Polacy tani i wykwalifikowani!

Piątek, 3 grudnia 2010 (06:00)

Inwestorzy zagraniczni nie radzą sobie z polskimi przepisami, co stwarza istotne bariery przed napływem inwestycji do naszego kraju. Uważają, że największymi zaletami Polski są tani wykwalifikowani pracownicy, duży rynek wewnętrzny i silna gospodarka, wyróżniająca się w Europie - wynika z ankiety przeprowadzonej na zlecenie PAIiIZ.

Zdjęcie

Jak długo będziemy tanią siłą roboczą? /AFP
Jak długo będziemy tanią siłą roboczą?
/AFP
Największymi zaletami Polski jest dobra dostępność wykwalifikowanej kadry pracowników, doskonała pula talentów, duży rynek, silna gospodarka w czasie kryzysu oraz dobra pozycja w Europie - wynika z ankiety przeprowadzonej w ramach projektu Investor Friendly Poland przeprowadzonej na zlecenie PAIiIZ.

Jednak autorzy badania wskazują, że w Polsce występują od kilku lat liczne bariery ograniczające napływ zagranicznych inwestycji, takie jak brak przejrzystości w działaniu oraz podejmowaniu decyzji przez organy administracji różnych szczebli, długie procedury uzyskiwania zezwoleń na pracę oraz na legalizację pobytu przez cudzoziemców.

Reklama

Inwestorzy wskazują na skomplikowane procedury biurokratyczne, niekorzystny ustrój Specjalnych Stref Ekonomicznych oraz niejednolita wykładnia prawa podatkowego ograniczają napływ kapitału zagranicznego.

Innymi barierami wskazywanymi przez potencjalnych inwestorów są te związane z zachętami inwestycyjnymi, tj. grantami rządowymi, grantami z funduszy strukturalnych, zwolnieniami podatkowymi w Specjalnych Strefach Ekonomicznych (SSE) czy zwolnieniami z podatku od nieruchomości - poinformowali.

Szczególnie silnie akcentuje się konieczność zmian w ustroju SSE, dotyczącą wprowadzenia elastyczności w kształtowaniu zatrudnienia, wydłużenie terminu działalności stref, czy w końcu zliberalizowania warunków obejmowania gruntów prywatnych statusem SSE. Konieczne jest również ujednolicenie prawa podatkowego oraz jego interpretacji związanych z prowadzeniem działalności w strefach - podali.

Innym poważnym problemem podnoszonym przez firmy jest brak planów zagospodarowania przestrzennego, co prowadzi do przedłużania procedur związanych z uzyskaniem pozwolenia na budowę, a w konsekwencji do opóźnień w realizacji projektów inwestycyjnych - dodali.

Nowelizacja ustawy o Specjalnych Strefach Ekonomicznych przewiduje ich działanie do 2020 roku. Z informacji, którymi dysponuje PAIiIZ wynika, że Ministerstwo Gospodarki podjęło rozmowy z Komisją Europejską o przedłużenie tego terminu do roku 2025.

W ankiecie inwestorzy wskazali także na elementy, które ich zdaniem powinny ulec poprawie, aby stworzyć lepszy klimat inwestycyjny w Polsce.

Jako życzenia dalszych zmian wskazane zostały: ograniczenie liczby badań statystycznych dla przedsiębiorców, dalsze uproszczenie prawa pracy, wzmożenie polityki wspomagania rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw - podano.

Prezes PAIiIZ, Sławomir Majman, komentując wyniki badania poinformował, że - są to problemy, które dotyczą mniejszych firm. Dla dużych przedsiębiorstw Polska jest miejscem zbyt strategicznym, aby miały one zaważyć na decyzji o inwestycji.

W ankiecie wzięło udział 55 inwestorów ze Stanów Zjednoczonych, Francji, Chin, Japonii, Szwecji, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Izraela.

W tym roku inwestycje zagraniczne mają osiągnąć wartość 9,8 mld euro, a w przyszłym wg NBP wzrosną do 12,7 mld euro. Te wartości byłyby większe, gdyby nie bariery, jakie napotykają inwestorzy.

Polak nadal tani jak "barszcz"

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

INTERIA.PL/materiały prasowe
POLECANE zwiń