Polska drugą Doliną Krzemową?

Niedziela, 8 grudnia 2013 (06:00)

Udany mariaż nauki, biznesu i warunków sprzyjających rozwojowi przedsiębiorczości - to filary sukcesu amerykańskiej Doliny Krzemowej. Czy ta sama recepta sprawdza się nad Wisłą?

Zdjęcie

Duże koncerny przyciąga dynamiczny rozwój sektora IT w Polsce /123RF/PICSEL
Duże koncerny przyciąga dynamiczny rozwój sektora IT w Polsce
/123RF/PICSEL

Dolina Krzemowa to popularne określenie północnej części doliny Santa Clara, położonej w Kalifornii. W ciągu ostatnich czterech dekad nazwa stała się synonimem innowacyjności. Na niewielkim terenie swoje siedziby ma ponad 700 firm informatycznych, w tym najbardziej znane koncerny, takie jak Adobe, Yahoo! czy Intel.

Oferty pracy dla Ciebie

Fenomen Doliny to efekt działania wielu czynników. Poczynając od tych całkiem przyziemnych, takich jak przyjazny klimat, a kończąc na korzystnych warunkach dla rozwoju biznesu. Firmy, uczelnie i fundusze inwestycyjne tworzą swoisty ekosystem, przyciągający do Kalifornii zdolnych ludzi z całego świata. Coraz więcej koncernów, które swoje pierwsze kroki stawiały za oceanem, otwiera swoje przedstawicielstwa w Polsce. Tworzą oddziały i laboratoria badawcze, zaszczepiając nad Wisłą model rozwoju innowacji, który zadecydował o sukcesie Doliny Krzemowej.

Reklama

Dobry klimat dla inwestycji

Co decyduje o popularności Polski wśród znanych koncernów? Duże koncerny przyciąga dynamiczny rozwój sektora IT w Polsce. Według danych Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, Polska to drugi po Rosji rynek informatyczny w Europie Środkowo-Wschodniej. Polski sektor IT rozwija się znacznie szybciej niż cała gospodarka. W 2012 r. branża urosła o blisko 9 proc., podczas gdy PKB zwiększył się o 1,9 proc.

Dużą rolę w rosnącym rynku IT odgrywa popyt wewnętrzny. Wbrew doniesieniom o kryzysie, polskie firmy coraz mocniej stawiają na nowoczesne technologie - kupują oprogramowanie i sprzęt oferowany przez gigantów. Nie bez znaczenia pozostaje klimat dla reinwestycji w Polsce. Z sondażu, przeprowadzonego przez Amerykańską Izbę Handlową wynika, że koncerny zza Oceanu coraz częściej decydują się na poszerzenie swojej działalności w Polsce. Korporacje doceniają kwalifikacje polskich specjalistów i rosnący poziom kształcenia uczelni. Zaletą jest również atrakcyjna lokalizacja naszego kraju, niewygórowane koszty prowadzenia biznesu oraz wsparcie, oferowane przez państwo i władze lokalne. Podobne wnioski płyną z raportu przygotowanego przez firmę PricewaterhouseCoopers, we współpracy z ambasadą brytyjską. Nasz kraj został oceniony jako stabilny politycznie i odznaczający się stosunkowo niskimi kosztami pracy. Wśród krajów Europy Środkowo-Wschodniej znajdujemy się w czołówce pod względem jakości kapitału ludzkiego. Polska uzyskała wskaźnik 6,5, zajmując drugie miejsce za Słowacją (wskaźnik 6,7).

Polaka zatrudnię od zaraz

Wnioski z raportów potwierdzają doniesienia o zagranicznych inwestycjach w Polsce. We wrześniu zeszłego roku media szeroko rozpisały się o tym, że Facebook otworzył swoje biuro w Warszawie. Pracownicy zajmują się koordynacją działań społecznościowego giganta w 30 krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Czasy, kiedy znane koncerny, otwierając przedstawicielstwo w Polsce, przysyłały tu swoich pracowników, już dawno minęły. W odróżnieniu od sytuacji z lat 90., korporacje nie mogą narzekać na brak specjalistów nad Wisłą. Przykładem może być koncern IBM, działający w kilku polskich miastach. W Katowicach firma uruchamia oddział, który będzie świadczył szeroko pojęte usługi IT i szuka pracowników, którzy mogą dla niego pracować.

Kolejnym silnym ośrodkiem na mapie polskiej Doliny Krzemowej jest Kraków. W stolicy Małopolski, oprócz firmy IBM, działają m.in.: Google, Sabre, Nokia czy Samsung. Wiele z nich wciąż poszukuje pracowników. W Krakowie rekrutacje prowadzą m.in. Cisco i Motorola Solutions, która oprócz inżynierów i absolwentów kierunków technicznych poszukuje również humanistów. Warto podkreślić, że w przypadku wielu stanowisk poza wykształceniem liczą się indywidualne predyspozycje, często decydujące o roli pracownika w danym zespole.

Najbardziej cenione są osoby, które chcą się uczyć i rozwijać, również na własną rękę. Taka osoba nie tylko jest cenna dla firmy jako specjalista. Jej wewnętrzna motywacja ma przeważnie pozytywny wpływ na innych członków zespołu.

Rosnący popyt na inżynierów i specjalistów IT

Branża IT niezmiennie króluje pod względem liczby ogłoszeń o pracę. Drugi w kolejności był sektor sprzedaży, a podium zamykały ex aequo - ogłoszenia dotyczące zawodów technicznych oraz z kategorii finanse i bankowość z wynikiem 7 proc. - wynika z analizy ofert pracy opublikowanych na... czytaj więcej

Wszystko zaczyna się na studiach

Kolejny powód, dla którego korporacje szukają pracowników w naszym kraju to kreatywność. Polacy nie tylko są dobrze wykwalifikowanymi specjalistami, ale potrafią podchodzić do zadań w sposób nieszablonowy. Takiego myślenia z pewnością wymagają konkursy programistyczne, w których polskie drużyny od lata zajmują czołowe miejsca. Sukcesy w takich turniejach, jak Imagine Cup, Code Jam czy Central European Programming Contest (CEPC) nie biorą się znikąd. Dużą rolę odgrywają uczelnie i współpraca ze znanymi firmami, obecnymi w naszym kraju.

Jednym z filarów sukcesu amerykańskiej Doliny Krzemowej jest Uniwersytet Stanforda. To spośród jego studentów i absolwentów rekrutowali się pierwsi założyciele i pracownicy firm, które teraz znane są na całym świecie. Do dziś współpraca pomiędzy szkolnictwem wyższym i biznesem jest ważnym elementem ekosystemu Doliny Krzemowej. Uczelnie są wylęgarnią pomysłów i idei, które później są realizowane dzięki wsparciu firm lub inwestorów. Ten mechanizm coraz lepiej działa na polskim gruncie.

Duże koncerny we współpracy z uczelniami organizują programy praktyk studenckich i wspierają indywidualne projekty studentów. Uczelnie zyskują dzięki temu cenną wiedzę na temat potrzeb biznesu, a studenci - doświadczenie pracy w międzynarodowych strukturach. Na Śląsku tego typu program realizuje firma IBM. Producent współpracuje m.in. z Politechniką Śląską, Uniwersytetem Śląskim (UŚ), Uniwersytetem Ekonomicznym (UE) i Górnośląską Wyższą Szkołą Handlową (GWSH). W Krakowie szeroką współpracę z uczelniami podjęła firma Motorola Solutions. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom studentów, firma umożliwia pisanie prac inżynierskich, licencjackich oraz magisterskich we współpracy ze specjalistami-praktykami. Motorola Solutions Foundation (niezależny, filantropijny oddział firmy) wspiera świat nauki poprzez granty, które są przyznawane na projekty edukacyjne z informatyki, matematyki, elektroniki oraz szeroko pojętych nowych technologii.

Płace w IT - od absolwenta do dyrektora

Jak wynika z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń, informatycy są uprzywilejowani od samego początku kariery zawodowej. Pracownik szeregowy w IT (3340 zł) zarabia o 36 proc. więcej od pracowników szeregowych zatrudnionych w innych branżach (2520 zł). Jakie kompetencje informatyczne warto rozwijać,... czytaj więcej

Współpraca nauki i biznesu

W Polsce już teraz istnieje kilka ośrodków jednoczących świat akademicki i przedsiębiorstwa. Wrocław, Poznań, Katowice, Toruń czy Kraków to tylko niektóre z miast, gdzie prężnie rozwijają się parki technologiczne, będące miejscem realnej współpracy nauki i biznesu. Coraz lepsze przygotowanie studentów, którzy wychodzą z uczelni oraz aktywność ze strony biznesu pozwala myśleć o rozwoju nowoczesnych technologii, także na terenie Polski. Nowoczesne firmy od lat wspierają w działaniach szkoły wyższe, a także inicjują programy pogłębiające współpracę pomiędzy światem nauki i gospodarką, z wymiernymi korzyściami dla obu. Przede wszystkim jednak zyskują młodzi ludzie wchodzący na rynek pracy. Dzięki podobnym inicjatywom już w czasie studiów mają szansę na rozwój kariery i zdobywanie doświadczenia w branży. To właśnie oni mogą tworzyć i tworzą nowoczesny przemysł, składnik gospodarki odpowiadającej realiom XXI wieku.

Janusz Szuba
Autor jest project managerem w Motorola Solutions

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

POLECANE zwiń