Przedstawiciele zawodów finansowych przeciw deregulacji

Czwartek, 8 listopada 2012 (17:58)

Uchwalenie ustawy deregulacyjnej, przewidującej m.in. likwidację lub ograniczenie egzaminów zawodowych oraz zniesienie wymogu wykształcenia, będzie mieć negatywne skutki - napisali przedstawiciele zawodów finansowych w stanowisku przekazanym w czwartek.

Zdjęcie

Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin jest autorem pomysłu na deregulację zawodów /PAP
Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin jest autorem pomysłu na deregulację zawodów
/PAP
"Pod hasłami +deregulacji+ i +ułatwienia dostępu+ faktycznie kryje się dopuszczenie osób bez niezbędnych kwalifikacji i umiejętności do pełnienia odpowiedzialnych, decyzyjnych i kontrolnych funkcji w zawodach finansowych" - zapisano w stanowisku.

Podkreślono, że osoby świadczące usługi finansowe dysponują i zarządzają majątkiem klientów - zarówno zwykłych obywateli, jak i firm oraz instytucji, dlatego rzetelność ich pracy jest rzeczą fundamentalną.

Reklama

"Deregulacja zawodów finansowych dodatkowo ułatwi działalność nieuczciwym podmiotom, co zagraża bezpieczeństwu finansowemu konsumentów, a w przyszłości może również oznaczać obciążenia finansowe dla państwa" - napisano.

W stanowisku zaznaczono, że załamanie na rynkach finansowych w ostatnich latach ukazało zagrożenia dla systemu finansowego nawet w najbardziej dojrzałych gospodarkach.

Zdaniem przedstawicieli zawodów finansowych, resort sprawiedliwości nie wziął pod uwagę sytuacji klientów, którzy bezpośrednio odczują konsekwencje nieprofesjonalnego działania przez przyszłych niekompetentnych przedstawicieli "uwolnionych" zawodów.

"Jesteśmy przekonani, że system regulacji zawodów finansowych, który zapewnia równowagę między swobodnym dostępem do zawodu, a zapewnieniem ochrony obywatelom i przedsiębiorcom, pozwoli ograniczyć skalę takich zjawisk w przyszłości" - poinformowano.

Sygnatariuszami stanowiska są związki, stowarzyszenia i izby zrzeszające m.in. maklerów, brokerów ubezpieczeniowych i reasekuracyjnych, aktuariuszy, pośredników finansowych i ubezpieczeniowych.

Przygotowana przez resort sprawiedliwości tzw. druga transza deregulacji mająca obejmować 91 zawodów trafiła w październiku do konsultacji międzyresortowych. Projekt przewiduje m.in. deregulacje zawodów z branż: finansowej, budowlanej i transportowej.

Dokument zakłada, że łatwiej będzie można zostać maklerem papierów wartościowych i giełd towarowych (tylko wymóg niekaralności i zdolności do czynności prawnych), usługowo prowadzić księgi rachunkowe (konieczna pozostałaby niekaralność i wykupione ubezpieczenie OC), a w ramach państwowego monopolu przyjmować zakłady wzajemne i prowadzić kolektury gier liczbowych.

W ramach deregulacji złagodzone mają zostać wymogi wobec doradców podatkowych, biegłych rewidentów, aktuariuszy.

W sektorze transportu i budownictwa deregulacja w wielu przypadkach ma polegać na połączeniu różnych inżynierskich specjalności w jedną: np. inżynierów transportu drogowego, budowy dróg, mostów i kolei oraz inżynierów - specjalistów od wyburzania.

W sektorze budowlanym największa zmiana miałaby polegać na całkowitym otwarciu profesji urbanistów - w tej chwili w całym kraju jest ich ok. 1200 i to im samorządy gmin i miast polecają opracowywanie planów zagospodarowania przestrzennego, które następnie samorządy uchwalają. Zmiana polega na tym, że po deregulacji w przetargu samorządu na plan mogliby startować nie tylko urbaniści, ale także każda inna osoba.

Inna ważna planowana zmiana dotycząca branży budowlanej, to zmiana przepisów dotyczących kierowników budów. Obecnie tę funkcję mogą pełnić osoby z wyższym wykształceniem budowlanym. Deregulacja w tym sektorze miałaby polegać na dopuszczeniu techników budownictwa do możliwości bycia kierownikami budów w pewnym zakresie.

Zobacz wskaźniki dla firm na stronach BIZNES INTERIA.PL

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

POLECANE zwiń