MRPiPS: Dane GUS nie wskazują, że "500 plus" to bezpośredni czynnik dezaktywizacji zawodowej kobiet

Wtorek, 20 marca (13:01)

Dane GUS nie wskazują, że pobieranie świadczenia wychowawczego z programu "Rodzina 500 plus" jest bezpośrednią i jedyną przyczyną wzrostu bierności zawodowej kobiet; dezaktywizacja zawodowa może wynikać z wielu przyczyn innych niż opieka nad dzieckiem - oświadczyło MRPiPS.

Zdjęcie

500 plus powoduje dezaktywizację kobiet na rynku pracy? /123RF/PICSEL
500 plus powoduje dezaktywizację kobiet na rynku pracy?
/123RF/PICSEL

Resort podkreśla też, że "w żadnych przeprowadzonych badaniach kobiety nie deklarowały, że głównym powodem rezygnacji z pracy jest pobieranie świadczenia wychowawczego". "Zatem formułowanie wniosków, że 500 plus to jedyny czy najważniejszy powód dezaktywizacji, jest nadinterpretacją" - oświadczyło ministerstwo. Oświadczenie jest reakcją na wtorkowe publikacje mediów.

"Dziennik Gazeta Prawna", "Rzeczpospolita" i "Gazeta Wyborcza" - powołując sie na raport Instytutu Badań Strukturalnych (IBS) - podały, że wskutek wprowadzenia programu "500 plus" w ciągu roku z rynku pracy wycofało się ponad 100 tys. kobiet. "To ponad 1 proc. kobiet aktywnych zawodowo tzn. pracujących lub poszukujących zatrudnienia" - podała "Rz".

"DGP" napisał, że Instytut Badań Strukturalnych posługiwał się w swoich obliczeniach danymi z Badań Aktywności Ekonomicznej Ludności, które publikuje GUS. Sprawdzany był okres od połowy 2016 r., kiedy rozpoczęto wypłaty świadczenia, do końca pierwszego półrocza 2017 r. Jak powiedziała "Gazecie Wyborczej" jedna z autorek raportu IBS dr Iga Magda, "103 tys. to dolny próg wyliczeń - z powodów metodologicznych analizy nie uwzględniały kobiet mających troje lub więcej dzieci, a to w tej grupie dezaktywizacja zawodowa jest największa".

Z danymi IBS polemizuje MRPiPS. "Nie ma żadnych podstaw, by twierdzić, że jedynym czynnikiem wpływającym na wzrost bierności zawodowej kobiet pobierających świadczenie jest świadczenie wychowawcze. Dane dotyczące wzrostu bierności odnoszą się do osób biernych zawodowo z tytułu obowiązków rodzinnych i związanych z prowadzeniem domu" - oświadczyło ministerstwo. 

W ocenie resortu, "dane GUS nie wskazują bezpośrednio na wzrost bierności zawodowej z tytułu świadczenia wychowawczego". "Może to wynikać z wielu przyczyn, innych niż opieka nad dzieckiem: opieka nad starszą osobą, złe warunki w pracy, czy w dojeździe do pracy" - wskazuje MRPiPS.

Reklama

Jak zaznacza ministerstwo, różnice w aktywności zawodowej kobiet dotyczą przede wszystkim gospodarstw z jednym dzieckiem. 

"Aby otrzymać świadczenie wychowawcze, rodzice wychowujący jedno dziecko muszą spełnić kryterium dochodowe, co oznacza, że są to gospodarstwa, których poziom zamożności jest niski w porównaniu z osobami niespełniającymi kryterium i może wynikać z pracy jednego z rodziców bądź niskiego poziomu wynagrodzenia. Niższe dochody wiążą się z niższymi kwalifikacjami - osoby o niższych kwalifikacjach charakteryzują przeciętnie niższe poziomy aktywności zawodowej od osób z wyższymi kwalifikacjami. Nie dziwi zatem ta różnica, jest raczej naturalna i wynika głównie z różnic pomiędzy przeciętnym poziomem wykształcenia obu grup niż z faktu otrzymywania świadczenia wychowawczego" - wskazuje MRPiPS.

Według resortu, danych o dezaktywizacji zawodowej kobiet nie można też analizować w oderwaniu od globalnej sytuacji na rynku pracy, a ta - zdaniem MRPiPS - od momentu wprowadzenia programu "500 plus" znacznie się poprawiła.

"Przede wszystkim wzrosła liczba miejsc pracy, pewność zatrudnienia, przyspieszył wzrost wynagrodzeń. To przełożyło się na wzrost dochodów gospodarstw domowych, a tym samym mogło wpływać na indywidualne decyzje o czasowym zawieszeniu aktywności zawodowej kobiet. Paradoksalnie, w sytuacji dynamicznej poprawy na rynku pracy, którą obserwujemy w ostatnich 2 latach, istotna poprawa poziomu wynagrodzeń jednego z małżonków/partnerów (częściej mężczyzny) i w konsekwencji istotna poprawa warunków bytowych rodziny może wpłynąć na decyzję współmałżonka/partnera (zazwyczaj kobiety) o czasowej rezygnacji z zatrudnienia" - oceniło ministerstwo.

 

Jak dodano w komunikacie, należy też brać pod uwagę, że wpływ na podejmowanie decyzji o rezygnacji zatrudnienia "mogą mieć inne czynniki niż wzrost dochodów gospodarstwa (zarówno w związku z otrzymywanym świadczeniem jak i wzrostem wynagrodzenia partnera), przede wszystkim niska jakość zajmowanego miejsca pracy, w tym niskie wynagrodzenie otrzymywane w dotychczasowej pracy, brak stałej umowy, brak możliwości pracy na część etatu czy też dalekie dojazdy do pracy, a tym samym brak możliwości łączenia pracy z opieką".

 

"Jednym z głównych czynników wpływających na aktywność zawodową rodziców jest bowiem możliwość połączenia obowiązków zawodowych z opieką nad dziećmi. Celem polityki zatrudnienia prowadzonej przez rząd jest wzrost zamożności i jakości życia Polaków, którego elementem jest wzrost jakości miejsc pracy" - oświadczyło ministerstwo.

 

W 2017 r. na program "Rodzina 500 plus" przeznaczono ponad 23 mld zł.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

POLECANE zwiń