Muszą wyrzucać ludzi żeby przeżyć

Środa, 13 maja 2009 (11:21)

Hiszpański narodowy przewoźnik Iberia Airlines musi zwalniać pracowników aby zaoszczędzić do 125 mln euro po ogłoszeniu gorszych niż rok wcześniej wyników I kwartału. Zrewiduje też plany inwestycyjne.

Zdjęcie

Nie wyklucza się przejęcia Iberii przez światowego potentata - British Airways /AFP
Nie wyklucza się przejęcia Iberii przez światowego potentata - British Airways
/AFP
Linie straciły w pierwszych trzech miesiącach roku 92,6 mln euro rok do roku i prawdopodobnie nie będą mieć w tym roku zarobku netto. W analogicznym okresie 2008 r. Iberia straciła 28,3 mln euro. na I kwartał 2009 r. przewidywano 117,5 mln euro straty. Hiszpanie są ofiarami światowego kryzysu, który ze szczególną mocą uderzył w podróże służbowe. Sytuacja jest tak zła, że nie wyklucza się przejęcia tej firmy przez światowego potentata - British Airways.

Iberia pracuje nad planem zwolnień personelu, zmniejszenia kosztów wynajmu pomieszczeń, wydatków na systemy komputerowe i ograniczenia lub opóźnienia inwestycji na lotnisku Madryt-Barajas. Niewykluczona jest też rezygnacja z niektórych połączeń. Dyrekcja zaczęła od zamrożenia płac, nie zatrudnia nowych pracowników i nie przedłuża czasowych kontraktów. Firma prowadzi intensywne rozmowy ze związkami

Iberia Hiszpańskie narodowe linie lotnicze z siedzibą w Madrycie. Obsługują głównie Europę, Afrykę oraz obie Ameryki. Głównymi węzłami są port lotniczy Madryt-Barajas i port lotniczy Barcelona. Iberia należy do aliansu Oneworld. Spółka ma 190 maszyn (oraz 31 zamówionych). Przewiozła w ub. roku 28,5 mln pasażerów. Iberia Airlines i zależna Iberia Regional (operatorem jest przewoźnik Air Nostrum) wchodzą w skład Iberia Group.

Reklama

Krzysztof Mrówka, INTERIA.PL

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

Więcej na temat:Hiszpania | Narodowy | linie | przewoźnik | Iberia
POLECANE zwiń