Polski hydraulik we francuskim więzieniu Fleury Merogis

Niedziela, 6 listopada 2011 (06:00)

Praca na budowie za granicą nie musi być nudna. Polscy hydraulicy i budowlańcy, jako jedni z nielicznych obcokrajowców, pracują w jednych z najbardziej strzeżonych miejsc we Francji - podparyskim więzieniu Fleury Merogis i elektrowni niedaleko Dijon.

Zdjęcie

Polski fachowiec we Francji to marka sama w sobie /© Panthermedia
Polski fachowiec we Francji to marka sama w sobie
/© Panthermedia
"Osadzeni" w jednym z największych więzień w Europie niczego nie przeskrobali - wymieniają instalacje sanitarne.

- Dojeżdżają do pracy specjalnymi autobusami po wyznaczonej trasie. Przed bramą zostawiają telefony, wkładają oznakowane kamizelki i bez żadnych narzędzi do pracy przechodzą więzienne bramy. Tak dzisiaj rozpoczyna się dniówka naszych hydraulików - opowiada o nowym projekcie Michał Soja, manager agencji pracy tymczasowej Work Express.

Reklama

Więzienie Fleury Merogis pod Paryżem to nie jedyne niestandardowe miejsce pracy polskich pracowników szukających zatrudnienia nad Sekwaną. Dla ciekawych nowych wyzwań i niesztampowych doświadczeń do opisania w swoim CV, śląska agencja proponuje też pracę przy budowie francuskiej elektrowni w pobliżu Salives.

Plac budowy jednej z elektrowni niedaleko Dijon otacza 6-kilometrowa strefa ochronna patrolowana przez żandarmerię. Dodatkowo, adrenalinę pracownikom co miesiąc podnosi próbny alarm, wykonywany na wypadek awarii czy wybuchu reaktora.

- Niestandardowa i ciekawa praca to jedno, a bezpieczeństwo to drugie. O zagrożeniu promieniowaniem nie ma mowy. Dlatego zamiast specjalnej odzieży pracownicy mogą wykonywać zadania w zwykłych roboczych ubraniach - podkreśla Michał Soja z Work Express.

W ramach tego projektu w okresie 40 miesięcy ma powstać 5 bloków, do których zużyte zostaną tysiące metrów sześciennych betonu i kilkanaście tysięcy ton stali.

Ufają nam jak swoim

Polski fachowiec we Francji to marka już sama w sobie. Jesteśmy doceniani za jakość pracy, motywację i solidność. Dzięki temu, z każdym rokiem cieszymy się coraz większym zaufaniem francuskich przedsiębiorców, również tych z najwyższej półki, jak grupa Leon Grosse, z którą agencja współpracowała wcześniej.

Do rozpoczęcia pracy we francuskiej elektrowni i największym więzieniu w Europie dodatkowo wymagano jedynie niezbędnych zezwoleń.

- Elektrownia ma charakter obiektu militarnego i jest bardzo dobrze chroniona. Można na jej teren wejść tylko za okazaniem specjalnej przepustki. Natomiast w przypadku podparyskiego wiezienia niezbędne było uzyskanie dla hydraulików specjalnych identyfikatorów. Wydał je francuski urząd dopiero na miejscu, na podstawie niezbędnych dokumentów - mówi Artur Ragan z Work Express.

Pracownik tymczasowy też lubi wyzwania

Wydawać by się mogło, że praca za kratami lub przy budowie elektrowni nie będzie cieszyć się zbytnim powodzeniem wśród polskich "złotych rączek". Szczególnie, że nie niesie ona ze sobą dodatkowych korzyści finansowych. Jednak chętnych nie zabrakło. Żaden z kandydatów po informacji o miejscu wykonywania pracy nie zrezygnował z propozycji.

- Wprost przeciwnie, specyficzne projekty są traktowane bardziej prestiżowo niż pozostałe, zwykłe miejsca pracy. Można się poszczycić udziałem w realizacji dużego i wartościowego projektu. Zatrudnieni wiedzą też, że pracodawcy wysoko cenią doświadczenie na budowach za granicą, a szczególnie przy dużych, znaczących inwestycjach. Zdają sobie sprawę, że takie doświadczenie jest atutem przy kolejnych rekrutacjach - mówi Artur Ragan.

Przy budowie samej elektrowni obecnie zaangażowanych jest blisko 100 pracowników, a docelowo liczba ta ma się jeszcze podwoić.

Polscy budowlańcy na swoim koncie mają już budowę m.in. budowę terminala na lotnisku de Gaulle'a i tunelu autostrady A1 na północ od Paryża. Uczestniczyli również m.in. w remoncie budynku francuskiego parlamentu, ministerstwa finansów, paryskich komend żandarmerii oraz szpitali.

Szukasz pracy? Przejrzyj oferty w serwisie Praca INTERIA.PL

Więzienie Fleury Merogis pod Paryżem W 1962 roku służby więzienne zdecydowały o budowie ogromnego więzienia, które zostało zrealizowane przez architektów: Guillaume Gilet, Pierre Vagne, Jacques Durand i René Bœuf, w latach od 1964 do 1968. Więzienie jest usytuowane 12 km od Evry, prefektury Essonne, całkowita powierzchnia więzienia to 180 hektarów. Składa się z: więzienia i domu poprawczego dla mężczyzn (data budowy: maj 1964-maj 1968); więzienia dla osób w wieku od 18 do 21 roku życia (zbudowane w 1967) jak również więzienia i domu poprawczego dla kobiet zbudowanego w 1968. Więzienie posiada także między innymi centrum medyczno-psychologiczne (SMPR). Do więzienia trafiają oskarżeni (czekający na wyrok) tak jak i oskarżeni którym pozostał więcej niż rok do zakończenia kary. Więzienie posiada 2855 miejsc.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

POLECANE zwiń