​Minimalna stawka godzinowa nie dla wszystkich

Piątek, 25 marca 2016 (06:00)

12-złotowa płaca minimalna będzie dotyczyć tylko zleceniobiorców i samozatrudnionych, którzy są zatrudnieni na zasadach zbliżonych do pracowników.

Zdjęcie

12-złotowa płaca minimalna będzie dotyczyć tylko zleceniobiorców i samozatrudnionych, którzy są zatrudnieni na zasadach zbliżonych do pracowników /123RF/PICSEL
12-złotowa płaca minimalna będzie dotyczyć tylko zleceniobiorców i samozatrudnionych, którzy są zatrudnieni na zasadach zbliżonych do pracowników
/123RF/PICSEL

Jeśli zlecenie będzie realizowane przez kilka osób, każda z nich zyska prawo do najniższej stawki godzinowej. Strony umowy samodzielnie ustalą sposób potwierdzania liczby przepracowanych godzin (nie będzie obowiązkowej ewidencji). W związku z wprowadzeniem najniższej płacy godzinowej można będzie renegocjować kontrakty zawarte w ramach zamówień publicznych.

12 zł za godzinę: Konieczne vacatio legis

Jeżeli rząd będzie kontynuować pracę nad projektem, to musi pamiętać o odpowiednim okresie przejściowym. czytaj więcej

To jedne z najważniejszych zmian w projekcie nowelizacji ustawy o minimalnym wynagrodzeniu, jakie wprowadzono po konsultacjach społecznych i międzyresortowych. Możliwe, że najistotniejsza jest jednak ta ograniczająca zakres osób, które zostaną objęte 12-złotową minimalną stawką godzinową.

Reklama

Obecna wersja nie przewiduje już, że otrzymają ją wszyscy zleceniobiorcy oraz samozatrudnieni wykonujący obowiązki osobiście, lecz tylko ci, którzy świadczą usługi w miejscu i czasie wskazanym przez przedsiębiorców, a więc na zasadach zbliżonych do pracowników.

Minimalna stawka godzinowa ma zatem dotyczyć tylko tych przypadków, gdy w praktyce zatrudniający zastępują umowy o pracę kontraktami cywilnoprawnymi dla własnych korzyści (np. ze względu na niższe wpłaty do ZUS lub uniknięcie obciążeń wynikających z Kodeksu pracy, w tym dotyczących płatnych urlopów, norm czasu pracy lub ograniczeń w rozwiązywaniu umów).

Zakres podmiotowy

W praktyce 12-złotową stawką nie zostaną objęci ci zleceniobiorcy, którzy mają swobodę w zakresie sposobu realizacji powierzanych usług (same decydują o czasie i miejscu ich świadczenia). Może chodzić np. o agentów ubezpieczeniowych, przedstawicieli handlowych, osoby zajmujące się sprzedażą bezpośrednią.

- Pozytywnie oceniamy tę zmianę, ale zależy nam jednak na jej doprecyzowaniu, tak aby odzwierciedlała rzeczywiste intencje wprowadzania ustawy. Gdyby przyjąć pracowniczą definicję miejsca pracy, to okazałaby się np. że w przypadku przedstawiciela handlowego jest nim obszar województwa. Chcemy uniknąć takich wątpliwości - tłumaczy dr Grażyna Spytek-Bandurska, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Z kolei związki zawodowe nie przeceniają znaczenia omawianej modyfikacji. - Pomimo takiego ograniczenia osiągnięty zostanie główny cel ekonomiczny wprowadzania godzinowej stawki, czyli poprawa warunków zatrudnienia osób najsłabiej wynagradzanych na rynku - wyjaśnia Katarzyna Zimmer-Drabczyk, kierownik biura eksperckiego, dialogu i polityki społecznej NSZZ "Solidarność".

Grupy zawodowe, które obecnie najczęściej otrzymują wynagrodzenie poniżej 12 zł za godzinę (np. z branży ochroniarskiej, usług sprzątających, budowlanej), wykonują bowiem swoje obowiązki w miejscu i czasie wskazanym przez zatrudniającego. Zatem ich wspomniane minimum obejmie. Niemniej jednak trzeba zwrócić uwagę na to, że o gwarancji najniższej stawki często będą decydować postanowienia umowne.

- Omawiane ograniczenie może ułatwić obchodzenie minimum płacowego. Już teraz przedsiębiorcy, którzy unikają zatrudnienia pracowniczego, nie wskazują przy zleceniach miejsca i czasu wykonywania usług właśnie po to, aby uniknąć zarzutu, że powinni zawierać umowy o pracę - tłumaczy Katarzyna Dulewicz, radca prawny i partner CMS Cameron McKenna.

Zamówienia do zmiany

Kolejna istotna zmiana zawarta w projekcie zakłada możliwość renegocjowania umów o wykonanie zamówienia publicznego, które zostały zawarte przed wejściem w życie przepisów o 12-złotowej stawce minimalnej. Każda ze stron takiego kontraktu będzie mogła zwrócić się do tej drugiej z wnioskiem o zawarcie porozumienia w sprawie odpowiedniej zmiany ceny oferty zamówienia (w związku ze wzrostem kosztów wykonawcy wynikającym z wprowadzenia minimalnej stawki godzinowej; strony będą miały 30 dni na złożenie takiego wniosku liczonych od dnia wejścia w życie 12-złotowej płacy).

Jeśli strony nie porozumieją się w tej sprawie (w ciągu 30 dni od złożenia wniosku), każda z nich będzie mogła rozwiązać umowę z zachowaniem dwumiesięcznego okresu wypowiedzenia.

- Doceniamy intencje rządu, ale chcielibyśmy uniknąć np. masowego wypowiadania umów i zamieszania w całym sektorze zamówień publicznych. Dlatego proponujemy rozważenie wydłużenia vacatio legis ustawy albo wprowadzenie zasady, że do trwających już umów w ramach zamówień nie będzie ona stosowana - wskazuje dr Grażyna Spytek-Bandurska.

Pobierz za darmo program PIT 2015

Swobodna ewidencja

Nowa wersja projektu zakłada też wiele innych szczegółowych zmian dotyczących zasad wprowadzenia 12-złotowej stawki. Zrezygnowano ze sztywnego obowiązku ewidencjonowania godzin pracy zleceniobiorców i samozatrudnionych. Strony umowy cywilnoprawnej mają samodzielnie określić sposób potwierdzania liczby godzin wykonania zlecenia lub świadczenia usług. Jeśli nie dokonają takich ustaleń, przyjmujący zlecenie lub świadczący usługi ma przedkładać zatrudniającemu pisemną informację o przepracowanym czasie w terminie poprzedzającym wypłatę wynagrodzenia.

- Obowiązek potwierdzania liczby godzin pracy będzie nadzorowany przez Państwową Inspekcję Pracy. Firmy nie będą mogły go lekceważyć - tłumaczy Katarzyna Zimmer-Drabczyk.

Z kolei Katarzyna Dulewicz podkreśla, że pracodawcy powinni wręcz dopilnować, aby umowa zawierała postanowienia w omawianym zakresie.

- W przeciwnym razie trudno będzie im powoływać się na nieefektywność pracy zleceniobiorcy, gdy ten pod koniec miesiąca zgłosi, że pracował np. nie 50, lecz 100 godzin - wyjaśnia partner w CMS Cameron McKenna.

Zmieniony projekt rozstrzyga także wiele wątpliwości prawnych, które pojawiły się w poprzedniej wersji (zgłaszała je m.in. PIP). Przesądza np., że jeżeli kilka osób przyjmuje zlecenie lub zobowiązuje się świadczyć usługi wspólnie, każdej z nich będzie przysługiwała 12-złotowa stawka. Jeśli umowa będzie zawarta na dłuższy okres, wynagrodzenie trzeba będzie wypłacać co najmniej raz w miesiącu (i co do zasady wypłata ma mieć formę pieniężną).

- To oznacza, że będzie coraz mniej różnic w zatrudnieniu na umowach o pracę i cywilnoprawnych. W praktyce usankcjonowane zostanie zatrudnienie na drugiej z wymienionych podstaw - uważa Katarzyna Dulewicz. Istotne znaczenie ma także fakt objęcia godzinowej stawki coroczną waloryzacją (wzrost będzie uzależniony od podwyżki płacy minimalnej dla pracowników).

- Będziemy zgłaszać propozycje, aby była ona waloryzowana już od 2017 r., a nie jak wskazuje projekt od 2018 r. - deklaruje Katarzyna Zimmer-Drabczyk.

Etap legislacyjny

Projekt po konsultacjach społecznych

Łukasz Guza

24.03.2016

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

Dziennik Gazeta Prawna
POLECANE zwiń