towary za granicą. Eksporterzy, mając świadomość niewielkiego ryzyka kursowego, mogą odważniej planować swój rozwój i zwiększanie produkcji i sprzedaży usług. Poszerzanie zasobów ludzkich to naturalne następstwo rosnącej koniunktury.

Rok 2008, ostatni w naszej historii, kiedy stopa bezrobocia była jednocyfrowa, to również czas nasilonej emigracji. Za granicą przebywało wówczas ponad 2,2 mln Polaków (więcej tylko w rekordowym 2007 r.). Bardzo wielu spośród emigrantów wyjechało w poszukiwaniu lepszej lub nawet jakiejkolwiek pracy.

To oczywiście powodowało spadek konkurencji o pracę w kraju. Lata 2009-2010 przyniosły ograniczenie liczby wyjeżdżających (do 2 mln pod koniec 2010 r.), jednak kolejne 12 miesięcy przyniosło odwrócenie tego trendu. Systematyczne zwiększanie liczby emigrantów trwa do dziś, niebagatelnie wpływając na statystyki GUS.

Inny czynnik społeczny, którego rola w obniżaniu stopy bezrobocia jest istotna, choć często niedoceniana, to wejście na rynek pracy przedstawicieli pokolenia Y.

Zdaniem ekspertów Adecco Poland, młodzi ludzie (urodzeni w 1984 r. lub później) charakteryzują się kreatywnością myślenia i zaangażowaniem. Te cechy, w połączeniu z dobrym wykształceniem, a także powszechną znajomością co najmniej jednego języka obcego, przyciągają do naszego kraju inwestorów. W największych polskich miastach jak grzyby po deszczu wyrastają centra usług wspólnych (tzw. SSC) i centra outsourcingu procesów biznesowych (BPO) zatrudniające obecnie ponad 200 tys. pracowników.

Przyszłość należy do pracowników

- Oczywiście trudno jest dziś przewidzieć wszystkie okoliczności, które będą wpływać na polski rynek pracy w niedalekiej przyszłości - mówi Koszczoł.

- Poza czynnikami powiązanymi z pewną powtarzalnością gospodarki, warto stale obserwować sytuacje polityczną za naszą wschodnią granicą. Przeciągający się konflikt w Donbasie sprawia, że do Polski w poszukiwaniu pracy przyjeżdża wielu Ukraińców. Ewentualne zakończenie wszelkich działań wojennych wpłynie na zatrudnienie w niektórych branżach, w szczególności tych, gdzie istnieje zapotrzebowanie na pracowników fizycznych. Duże znaczenie dla rynku pracy ma także polityka Unii Europejskiej względem kryzysu emigracyjnego i sytuacja ekonomiczna w jej największych krajach - dodaje.

Oceniając polski rynek pracy, trudno nie być optymistą. Coraz więcej Polaków znajduje zatrudnienie, rosną wynagrodzenia w wielu sektorach gospodarki i przybywa benefitów pozapłacowych. Rynek pracodawcy staje się rynkiem pracownika w branży budowlanej, finansowej czy TSL. Do tego grona dołączają specjaliści zatrudnieni w centrach usług wspólnych, a w niedalekiej przyszłości mogą na to liczyć osoby związane z sektorami Automotive, FMCG i HoReCa.


Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

 
Więcej na temat:prognozy | rynek pracy
POLECANE zwiń