Irlandia padła pierwsza

Piątek, 15 sierpnia 2008 (06:00)

Irlandia padła jako pierwsza. Spadek produktu narodowego wyniósł w I kwartale br. 1,5 proc. W kolejce do kryzysowej poczekalni ustawiły się już kolejne kraje. Czy to oznacza, że Polakom za granicą będzie trudniej zdobyć pracę?

Zdjęcie

/Praca i nauka za granicą
/Praca i nauka za granicą
Kryzys krąży nad Europą, ale nie nad całą...

Choroba zaczęła się za Oceanem i już od ponad roku toczy amerykańską gospodarkę. Jak epidemia rozlewa się po całym świecie. Kryzys, czyli spadek dochodu narodowego, dotknął już trzy europejskie kraje: Irlandię, Danię i Hiszpanię. Akurat we wszystkich z nich przebywa i pracuje (o ile już nie stracili pracę) tysiące naszych rodaków.

Reklama

Irlandzki mit

Irlandia przez kilkanaście lat była stawiana za wzór. Jej gospodarka rozwijała się w niespotykanym tempie ? 7 proc. rocznie. Jeszcze wyniki za IV kwartał 2007 r. były całkiem niezłe ? 5,5 proc. przyrostu. Tymczasem dane za I kwartał br. poraziły wszystkich ? 1,5 proc. bezwzględnego spadku. Jest to najgorszy wynik od 25 lat!

Kołem zamachowym irlandzkiego cudu przez długi czas był boom budowlany. Ale w końcu, podobnie jak w USA, okazało się, że pobudowano za dużo i za drogo, że nie ma już chętnych na zakup kolejnych, nikomu niepotrzebnych mieszkań i domów. Kryzys w budownictwie odbił się na innych działach gospodarki. Gwałtownie spadł popyt na materiały wykończeniowe, meble, sprzęt AGD. Kolejne fabryki ograniczają produkcję lub w ogóle ulegają likwidacji.

W Irlandii rośnie bezrobocie. Szczególnie cierpi branża budowlana, a tu właśnie znalazło pracę wielu Polaków. Dzisiaj nerwowo rozglądają się za zajęciem w innych sektorach lub zastanawiają się nad powrotem do kraju. Niektórzy emigrują za pracą do innych krajów, np. do Norwegii lub na Islandię.

W Anglii to samo

Gwałtownie zwalnia także brytyjska gospodarka. Przyrost dochodu w I kwartale br. wyniósł tylko 0,3 proc. Zdaniem ekonomistów dane za II kwartał będą już ujemne. Przyczyny podobne jak na Zielonej Wyspie ? nadmiernie rozdęty rynek budowlany. Drugi powód obecnych perturbacji to nazbyt swawolna polityka banków, które w pogoni za zyskiem udzielały pożyczek niemal każdemu kto o nią poprosił.

W Wielkiej Brytanii jako pierwsi tracą pracę budowlańcy. I tu znowu wielu zwalnianych to właśnie nasi rodacy. Nie lepiej wiedzie się też Brytyjczykom. W czerwcu br. liczba bezrobotnych wzrosła w całej Brytanii o 15 tys., najwięcej od 1992 r.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

Więcej na temat:kryzys | Irlandia
POLECANE zwiń