Gdzie brakuje rąk do pracy? Oto najbardziej deficytowe specjalizacje w Polsce

Środa, 20 maja 2015 (05:52)

Polska ma problem z nadpodażą absolwentów wyższych uczelni na rynku pracy. Jednak nie na wszystkich kierunkach. Przyjrzeliśmy się specjalizacjom, w których w kraju brakuje pracowników.

Zdjęcie

Gdzie w Polsce brakuje rąk do pracy? /123RF/PICSEL
Gdzie w Polsce brakuje rąk do pracy?
/123RF/PICSEL

Deficytowe specjalizacje w Polsce

Badanie specjalizacji o największym zapotrzebowaniu na pracowników przeprowadziła firma Work Service. Natomiast dane dotyczące najpopularniejszych kierunków studiów w rekrutacji 2014/15 pochodzą ze strony Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Ogólne wnioski płynące z tych danych są następujące: zarówno jeżeli chodzi o popyt na pracowników, jak też popularność kierunków studiów prym wiodą firmy i studia oparte o nauki ścisłe, przy jednoczesnym wyraźnym regresie humanistyki.

Oferty pracy dla Ciebie

10. Finanse, bankowość, ubezpieczenia; średni deficyt pracowników w 2015 roku: 9 proc.; wynagrodzenie brutto na starcie: 2300 brutto

Reklama

Średni deficyt pracowników w sektorze finansów, bankowości i ubezpieczeń w 2015 roku według Work Service to 9 proc. Średnie startowe wynagrodzenie w tych branżach to 2300 zł brutto. Za popytem idzie też podaż: wśród najpopularniejszych kierunków są zarówno ekonomia (4. najpopularniejszy kierunek, 16 tys. kandydatów w roku akademickim 2014/15) oraz finanse i rachunkowość (7. najpopularniejszy kierunek, 15 tys. chętnych).

9. Prawo; 13 proc.; 2250 zł

Deficyt specjalistów na rynku pracy wynosi w przypadku prawa 13 proc. Co ciekawe, pracodawcy skarżą się na brak wystarczająco wykwalifikowanych pracowników, chociaż prawo jest drugim najpopularniejszym kierunkiem wybieranym przez kandydatów na studia (2. miejsce, 20,42 tys. aplikujących). Średnie wynagrodzenie startowe w branży to 2250 zł brutto. Niewiele, biorąc pod uwagę, z jak dużym prestiżem, w dużej mierze także wśród kandydatów na studia, cieszy się ta specjalność.

8. Matematyka; 19 proc.; 2200 zł

Matematyka od lat należy do najmniej popularnych kierunków studiów. Powody są dwa: po pierwsze - jest bardzo wymagającym przedmiotem, wyłącznie dla osób o określonych predyspozycjach. Po drugie - uchodzi za kierunek, po którym gdziekolwiek trudno, poza szkołą, znaleźć pracę. Niesłusznie. Według Work Service deficyt matematyków na rynku pracy to 19 proc. Średnie startowe wynagrodzenie brutto osób z tym wykształceniem to 2200 zł.

7. Nauki inżynieryjne; 21 proc.; 2450 zł

Kolejna z deficytowych specjalizacji, która jest popularna na studiach wyższych. Pomimo tego, że techniczne kierunki studiów, takie jak budownictwo, mechanika i budowa maszyn czy automatyka i robotyka należały w poprzednim roku do najpopularniejszych, na rynku pracy brakuje zdaniem pracodawców aż 21 proc. specjalistów-inżynierów. Wyjaśnić można to tym, że polscy inżynierowie cieszą się dużą renomą na Zachodzie, toteż coraz większy ich odsetek decyduje się na zarobkową emigrację. Absolwenci kierunków inżynieryjnych muszą zadowolić się w Polsce na początek średnią pensją na poziomie 2450 zł brutto. 

6. Energetyka i technologie odnawialne; 21 proc.; 2950 zł

Branża energetyczna cierpi na deficyt 21 proc. pracowników specjalizujących się w energetyce i technologiach odnawialnych. Technologie odnawialne to kierunek studiów, który łączy w sobie zagadnienia związane z energetyką oraz inżynierią środowiska. Jest odpowiedzią na rosnące w Polsce zapotrzebowanie na rozwój odnawialnych źródeł energii. Jest to interdyscyplinarny kierunek, łączący wybrane działy matematyki, fizyki, chemii, biologii i nauk o ziemi.

​Za kilkanaście lat nie będzie nas miał kto leczyć

Za kilkanaście lat nie będzie nas miał kto leczyć. Połowa specjalistów ma ukończone 50 lat. Wśród pediatrów luka pokoleniowa jest nieodwracalna. Bez dodatkowych miejsc na medycynie oraz etatów dla przyszłych specjalistów kolejki do lekarzy będą coraz dłuższe. czytaj więcej

5. Usługi medyczne; 25 proc.; 3050 zł

Prognozy dla polskiej służby zdrowia pod kątem dostępności specjalistów są alarmujące. Już w tej chwili sektor ochrony zdrowia zmaga się z 25 proc. deficytem lekarzy i innych pracowników. Ponadto już prawie co drugi polski lekarz ma ukończone 50 lat. Oznacza to, że za kilka, kilkanaście lat nie będzie miał nas kto leczyć. Najstarsi są specjaliści medycyny lotniczej (średnia wieku 67 lat) i diagności laboratoryjni (63 lata). Medycyny nie znajdziemy niestety wśród najpopularniejszych edukacyjnych kierunków.

4. Opieka; 26 proc.; 2400 zł

Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w zawodach, w których praca związana jest z różnego rodzaju opieką. Sektor ten cierpi zdaniem pracodawców na 26 proc. deficyt specjalistów. Zawód opiekuna to nie jest w Polsce opłacalne zajęcie. Średnie startowe wynagrodzenie w tej branży to 2400 zł brutto.

3. Logistyka; 27 proc.; 2600 zł

W USA firmy logistyczne należą, obok przedsiębiorstw z branży IT, do najlepiej płacących. Tak dobrze nie jest jednak w Polsce. Średnie startowe wynagrodzenie w branży to 2600 zł brutto. Logistyka w Polsce zmaga się z niedoborem pracowników na poziomie 27 proc. Sytuację branży w kraju może poprawić rozwój handlu internetowego, który ma zazwyczaj duży wpływ na rozwój tej specjalizacji. Poważnym krokiem w tym kierunku może być uruchomienie nad Wisłą centr logistycznych Amazona.

2. Motoryzacja i nowoczesne technologie; 34 proc.; 2650 zł

Zdaniem pracodawców przepytanych przez Work Service w sektorze motoryzacji i nowoczesnych technologii mają oni problem z obsadzeniem jednego na trzy stanowiska w swoich firmach. Z czego może wynikać tak dramatyczna sytuacja? W Polsce brakuje specjalistów-inżynierów, a branża producentów aut cierpi oczywiście głównie na ich brak, a nie robotników, składających samochody. Kolejny problem sektora to słaba współpraca nauki z biznesem oraz mała innowacyjność na kierunkach technicznych w Polsce. Najlepszych specjalistów z tej dziedziny do pracy w kraju nie zachęci też oferowane na początek średnie wynagrodzenie w wysokości 2650 zł (brutto). Warto zauważyć, że mechanika i budowa maszyn była w poprzednim roku jednym z najpopularniejszych kierunków studiów (15,18 tys. kandydatów).

Ile zarabiają informatycy w Polsce i w Europie?

Większość firm, niezależnie od profilu działalności i branży, w której działa, potrzebuje wsparcia pracowników IT. Postęp technologiczny sprawia, że specjaliści z sektora IT są ciągle poszukiwani, a zarobki im oferowane są znacznie wyższe od średniej krajowej. Jednak na tle innych europejskich... czytaj więcej

1. Informatyka i oprogramowanie; 34 proc.; 6500 zł

Najpoważniejszym problemem polskiego rynku pracy jest niedobór specjalistów z zakresu informatyki i oprogramowania (34-proc. deficyt). Jest to zaskakujące, ponieważ informatyka jest najpopularniejszym kierunkiem studiów wyższych w Polsce. W rekrutacji na studia w roku akademickim 2014/15 chęć edukacji na tym kierunku wyraziło ponad 30 tys. osób. Spośród wszystkich deficytowych specjalności w kraju branża IT jest też zdecydowanie najlepiej płacącą. Średnie startowe wynagrodzenie informatyków i programistów to 6500 zł brutto. Tak duży deficyt specjalistów tego typu w Polsce pokazuje, jak szybko rozwija się w kraju gospodarka oparta o wykorzystanie internetu.

Artur Patrzylas
19 maja 2015

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

Forsal.pl
Więcej na temat:miejsca pracy
POLECANE zwiń