Nepal, Indie, Bangladesz. W Polsce gwałtownie przybywa pracowników z egzotycznych krajów

Niedziela, 25 lutego (06:00)

Sąsiedzi ze Wschodu nie są już w stanie zapełnić luki na naszym rynku pracy. Przedsiębiorcy sięgają więc coraz częściej po pracowników z krajów oddalonych o kilka tysięcy kilometrów – Nepalu, Indii, Bangladeszu, Chin czy Filipin.

Zdjęcie

Polscy pracodawcy coraz częściej szukają pracowników w dalekiej Azji /123RF/PICSEL
Polscy pracodawcy coraz częściej szukają pracowników w dalekiej Azji
/123RF/PICSEL

Cytat

Od trzech lat przedsiębiorcy masowo sięgają po pracowników z zagranicy. W ubiegłym roku złożyli w urzędach pracy ponad 1,8 mln oświadczeń o zamiarze zatrudnienia Ukraińców, Białorusinów, Mołdawian, Rosjan, Gruzinów i obywateli Armenii

Od trzech lat przedsiębiorcy masowo sięgają po pracowników z zagranicy. W ubiegłym roku złożyli w urzędach pracy ponad 1,8 mln oświadczeń o zamiarze zatrudnienia Ukraińców, Białorusinów, Mołdawian, Rosjan, Gruzinów i obywateli Armenii. To o 39 proc. więcej niż w roku poprzednim - wynika z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Na podstawie oświadczeń można zatrudniać cudzoziemców z wymienionych krajów na pół roku w ciągu kolejnych 12 miesięcy. Ci pracodawcy, którzy chcą zatrudniać pracowników spoza Europy dłużej - na okres do trzech lat z możliwością przedłużenia - muszą uzyskać zgodę wojewody. Takich zezwoleń było w ubiegłym roku 234 tys. - prawie dwa razy więcej niż w roku poprzednim.

Reklama

Wkrótce będziemy walczyć o pracowników nawet z Niemcami? Podwyżki płac to kwestia czasu

Ukraińcy zasypali wiele luk na naszym rynku. Ale problemy ze znalezieniem rąk do pracy są tak duże, że firmy podnoszą pensje Polakom. Dwucyfrowe dynamiki wzrostu płac w przedsiębiorstwach to już tylko kwestia czasu. czytaj więcej

Aby otrzymać zgodę, przedsiębiorca musi m.in. udowodnić, że na lokalnym rynku pracy nie ma możliwości zatrudnienia na danym stanowisku Polaka lub obywatela UE. Jest tak wówczas, gdy np. wśród zarejestrowanych w urzędzie pracy bezrobotnych nie ma osób, które spełniają wymagania pracodawcy.

Wśród zezwoleń na pracę wydawanych przez wojewodów gwałtownie wzrosła liczba przeznaczonych dla pracowników z Azji - dla m.in. spawaczy, ślusarzy, elektryków, murarzy, tapicerów, szwaczek, informatyków oraz pracowników do prac prostych.

- W ubiegłym roku zrekrutowaliśmy kilkuset pracowników z Indii. Kilkudziesięciu już przyjechało i pracuje w firmach meblarskich, motoryzacyjnych i w przemyśle stoczniowym - informuje Andrzej Korkus, prezes firmy rekrutacyjnej EWL.

- Prawie wszyscy pracodawcy, którzy zgłaszają się do nas w celu rekrutacji pracowników z Azji, wcześniej zatrudniali obywateli Ukrainy. Firmy skarżą się jednak, że wielu z nich przeszło do konkurencji albo potraktowało Polskę jako przystanek przesiadkowy w drodze na Zachód - mówi Magdalena Derlacz-Popławska z agencji pośrednictwa pracy ONTOS.

- Pracownicy z Azji nie są tak mobilni. Pracodawcy mają więc pewność stabilności ich pracy. Obywatele Nepalu i Indii zwykle sami pokrywają nawet koszty podróży do Polski - dodaje.

Zdjęcie

. /Dziennik Gazeta Prawna
.
/Dziennik Gazeta Prawna

2018-02-22, Adam Pawluć, Janusz K. Kowalski


Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

Dziennik Gazeta Prawna
Więcej na temat:praca | cudzoziemcy | imigracja
POLECANE zwiń