Jak dyskryminuje się kobiety w Polsce?

Niedziela, 6 marca 2011 (22:00)

Kobieta w Polsce zarabia średnio o 1000 zł mniej od mężczyzny. Pensje pań są u nas aż o 1/3 niższe od poborów wypłacanych ich kolegom z pracy. Ujawniamy wyniki badania wynagrodzeń w Polsce za rok 2010.

Zdjęcie

Na dwóch etatach: gorzej płatna praca i obowiązki domowe, z których trudno się zwolnić... /© Bauer
Na dwóch etatach: gorzej płatna praca i obowiązki domowe, z których trudno się zwolnić...
/© Bauer

Na tle innych krajów europejskich znajdujemy się w ogonie państw, w których o wysokości pensji decydują kwalifikacje. Można wręcz stwierdzić, że w systemy wynagrodzeń w Polsce wpisana jest zasada nierównego traktowanie kobiet i mężczyzn.

Reklama

Zgodnie z ogłoszonymi przez Komisję Europejską danymi, płace kobiet i mężczyzn we Włoszech różnią się tylko o 5 proc. Jednak już w całej Unii Europejskiej panie zarabiają przez całe życie średnio o 17,5 proc. mniej niż mężczyźni. Na tak niechlubne statystyki, obrazujące stopień dyskryminacji na rynku pracy ze względu na płeć, wpływ mają relacje płacowe w takich krajach jak Estonia (30 proc. różnica w wynagrodzeniach) i - niestety - w Polsce.

1000 zł - cena płci

Kobiety w naszym kraju walczą o swoje wykształcenie, a pracę zawodową traktują jako naturalny element życia. Wydaje się, że stereotyp Matki Polki odszedł do lamusa. Czy aby na pewno? Wystarczy porównać wynagrodzenia kobiet i mężczyzn, aby przekonać się, że "podziały płciowe" wciąż istnieją. Przedstawiamy dowody na dyskryminację kobiet na rynku pracy w Polsce, zawarte w wynikach Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń, przeprowadzonego przez firmę doradztwa personalnego Sedlak & Sedlak na próbie ponad 101 tys. internautów..

Jak w 2010 roku wyglądały płace kobiet i mężczyzn w naszym kraju? Średnia wyliczona dla wszystkich zawodów wskazuje, że zarobki Polek są o 1/3 niższe niż Polaków. W Krakowie mężczyznom płacono średnio o 38 proc. więcej, w Warszawie o 1/3, w Poznaniu i Katowicach różnica wyniosła 30 proc., a o 1/5 więcej od kobiet zarabiali panowie pracujący w Łodzi i Lublinie. Wiele mówiący, bo dotyczący zawodów z najwyższej półki, jest przykład stanowisko dyrektora generalnego, na którym mężczyźni zarabiali aż o 76 proc. więcej niż kobiety! Mężczyźni na tym stanowisku zarabiali 16 000 zł brutto, gdy ich koleżanki 9095 zł.

Zdjęcie

/rynekpracy.pl
/rynekpracy.pl

Podobne różnice, przekraczające 70 proc., odnotowano w zawodzie architekta, gdzie płace wyniosły odpowiednio 6000 zł (mężczyźni) i 3500 zł (kobiety). Ponad 20 proc. więcej niż panie zarabiali mężczyźni zatrudnieni m.in. na stanowiskach: account manager, kierownik ds. księgowości, specjalista ds. szkoleń czy konsultant telefoniczny w dziale obsługi klienta.

Zdjęcie

/rynekpracy.pl
/rynekpracy.pl

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

POLECANE zwiń