Niedziela kończy się po północy. Pracownicy Biedronki przyjdą więc do pracy o godzinie 00.15

Wtorek, 23 stycznia (10:46)

Sieci zmieniają zasady działania, by nie stracić zysków w związku z wprowadzeniem ograniczeń.

Zdjęcie

Wielkie sieci handlowe zmienią harmonogram pracy /123RF/PICSEL
Wielkie sieci handlowe zmienią harmonogram pracy
/123RF/PICSEL

Cytat

Nie tylko Biedronka planuje zmiany w godzinach pracy. Ich wprowadzenie rozważa większość dużych sieci handlowych

O nowych zasadach zatrudnienia zostali poinformowani już pracownicy Biedronki. W sklepie mają stawiać się o godzinie 0.15 z niedzieli na poniedziałek, a ich zmiana potrwa pięć i pół godziny.

- W naszej ocenie nowe godziny pracy łamią przepisy o dobie pracowniczej. W regulaminie pracy została ona ustalona od 6 rano jednego dnia do 6 rano następnego. Dlatego postanowiliśmy poprosić Główny Inspektorat Pracy o wykładnię w tej sprawie. Pismo zostanie przesłane na dniach - informuje przedstawiciel Solidarności w Biedronce.

Reklama

​Czy Wielki Piątek powinien być dniem wolnym od pracy? Jakie państwa mają wtedy dzień wolny? Powiedział o tym w "Dzień Dobry TVN" Mateusz Walczak, dziennikarz. Ile w Polsce jest dni ustawowo wolnych od pracy? Jak to wpływa na gospodarkę? czytaj więcej

Sieć na razie komentuje lakonicznie, że ten pomysł jest dopiero w fazie analizy. Stanowiska na temat tego, czy takie działanie jest dozwolone, nie chce też zajmować główny inspektor pracy.- Wstrzymamy się z nim do czasu wpłynięcia pisma od związku zawodowego działającego w Biedronce - informuje Danuta Rutkowska, rzecznik prasowy GIP.

Jak dowiedział się DGP, nie tylko Biedronka planuje zmiany w godzinach pracy. Ich wprowadzenie rozważa większość dużych sieci handlowych.

- Nie zapadła jeszcze wiążąca decyzja w tej sprawie. Analizujemy jednak potencjalne zmiany w tym zakresie - mówi Aleksandra Robaszkiewicz, rzecznik Lidla. Podobne deklaracje składa Netto.

Powód? Jak tłumaczą firmy handlowe tylko w ten sposób będą mogły przygotować się na poniedziałkowe poranne otwarcie sklepów. Sieci przekonują, że pracownicy w nocy są potrzebni do wyładowania dostawy, sprzątnięcia sklepu i wypieku pieczywa.

Dowodem na plany sklepów są też masowo napływające od nich do kancelarii prawnych pytania o to, czy praca w nocy nie jest łamaniem praw pracowników.- Z naszych analiz wynika, że takie rozwiązanie jest dopuszczalne. Wraz z wejściem w życie ustawy o zakazie handlu w niedziele zmieni się też pojęcie doby pracowniczej. Zgodnie z nowymi przepisami będzie ona obowiązywała od godziny 0.00 jednego dnia do godziny 24.00 następnego. A to oznacza, że przyjście do pracy 15 minut po północy z niedzieli na poniedziałek będzie traktowane jak praca w dobie poniedziałkowej, choć kwalifikowana będzie jako zwykła praca w nocy - tłumaczy Sławomir Paruch, wspólnik w kancelarii Raczkowski Paruch.

Zdjęcie

Zakaz handlu w niedziele: Pracownicy wielkich sieci sklepów rozpoczną pracę po północy? /Włodzimierz Wasyluk /Agencja SE/East News
Zakaz handlu w niedziele: Pracownicy wielkich sieci sklepów rozpoczną pracę po północy?
/Włodzimierz Wasyluk /Agencja SE/East News

Warto zwrócić uwagę, że zasada ta dotyczy tylko pracowników, których praca polega na handlu lub czynnościach związanych z handlem. Do pozostałych (np. ochrony czy też ekip remontowych) stosuje się dobę kodeksową, czyli od godz. 6 do godz. 6 następnego dnia.

Przedstawiciele związków zawodowych w Biedronce zapowiadają, że zrobią wszystko, by nie dopuścić do wprowadzenia nocnej zmiany. - Mamy informacje, że wielu pracowników będzie miało kłopot z dotarciem do pracy - dodaje przedstawiciel Solidarności w Biedronce. Dlatego, jak dodaje, związek będzie walczył o zatrudnienie większej liczby osób na pierwszą zmianę, czyli od 6 rano w poniedziałek.

Zdaniem prawników pracownicy mogą liczyć na dodatek za pracę w godzinach nocnych. Zgodnie z ustawą o zakazie handlu w niedziele wolne od pracy kończy się o północy. Dodatek za pracę w nocy zwykle wynosi 20 proc. najniższego wynagrodzenia, chyba że w regulaminie zakładu pracy ustalono, że jest to kwota wyższa.Ustalenie nowych godzin pracy sieci nie pociągnie za sobą zmian w trybie funkcjonowania centrów dystrybucyjnych. W handlu hurtowym praca już teraz odbywa się na trzy zmiany.

- Do wielu sklepów towar dostarczamy tuż przed otwarciem. A to oznacza, że kierowca musi wyjechać z centrum dystrybucyjnego bladym świtem lub wręcz tuż po północy, jeśli sklep jest dalej położony - informuje pracownik centrum dystrybucyjnego Agroserw, współpracującego z największymi sieciami w Polsce.


2018-01-23, Patrycja Otto

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

Dziennik Gazeta Prawna
POLECANE zwiń