Gowin popiera uproszczenie procesu nostryfikacji dyplomów lekarzy spoza UE

Wtorek, 27 marca (16:41)

​- Zdecydowanie popieram postulat uproszczenia procesu nostryfikacji dyplomów lekarzy z krajów nienależących do Unii Europejskiej - powiedział we wtorek wicepremier, szef resortu nauki Jarosław Gowin. Z inicjatywą takich zmian zwrócił się do MNiSW minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Zdjęcie

Wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin /PAP
Wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin
/PAP

- Minister Szumowski zwrócił się do mnie z wnioskiem, postulatem uproszczenia procesu nostryfikacji dyplomów lekarzy z krajów nienależących do Unii Europejskiej. Zdecydowanie popieram ten postulat. W pilnym trybie przygotujemy odpowiednią nowelizację - powiedział wicepremier Gowin.  Zapytany o przewidywany termin tej nowelizacji, odpowiedział: - My jesteśmy gotowi na przedstawienie odpowiedniego projektu w zasadzie tuż po świętach. Jeśli chodzi o procedowanie tego projektu przez rząd, to oczywiście musi być decyzja całego rządu. Zaznaczam, że na razie jest to inicjatywa ministra zdrowia jednoznacznie poparta przez ministra nauki i szkolnictwa wyższego. Nie ma jeszcze stanowiska całego rządu. Ten projekt nie był jeszcze poddany uzgodnieniom międzyresortowym.

Na początku stycznia wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed powiedział, że ze strony MRPiPS nie ma żadnych przeszkód przy zatrudnianiu, czy wydawaniu zezwoleń na pracę dla lekarzy zza wschodniej granicy. - Jeżeli spełnią warunki wynikające z ustawy o zawodzie lekarza, to oczywiście mogą podejmować pracę - mówił. Dodał, że najlepiej byłoby, aby przyjeżdżający do Polski lekarze i pielęgniarki pracowali w naszym kraju dłużej, nie tylko przez kilka miesięcy. - Optymalne byłyby dłuższe pobyty, nawet 5-letnie - podkreślił.

Reklama

Minister Łukasz Szumowski pytany pod koniec stycznia, czy planuje ułatwienia dla lekarzy z zagranicy do podejmowania pracy w Polsce, powiedział: "jakieś rozwiązanie możemy zaproponować, pewnie wzorując się na innych państwach". "W większym stopniu czuję się odpowiedzialny za lekarzy polskich pracujących u nas i u nas wykształconych i pielęgniarki polskie, które są wykształcone w Polsce. Oczywiście nasi koledzy z Ukrainy, z Białorusi oraz z innych krajów, pracują świetnie, natomiast nie chciałbym, żeby powstało wrażenie (...), że rozwiązaniem problemów kadrowych jest ściągnięcie kolegów zza wschodniej granicy" - zaznaczył.

Teraz dyplom ukończenia szkoły wyższej uzyskany w państwie spoza UE można uznać za równorzędny z jego polskim odpowiednikiem, ale konieczna jest jego nostryfikacja. Nostryfikacją dyplomów, które potwierdzają kwalifikacje do wykonywania zawodów medycznych, zajmują się uczelnie medyczne - uprawnione do nadawania stopnia naukowego doktora nauk medycznych. Dyplom spoza UE muszą nostryfikować m.in. lekarze, farmaceuci, pielęgniarki i położne, nawet jeśli są obywatelami Polski.

Wtorkowa "Rzeczpospolita" podała, że rząd pracuje obecnie nad zmianą przepisów, która pozwoliłaby sprowadzać pracowników z zagranicy na uproszczonych zasadach. Według "Rz", tym razem nie będzie miał znaczenia kraj pochodzenia pracownika, lecz zawód, jaki wykonuje.

- Intensywnie pracujemy nad tym, by przygotować rozporządzenie z listą 20 zawodów, których przedstawiciele będą mogli być sprowadzani z całego świata do pracy w Polsce na uproszczonych zasadach (...). Na pewno na tej liście znajdą się przedstawiciele zawodów w branży budowlanej, informatycznej, medycznej, a także kierowcy - powiedział "Rz" wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

Więcej na temat:Lekarze | Polska
POLECANE zwiń