Jak się obchodzić z trudnym szefem

Sobota, 6 lutego 2010 (05:00)

Yael Zofi sądziła, że zostanie zwolniona. Towarzyska, rozmowna kobieta podlegała bezpośrednio mężczyźnie, który był jej absolutnym przeciwieństwem.

Zdjęcie

Co robić gdy menedżer jest zwyczajnie niekompetentny? /AFP
Co robić gdy menedżer jest zwyczajnie niekompetentny?
/AFP

Jej szef kierował działem usprawniania zarządzania międzynarodowego i zarządzania wynikami w JPMorgan. Często się komunikowali i choć Zofi pisywała obszerne i szczegółowe emaile, to jej szef odpisywał na nie lakonicznie i zdawkowo. Zofi opowiada, że gdy pisała długi email, w którym przedstawiała podejście, proces i czas potrzebny na realizację projektu, jej szef odpisywał: "Tak". Odpisywała na to: "Tak - co?".

Reklama

Skrajnie sfrustrowana Zofi niechętnie dostosowywała swój styl komunikacji do przełożonego. - Sporządzanie raportów doprowadzało mnie do szału, dopóki nie zdałam sobie sprawy, że on chce, by wszystko przedstawiać mu w punktach - opowiada. W swoich notatkach służbowych zaczęła pomijać wszystkie szczegóły, prócz tych najważniejszych, i wysyłać swojemu szefowi emaile, które były niemal tak krótkie jak jego odpowiedzi.

Na zdjęciach: Jak się obchodzić z trudnym szefem

Jak radzić sobie z konfliktami w pracy?

Sześć sposobów na zachowanie spokoju w pracy

Jak najlepiej wykorzystać stanowisko, na którym się ugrzęzło?

Jak sprawdzić, gdzie pasujesz

Po kilku tygodniach tej strategii, wyjechała na wakacje ze swoją partnerką. - Nasze stosunki były tak burzliwe, że myślałam, że po powrocie dostanę wypowiedzenie. Gdy jednak wróciła do Nowego Jorku, dowiedziała się, że awansowano ją na stanowisko wiceprezesa.

Działo się to w latach 90. Nie zdając sobie nawet z tego sprawy, Zofi używała techniki, która przydała się niejednemu udręczonemu podwładnemu pracującemu z trudnym przełożonym - "menadżerowania". Innymi słowy, oceniania słabości szefa, zwracania uwagi na jego styl zarządzania i komunikacji oraz opracowania strategii na postępowanie z nim.

W 1998 r. Zofi odeszła z JPMorgan i założyła własną firmę AIM Strategies świadczącą usługi doradcze na rzecz kadry menadżerskiej. W 2008 r. wydała książkę na temat techniki menadżerowania. Obecnie jest to jeden z jej głównych obszarów zainteresowania w pracy doradczej.

- Na relację z szefem należy spojrzeć jak na najważniejszą relację w firmie - radzi. - Pomyślmy o szefie nie jako o szefie, ale jako o kliencie. Dodaje, że dobrze jest mówić z nim jego językiem.

Zofi uważa, że są cztery główne kategorie szefów - szef wyznaczający trendy, szef towarzyski, perfekcjonista i szef stabilny. Przyznaje jednak, że większość ludzi ma tak złożone osobowości, że mają po trochu wszystkich tych cech. Gdy już ustalimy, jaki jest styl naszego szefa, należy opracować stosowne podejście.

Jeżeli mamy nad sobą szefa perfekcjonistę, który nie toleruje żadnej formy chaosu i oczekuje od swoich pracowników, że będą ekspertami z zakresu swoich zadań, to należy się wcześniej dobrze przygotować, z wyprzedzeniem zadać sobie pytania na temat swojej pracy przy projekcie, dostarczyć szefowi dużą ilość danych i przygotowywać na bieżąco raporty z postępu prac.

A jeżeli menadżer jest zwyczajnie niekompetentny? Zofi ma gotowe rozwiązanie także na taką sytuację. Jedna z jej klientek pracowała kiedyś w firmie produkującej sprzęt medyczny i podlegała córce szefa. Firma produkowała skomplikowany sprzęt ultrasonograficzny z komponentów sprowadzanych z różnych krajów, m.in. z Indii, Chin i Izraela. Szefowa, przytłoczona koniecznością koordynowania tylu różnych źródeł, robiła się bardzo nerwowa i nieustannie żądała od swojego podwładnej więcej informacji. Potrafiła jej nawet przerywać spotkania lub rozmowy telefoniczne z zagranicznymi dostawcami.

- Moja klientka miała tego powoli dość - opowiada Zofi. - Zaczynało to rzutować na jej życie osobiste. Zastanawiała się nawet, czy nie zacząć brać prozacu. Zofi poradziła jej, by przeanalizowała nieobliczalny charakter szefowej i opracowała strategię uspokojenia jej. Zamiast stanąć twarzą w twarz z szefową klientka Zofi zwróciła się po informacje do zagranicznych dostawców. Przygotowała arkusze kalkulacyjne, które przedstawiały status każdego komponentu oraz termin jego dostawy do fabryki. - To zapewniło jej szefowej sporo komfortu - zauważa Zofi. Strategia zadziałała. Ponadto pracownica nawiązała dobre kontakty z dostawcami, co jej pomogło sprawnie wszystkim zarządzać. - Nie kocha bynajmniej swojej szefowej - śmieje się Zofi - ale nadal ma pracę i wie jak się z nią obchodzić.

Jak przetrwać degradację zawodową?

Susan Adams

ZOBACZ AUTORSKĄ GALERIĘ ANDRZEJA MLECZKI

Zdjęcie

Rys. Andrzej Mleczko /INTERIA.PL
Rys. Andrzej Mleczko
/INTERIA.PL

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

POLECANE zwiń