Niewielki spadek liczby bezrobotnych

Wtorek, 26 czerwca 2012 (10:19)

W maju 2012 r. w porównaniu do kwietnia br. odnotowano niewielki spadek liczby bezrobotnych i stopy bezrobocia. Natomiast w stosunku do analogicznego okresu ub. roku zaobserwowano wzrost liczby bezrobotnych, stopa bezrobocia wzrosła o 0,2 pkt. procentowego i wyniosła 12,6 proc.

Zdjęcie

W maju odnotowano niewielki spadek liczby bezrobotnych /©123RF/PICSEL
W maju odnotowano niewielki spadek liczby bezrobotnych
/©123RF/PICSEL

Większa niż przed miesiącem i przed rokiem, była liczba bezrobotnych nowo zarejestrowanych. Mniej osób niż w kwietniu 2012 r. i w maju 2011 r. wyrejestrowano z urzędów pracy, w tym z powodu podjęcia pracy. W końcu maja 2012 r. urzędy pracy dysponowały większą liczbą ofert pracy niż w kwietniu 2012 r., ale mniejszą niż w maju 2011 r. Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy w końcu maja 2012 r. wyniosła 2013,9 tys. osób (w tym 1052,5 tys. kobiet) i była niższa niż przed miesiącem o 58,7 tys. osób (tj. o 2,8 proc.)

Reklama

Z danych na koniec maja 2012 r. wynika, że 351 zakładów pracy zadeklarowało zwolnienie w najbliższym czasie 31,9 tys. pracowników, w tym z sektora publicznego 10,2 tys. osób (przed rokiem odpowiednio: 386 zakładów, 37,1 tys. pracowników, w tym z sektora publicznego 25,5 tys. osób).

W ujęciu rocznym wzrosła o 51,3 tys. (w analogicznym okresie 2011 roku zanotowano spadek o 80,9 tys., tj. o 4,0 proc.). W stosunku do kwietnia 2012 r. spadek liczby bezrobotnych odnotowano we wszystkich województwach, najbardziej znaczący w: warmińsko-mazurskim (o 4,3 proc.), zachodnio-pomorskim (o 4,0 proc.), lubuskim (o 3,5 proc.), lubelskim i małopolskim oraz podkarpackim (po 3,3 proc.). W porównaniu z majem 2011 r. bezrobocie zwiększyło się w 15 województwach, najbardziej znaczący wzrost odnotowano w województwach: łódzkim (o 6,3 proc.), małopolskim i opolskim (po 4,8 proc.), mazowieckim (o 4,2 proc.), śląskim (o 4,0 proc.).

W województwie zachodniopomorskim liczba bezrobotnych spadła o 1,1 proc.. Bezrobotni zarejestrowani w urzędach pracy w końcu maja 2012 r. stanowili 12,6 proc. cywilnej ludności aktywnej zawodowo (w kwietniu 2012 r. - 12,9 proc., w maju 2011 r. - 12,4 proc.). Najwyższa stopa bezrobocia utrzymywała się nadal w województwach: warmińsko-mazurskim (19,7 proc.), zachodniopomorskim (17,3 proc.), kujawsko-pomorskim (17,0 proc.), podkarpackim i lubuskim (po 15,3 proc.) oraz świętokrzyskim (15,1 proc.). Najniższą stopą bezrobocia charakteryzowały się województwa: wielkopolskie (9,3 proc.), mazowieckie (10,3 proc.), śląskie (10,5 proc.) i małopolskie (10,7 proc.).

Zdjęcie

/INTERIA.PL
/INTERIA.PL

Do urzędów pracy w ciągu miesiąca zgłosiło się 179,5 tys. osób poszukujących zatrudnienia (o 9,2 tys. więcej niż w kwietniu 2012 r. i o 5,1 tys. więcej niż w maju 2011 r.). Wśród bezrobotnych nowo zarejestrowanych 133,2 tys. osób, tj. 74,2 proc. stanowiły osoby rejestrujące się po raz kolejny (przed miesiącem - 80,2 proc., przed rokiem - 73,2 proc.). Spośród osób nowo zarejestrowanych 22,8 proc. stanowiły osoby dotychczas niepracujące (przed miesiącem 16,7 proc. i 25,7 proc. przed rokiem). Osoby do 24-go roku życia stanowiły 30,5 proc. ogólnej liczby nowo zarejestrowanych (przed miesiącem - 25,3 proc., przed rokiem - 33,5 proc.).

Odsetek nowo zarejestrowanych osób w okresie do 12 miesięcy od dnia ukończenia nauki wyniósł 13,8 proc. (przed miesiącem 9,2 proc., w maju 2011 r. - 16,0 proc.), w tej grupie 18,0 proc. stanowiły osoby, które ukończyły szkołę wyższą do 27-go roku życia (przed miesiącem 31,2 proc., w maju 2011 r. - 17,6 proc.). Udział osób zwolnionych z przyczyn dotyczących zakładu pracy w ogólnej liczbie nowych rejestracji wyniósł 3,9 proc. (przed miesiącem 3,7 proc., przed rokiem 2,9 proc.).

Spośród osób nowo zarejestrowanych 39,6 proc. mieszkało na wsi (przed miesiącem 38,3 proc., przed rokiem 40,4 proc.). Najwyższą stopę napływu bezrobotnych do urzędów pracy w maju 2012 r. zanotowano w województwach: warmińsko-mazurskim i lubuskim (po 1,7 proc.), zachodniopomorskim (1,6 proc.), kujawsko-pomorskim (1,5 proc.) oraz dolnośląskim, opolskim i świętokrzyskim (po 1,3 proc.), zaś najniższą - w województwach: mazowieckim (0,8 proc.), lubelskim oraz małopolskim (po 0,9 proc.) i wielkopolskim (1,0 proc.). W maju 2012 r. stosunkowo wysoką stopę odpływu3 bezrobotnych z urzędów pracy odnotowano w województwach: lubuskim (14,5 proc.), śląskim (13,0 proc.), wielkopolskim (12,9 proc.), dolnośląskim (12,8 proc.) oraz pomorskim i zachodniopomorskim (po 12,7 proc.).

Ogółem wyłączono z ewidencji 238,2 tys. osób, tj. 11,5 proc. ogółu bezrobotnych z końca ubiegłego miesiąca (w kwietniu 2012 r. - 239,6 tys., tj. 11,2 proc., w maju 2011 r. - 255,4 tys. osób, tj. 12,5 proc.). Z ogólnej liczby wyrejestrowanych 101,9 tys. (42,8 proc.) bezrobotnych podjęło pracę oferowaną przez urzędy pracy (w poprzednim miesiącu 107,4 tys. osób, tj. 44,8 proc., przed rokiem 110,3 tys. osób, tj. 43,2 proc.), z tego 12,7 tys. osób podjęło prace subsydiowane, m.in. interwencyjne, roboty publiczne (w kwietniu 2012 r. - 14,3 tys., w maju 2011 r. - 12,9 tys.), a 89,3 tys. - niesubsydiowane, w tym prace sezonowe 5,6 tys. (w kwietniu 2012 r. - 93,1 tys., w maju 2011 r. - 97,5 tys.).

W ramach prac subsydiowanych - 3,1 tys. osób podjęło prace interwencyjne (w poprzednim miesiącu 4,9 tys., przed rokiem 3,9 tys.), a przy robotach publicznych zatrudniono 2,6 tys. osób (w poprzednim miesiącu 4,7 tys., przed rokiem 2,9 tys.). W związku z rozpoczęciem szkolenia i stażu wyłączono z rejestru bezrobotnych 25,8 tys. osób (w kwietniu 2012 r. - 28,7 tys., w maju 2011 r. - 21,9 tys.). Z pozostałych osób wykreślonych z ewidencji 72,7 tys. utraciło status bezrobotnego w wyniku niepotwierdzenia gotowości do pracy (w kwietniu 2012 r. - 62,8 tys., w maju 2011 r. - 80,1 tys.), zaś 14,2 tys. osób dobrowolnie z niego zrezygnowało. Ponadto 2,0 tys. osób nabyło prawa emerytalne lub rentowe.

Większość bezrobotnych pozostających w ewidencji urzędów pracy to osoby, które wcześniej pracowały zawodowo. W końcu maja 2012 r. zbiorowość ta liczyła 1636,8 tys. (tj. 81,3 proc. ogółu zarejestrowanych), wobec 1690,4 tys. (81,6 proc.) w kwietniu 2012 r. i 1560,4 tys. (79,5 proc.) w maju 2011 r. W tej grupie 65,8 tys. osób, tj. 4,0 proc. utraciło pracę z przyczyn dotyczących zakładu pracy (w kwietniu 2012 r. - 65,0 tys. osób, tj. 3,8 proc., w maju 2011 roku - 60,1 tys., tj. 3,9 proc.).

Bez prawa do zasiłku pozostawało 1677,2 tys. osób (tj. 83,3 proc. ogółu zarejestrowanych bezrobotnych), wobec 1723,5 tys. osób (83,2 proc.) w kwietniu 2012 r. i 1647,2 tys. (83,9 proc.) w maju 2011 roku. W tej grupie bezrobotnych 43,5 proc. to mieszkańcy wsi. W maju 2012 r. pracodawcy zgłosili do urzędów pracy 74,3 tys. ofert pracy (przed miesiącem 74,6 tys., przed rokiem 76,3 tys.). W końcu omawianego miesiąca urzędy pracy dysponowały ofertami pracy dla 46,8 tys. osób (w tym 10,3 tys. to oferty niewykorzystane dłużej niż 30 dni), osobom niepełnosprawnym urzędy oferowały 4,1 tys. wolnych miejsc pracy.

OPINIE

Dominika Staniewicz, ekspertka BCC

"Jak na tę porę roku, to spadek bezrobocia w maju jest nieznaczny. Oczywiście trzeba się cieszyć z każdego spadku bezrobocia, ale nie ulega wątpliwości, że mamy do czynienia z kontynuacją stagnacji na rynku pracy. To niestety pokazuje, że choć uchroniliśmy się dotąd przed recesją, to chyba zaczyna pukać do naszych drzwi.

Mamy jeszcze dwa miesiące, kiedy można liczyć na prace sezonowe. Dzięki pozytywnym opiniom o Euro 2012 może przyjechać do nas w tym roku więcej turystów niż przed rokiem i być może powstaną miejsca pracy. Jednak we wrześniu, październiku należy się liczyć ze wzrostem bezrobocia. Na koniec roku sytuacja na rynku pracy może wyglądać mało optymistycznie".

Członek Rady Gospodarczej przy premierze i główny ekonomista PwC prof. Witold Orłowski o wtorkowych danych GUS,

"Te dane pokazują, że mamy do czynienia ze stagnacją bezrobocia, gdyż wolniejsze tempo wzrostu nie pozwala na spadek bezrobocia. Oczywiście na tle Europy, gdzie większość krajów ma problem rosnącego gwałtownie bezrobocia, nasza sytuacja cały czas wciąż jest komfortowa. Bez wątpienia mamy natomiast problem bezrobocia, zwłaszcza na terenach poza dużymi miastami.

Warto pamiętać, że osiem lat temu, w 2003 r. mieliśmy dwukrotnie wyższe bezrobocie, które przekraczało 20 procent. Niestety w najbliższym czasie nie przewidywałbym spadku bezrobocia, nie licząc oczywiście czynników sezonowych."

Były wiceprezes NBP Krzysztof Rybiński o wtorkowych danych GUS.

"Wszystko wskazuje na to, że maj to przedostatni dobry miesiąc dla handlu. Jeszcze w czerwcu możemy się spodziewać efektu Euro 2012 w postaci lepszych wyników sprzedaży. Potem w okresie letnim, w lipcu i sierpniu trzeba się spodziewać gorszych wyników sprzedaży. Jesienią lub pod koniec roku może nawet dojść do załamania sprzedaży detalicznej.

Polska wchodzi w okres spowolnienia, w przyszłym roku będzie recesja. Trzeba brać pod uwagę to, co się dzieje na rynku pracy, jakie jest bezrobocie, a dodatkowo fakt, że bankrutuje wiele firm np. budowlanych. Administracja publiczna też zwalnia ludzi, plany firm zakładają wstrzymanie zatrudnienia i inwestycji. Załamanie sprzedaży detalicznej będzie szczególnie widoczne jesienią i pod koniec roku, kiedy jeszcze sezonowo bardzo silnie wzrośnie bezrobocie".

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

INTERIA.PL/PAP
Więcej na temat:GUS | bezrobocie | rynek pracy
POLECANE zwiń