Roboty zastąpią ludzi? Maszyny wdrażane są w centrach finansowo-księgowych

Piątek, 31 lipca 2015 (06:00)

Roboty były wykorzystywane dotychczas przez firmy produkcyjne. Teraz coraz częściej wdrażane są w centrach finansowo-księgowych czy obsługi klienta. Eksperci uspokajają jednak, że nie ma powodów do obaw o to, że roboty zastąpią pracę ludzi, przynajmniej w najbliższym czasie.

Zdjęcie

Roboty były wykorzystywane dotychczas przez firmy produkcyjne. Teraz coraz częściej wdrażane są w centrach finansowo-księgowych czy obsługi klienta /123RF/PICSEL
Roboty były wykorzystywane dotychczas przez firmy produkcyjne. Teraz coraz częściej wdrażane są w centrach finansowo-księgowych czy obsługi klienta
/123RF/PICSEL

- Pytanie brzmi, czy te roboty mogą nas w pewnym momencie zastąpić? Otóż niekoniecznie. A jeżeli nawet, to w dużo dłuższej perspektywie czasu - stwierdza Wiktor Doktór, prezes Fundacji Pro Progressio. - Dziś procesy bardzo dynamicznie się rozwijają i wymagają coraz to nowocześniejszych operacji do przeprowadzania. O ile jesteśmy w stanie zastosować automaty przy stosunkowo prostych czynnościach, to nadal przy funkcjach analitycznych i raportowych potrzebny jest człowiek.

Choć z jednej strony roboty zastąpią człowieka na niektórych stanowiskach, szczególnie tych mniej skomplikowanych, to z drugiej strony generują zapotrzebowanie na nowych pracowników.

- Rośnie zapotrzebowanie na osoby, które zajmują się oprogramowaniem umożliwiającym automatyzację procesów operacyjnych. Takie roboty tworzone są przecież przez informatyków, których obecnie na rynku pracy wciąż brakuje - wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Doktór.

Reklama

Do tej pory rozwiązania z dziedziny robotyki i automatyki dominowały w branży produkcyjnej. Dziś coraz częściej mówi się o nich w kontekście branży usługowej i outsourcingowej. Jak podkreśla ekspert, w outsourcingu najwięcej robotów i automatów wykorzystuje się w centrach finansowo-księgowych, coraz częściej także w procesach informatycznych i przy obsłudze klienta.

- Pierwsze automatyzacje były wprowadzane kilkanaście lat temu w procesach archiwizacji danych, skanowania i digitalizacji, a dziś coraz więcej maszyn zaczyna być wykorzystywanych przy procesach finansowych - tłumaczy Wiktor Doktór. - Przykładowo, po zeskanowaniu faktury program komputerowy dokonuje analizy zeskanowanych danych, wprowadza je do systemu księgowego i segreguje do odpowiednich analiz finansowych, tym samym wykonując samemu cały proces.

Wolumeny zeskanowanych stron idą w miliony. Automatyka i robotyka odgrywają też coraz większą rolę przy rozpoznawaniu tekstów, zamiany tekstu na dane i eksportowanie tych informacji do systemów księgowych, zakupowych i logistycznych.

Niewątpliwym plusem wykorzystania robotów jest przyspieszenie procesów i wyeliminowanie błędów. Jak podają eksperci z Wielkiej Brytanii, koszt zasobów Robotic Process Automation (RPA) jest na ogół o jedną trzecią niższy niż koszt stanowiska pracy w modelu offshoringowym, a robot zazwyczaj zastępuje co najmniej dwie osoby. Dodatkowo robot nie potrzebuje przerw, a to zwiększa jego wydajność w porównaniu z ośmiogodzinnym trybem pracy.

Eksperci przytaczają przykłady brytyjskich firm, w których pracę 1000 pracowników sektora bankowego zastąpiło 250 robotów. Z drugiej strony według badań przeprowadzonych przez portal Monster.com, 63 proc. respondentów nie obawia się zastąpienia ich przez maszyny.

- Na razie nie obawiamy się robotów. Myślę, że przez najbliższe kilka lat nie będą one dużym zagrożeniem dla środowiska pracy, która jest wykonywana w centrach operacyjnych, które są ulokowane w Polsce - ocenia Wiktor Doktór.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

Źródło informacji

Newseria Biznes
POLECANE zwiń