Elastyczny czas pracy: Ile godzin powinniśmy pracować?

Poniedziałek, 16 stycznia (05:58)

Szwedzi testują sześciogodzinny dzień pracy wśród pracowników biurowych i udowadniają, że takie rozwiązanie przynosi korzyści dla obu stron. Co ważne, skrócenie dnia pracy nie było związane z obniżeniem wynagrodzeń dla pracowników. Także Toyota zdecydowała się na wprowadzenie krótszego czasu pracy w kilku szwedzkich centrach serwisowych. Efektem sześciogodzinnego dnia pracy jest wyższa efektywność, niższe koszty i rosnące zyski.

Zdjęcie

Ile godzin powinniśmy pracować? /© Panthermedia
Ile godzin powinniśmy pracować?
/© Panthermedia

Z kolei Portugalia zdecydowała się w tym roku przywrócić 35-godzinny tydzień pracy w sektorze publicznym. Trzy lata wcześniej pracowano 40 godzin tygodniowo z powodu kryzysu finansowego.

Ze skróceniem czasu pracy eksperymentują również przedsiębiorcy. Firma Amazon postanowiła sprawdzić efektywność pracowników obłożonych pracą jedynie przez 30 godzin tygodniowo. W amerykańskim Seattle testerzy pracują tylko przez 4 dni w tygodniu, a część czasu pracy jest nienormowana.

Reklama

Według szacunków Adecco na cztery dni pracy w tygodniu otwiera się także branża produkcyjna. - Na razie nie mówimy jeszcze o trendzie, ale szacuje się, że obecnie w Polsce około 700 firm, głównie w sektorze przemysłowym i na terenie aglomeracji śląskiej, oferuje swoim pracownikom czterodniowy tydzień pracy - mówi Agnieszka Skuza, dyrektor sprzedaży w Adecco Poland. (...)

Zapracowany jak Polak

1963 godziny - średnio tyle przepracował w ubiegłym roku statystyczny Polak. Jak wynika z danych OECD, to najwięcej od 6 lat. Patrząc na statystyki, nie trudno nie zauważyć dużego rozdźwięku pomiędzy Polską a krajami rozwiniętymi. Holendrzy w tym samym czasie przepracowali 1419 godzin, Norwegowie - 1424, a Francuzi 1482 godziny w roku, nie mówiąc o naszych zachodnich sąsiadach, którzy przepracowali w ubiegłym roku zaledwie 1371 godzin.

Teoretycznie nie ma w tym nic dziwnego - musimy gonić rozwinięte gospodarki unijne, siłą rzeczy musimy więc pracować więcej. Problem jednak w tym, że czas pracy rzadko przekłada się na wydajność.

- Niestety, firmy na ogół nie dysponują narzędziami, którymi można byłoby zmierzyć efektywność konkretnego pracownika, dlatego rzadko jesteśmy rozliczani z efektów, a najczęściej z czasu pracy. W pracy też zwyczajnie czasami się nudzimy - szczególnie gdy nasze obowiązki nie do końca odpowiadają naszym kompetencjom, predyspozycjom, zainteresowaniom. W innej sytuacji - gdy wymagania stanowiska przekraczają w danym momencie nasze możliwości - spadek efektywności powoduje towarzyszący temu stres. Tracą na tym wszyscy - pracodawcy, bo każda godzina pracy przecież kosztuje - i pracownicy, bo siedzą w pracy dłużej, niż powinni - tłumaczy Anna Węgrzyn z BPSC. (...)

Elastyczność istotniejsza niż długość

Krótszy czas pracy nie musi przyjąć się w każdym kraju. Zdaniem Małgorzaty Stanik, konsultantki Antal SSC/BPO, zarządzając czasem pracy, trzeba uwzględnić zróżnicowanie kulturowe. To, co sprawdza się w krajach skandynawskich, niekoniecznie sprawdzi się w Polsce.

- Uzasadnionym i dość bezpiecznym rozwiązaniem wydaje się elastyczny czas pracy uzależniony od wyników. Czy przyszłością będzie praca "na akord"? W niektórych branżach jest to bardzo prawdopodobne. Czas pracy uzależniony od poziomu realizacji zadania czy projektu oznacza również oddanie pracownikowi większej odpowiedzialności za jego pracę i jej efekty. Liczba godzin będzie miała wówczas znaczenie drugorzędne - komentuje Stanik.

Justyna Koc

Więcej informacji: www.pulshr.pl

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

POLECANE zwiń