Ranking talentów IMD: Polska pośrodku stawki

Wtorek, 19 kwietnia 2016 (06:00)

Jak wynika z najnowszego raportu IMD World Talent. Nasz kraj ma niezły poziom edukacji oraz niskie koszty życia to nasze najmocniejsze atuty w walce o talenty. W ogólnym rankingu Polska zajęła 32 miejsce na 61 sklasyfikowanych państw. Niestety w obszarze szkoleń pracowników zajęliśmy dalekie, 42 miejsce a w obszarze umiejętności rozwijania i przyciągania talentów, ostatnią 61 pozycję.

Zdjęcie

W obszarze rozwijania i przyciągania talentów mamy ostatnią 61 pozycję /&nbsp
W obszarze rozwijania i przyciągania talentów mamy ostatnią 61 pozycję
/ 

Za Czechami, przed Ukrainą 

Najnowszy raport przygotowywany przez jedną z najważniejszych światowych szkół biznesu - szwajcarski International Institute for Management Development - sklasyfikował Polskę na 32 miejscu w ogólnym zestawianiu, co oznacza wzrost o cztery pozycje względem poprzedniego roku. Mimo awansu, trudno jednak o powody do zadowolenia.

Mimo wszystko zostaliśmy sklasyfikowani w rankingu niżej niż w 2013 i 2010 r., gdy zajmowaliśmy lepsze, 30 miejsce. W regionie wyprzedza nas Łotwa, Litwa, Czechy, jesteśmy za to klasyfikowani wyżej niż Ukraina, Rumunia czy Bułgaria, która zajęła w rankingu ostatnie miejsce. Palma pierwszeństwa niezmiennie od lat, należy do Szwajcarii, zaraz za nią plasuje się Dania.

Reklama

Oferty pracy dla Ciebie

Trzecie miejsce na podium przypadło Luksemburgowi. - W rankingu ogólnie nie wypadamy słabo, trudno jednak o powody do optymizmu w sytuacji, gdy w Polsce coraz dotkliwiej odczuwalny jest brak specjalistów a rodzime, dynamicznie rozwijające się  przedsiębiorstwa w kolejnych latach będą potrzebować dodatkowych, wykwalifikowanych rąk do pracy - zwraca uwagę Marcin Orocz, dyrektor sprzedaży rozwiązań HR w chorzowskiej firmie BPSC

- Na przestrzeni ostatnich lat nie poprawiliśmy swojej pozycji w rankingu a fakt, że funkcjonujemy dziś w globalnej gospodarce oznacza nie ryzyko migracji utalentowanych pracowników do krajów, które stwarzają lepsze warunki do rozwoju. Co więcej, jeśli nie uda się nam  poprawić konkurencyjności w obszarze zarządzania i rozwoju talentów, zachodnie korporacje nie będą miały skrupułów, by fabryki i centra usług lokować u naszych sąsiadów, choćby w Czechach, które notowane są w rankingu wyżej od nas - dodaje Marcin Orocz.

Dobra edukacja, gorzej ze szkoleniami i pozyskiwaniem talentów

IMD ocenił 61 krajów w 3 obszarach: inwestycji i rozwoju, atrakcyjności zewnętrznej oraz przygotowania gospodarek do zmieniających się wyzwań na rynku pracy. Wyniki w tych kategoriach determinują miejsce danego kraju w rankingu głównym. W żadnym z powyższych trzech rankingów składowych nie udało się nam niestety dostać do pierwszej dwudziestki.

W obszarze inwestycji i rozwoju IMD sklasyfikowało Polskę na 30 pozycji, co oznacza spadek aż o osiem miejsc. Instytut oceniał tutaj m.in. inwestycje w rozwijanie talentów,  jakość edukacji, aktywność firm w obszarze szkoleń i aktywizacji zawodowej kobiet. Ponadto, wziął pod uwagę jakość opieki zdrowotnej. O ile całkiem dobrze wypadamy jeśli chodzi o nakłady na edukację, to już znacznie gorzej w obszarze szkoleń pracowników (42 miejsce) oraz praktyk zawodowych (32 miejsce).

- Pamiętajmy, że to na pracodawcach spoczywa dzisiaj obowiązek dopasowania umiejętności pracowników do stanowisk. Niestety, w większości przypadków polityka zarządzania talentami jest skierowana do wybranych, najważniejszych dla firmy pracowników, a ze względu na sytuację na rynku musi zostać skierowana do wszystkich - zgodnie z założeniem, że talenty są w każdym z nas, trzeba je tylko umieć zidentyfikować, ocenić i rozwinąć. Jeśli firmy tego nie zrozumieją i nie postawią HR wyżej w firmowej strategii, to przegrają walkę o pracowników - alarmuje Marcin Orocz z BPSC.

Kłopot z motywacją

Drugim obszarem analizowanym przez IMD jest tzw. atrakcyjność zewnętrzna. To zdolność danego kraju do przyciągania wyspecjalizowanych pracowników zza granicy. W tym przypadku istotne znaczenie mają koszty życia, średnie wartości wynagrodzeń i podatków czy bezpieczeństwo oraz ochrona własności prywatnej. IMD analizuje tutaj także skuteczność działań poszczególnych firm, ukierunkowanych na pozyskiwanie i utrzymanie  specjalistów. W obszarze atrakcyjności zewnętrznej zajęliśmy dalekie, 52 miejsce, co oznacza awans o 1 pozycję.

Wynika to ze słabych notowań w obszarze umiejętności pozyskania i utrzymywania talentów. Dla firm nie jest to priorytet, co skazało nas w rankingu IMD na ostatnie, 61 miejsce. Dość nisko oceniono także motywację pracowników (36),  jakość życia (49 miejsce) oraz brak umiejętności przyciągania specjalistów zza granicy (42 miejsce). - Wyniki badań IMD potwierdzają to o czym mówi się od dawna: przedsiębiorstwa nie potrafią zarządzać talentami, bo bardzo często nie są ich w ogóle w stanie zidentyfikować.

Firmowy grafik może być doskonałym, kreatywnym menedżerem i władać biegle 4 językami, ale żeby mógł się sprawdzić i rozwinąć w nowej roli, firma po pierwsze musi zidentyfikować jego potencjał, kwalifikacje i kompetencje a także staranie zaplanować działania rozwojowe. 

W sytuacji, gdy obszar HR nie jest zinformatyzowany, oceny roczne przeprowadza się raz w roku w postaci papierowej ankiety a szkolenia realizuje w oderwaniu od potrzeb pracowników, trudno o poprawę wskaźników - zwraca uwagę Marcin Orocz z BPSC.

Wiemy niemało 

Ostatnim analizowanym przez ekspertów z IMD obszarem jest dojrzałość i umiejętność odpowiadania gospodarek na zmieniające się trendy rynku pracy. Instytut przeanalizował przyrost siły roboczej, aktualny poziom umiejętności pracowników czy doświadczenie i kompetencje kadr menadżerskich. Analitycy starali się też odpowiedzieć na pytanie w jaki sposób system edukacji i kształcenie kierunkowe odpowiada potrzebom firm szukających pracowników.

Pod uwagę wzięli także mobilność studentów, określając stopień ich napływu do danego państwa. W tym obszarze zajęliśmy dalekie, 44 miejsce, o pozycję wyżej sklasyfikowano Polskę w rankingu przyrostu siły roboczej. Nieźle oceniono  natomiast kompetencje kadry menedżerskiej (20 miejsce), jej międzynarodowe doświadczenie (17) oraz umiejętności językowe (również 17 pozycja) i koszty życia - w tym obszarze zajęliśmy wysokie, siódme miejsce.

 "World Talent Report" to cykliczny ranking oceniający atrakcyjność państw w obszarze rozwoju i przyciągania talentów a także analizujący zaangażowanie poszczególnych państw w rozwój kapitału ludzkiego.

...........................................

Pozyskanie i rozwój talentów to globalny problem

Według danych Adecco w Europie pozostaje nieobsadzonych 3,7 milionów stanowisk a tylko w Niemczech brakuje 90 tys. inżynierów. w Chinach do 2020 r. może zabraknąć 20 milionów pracowników z wyższym wykształceniem. W Indonezji do 2030 r. aż 113 milionów może wynieść niedobór wyszkolonych pracowników. Czeka nas sporo pracy jeśli chcemy awansować w kolejnej edycji raportu.

Aby osiągnąć poprawę wskaźników sugerowałbym rozpocząć od pracy u podstaw. Różnego rodzaju konferencje organizowane w Polsce, poświęcone tematyce motywacji pracowników - od produkcyjnych do zarządu - pokazują, że jesteśmy tak mocno zajęci pchaniem taczek, że zapominamy ich załadować.

Na każdym szczeblu organizacji priorytetem powinno być znalezienie czasu na to, by w pędzie realizacji celów, móc spojrzeć na swoją pracę z dystansu i zastanowić się nad tym, co można by poprawić. Mamy najlepiej wykształconych ludzi w Europie, ale w tej chwili ten potencjał nie jest wykorzystywany w należyty sposób. Brakuje dopasowania kompetencji do danego stanowiska, a co za tym idzie rodzą się różnego rodzaju frustracje, które pchają ludzi do emigracji lub ciągłego poszukiwania tego wymarzonego miejsca pracy.

Doświadczenie podpowiada, że dobry opis stanowiska, przygotowanie mapy kompetencji i właściwe dopasowanie ludzi do stanowisk oraz wyznaczenie im ścieżki rozwoju, może to zmienić. Przemyślana strategia skutkuje przygotowaniem dopasowanego planu szkoleń i inwestycjami w człowieka, które mają szansę się zwrócić. Pracodawcy powinni zrozumieć, że odpowiedzialna inwestycja w kadry przynosi wymierne korzyści zarówno w krótko- jak i długookresowej perspektywie. Marcin Orocz, dyrektor ds. sprzedaży rozwiązań HR w BPSC S.A.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

 
POLECANE zwiń