Prowadząc prywatne rozmowy na służbowym komputerze, ryzykujemy, że szef pozna ich treść

Czwartek, 21 kwietnia 2016 (06:00)

Tajemnica korespondencji nie chroni prywatności pracownika, który, korzystając z narzędzi służbowych, załatwia swoje osobiste sprawy. W ramach kontroli wykonywanych obowiązków przełożony może poznać jego sekrety. Jednak nie powinien dzielić się tą wiedzą z osobami trzecimi.

Prywatne rozmowy na służbowym komputerze /MondayNews

Według Małgorzaty Rackiej-Lewandowskiej, radcy prawnego z Kancelarii Adwokackiej Anny Błach, nie istnieją przepisy prawa, które pozwalają przełożonemu w sposób bezpośredni weryfikować tego, o czym i do kogo pisze w swojej elektronicznej korespondencji podwładny w godzinach pracy.

Szef nie powinien wnikać w to, czy zawiera ona kwestie związane z życiem prywatnym pracownika. Dopiero gdy zatrudniony zaniedbuje obowiązki służbowe w stopniu wykraczającym poza przyjęte normy lub narusza tajemnice przedsiębiorstwa, może być pewien kontroli. Co się wtedy dzieje?

Reklama

Pobierz za darmo program PIT 2015

- W sytuacji, kiedy pracodawca pozna treść prywatnych e-maili, powinien tę wiedzę zachować dla siebie, chyba że nastąpi naruszenie obowiązków pracy i tajemnicy firmy. Wówczas może on powiadomić o ich zawartości odpowiednie osoby w przedsiębiorstwie, które zdecydują o wypowiedzeniu dyscyplinarnym, np. członków zarządu lub pracowników działu HR - mówi Racka-Lewandowska.

Zdaniem eksperta, pracodawca powinien powiadomić wcześniej pracownika, w jaki sposób wykonuje czynności kontrolne. Niemniej ma także prawo do wyrywkowego sprawdzenia wykonywanych przez podwładnego obowiązków bez uprzedzenia. Dzięki temu może ocenić, czy zrealizował on zadania w godzinach pracy, czy poświęcał ten czas głównie na prywatną korespondencję. Pracodawca ma prawo skontrolować narzędzie pracy.

- Tak się dzieje, gdy pracownik korzysta zarówno z poczty na komputerze pracodawcy, jak i ze swojej służbowej skrzynki mailowej. Istnieje oczywiście pewna granica, której nie należy przekraczać, ale to zależy od okoliczności sprawy - dodaje Racka-Lewandowska.

Ważne jest, aby pracodawca nie naruszał dóbr osobistych pracownika. Nie może on celowo i świadomie łamać zasady, jaką jest ochrona tajemnicy korespondencji i wykorzystywać jej do swoich celów. Nie zwalnia to jednak podwładnego z wykonywania w sposób należyty obowiązków służbowych.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

Więcej na temat:e-maile | praca | kontrola w pracy
POLECANE zwiń