Eksperymenty z dochodem podstawowym. Czy pomysł bezwarunkowej pensji dla wszystkich może się udać?

Wtorek, 9 lutego 2016 (09:00)

Szwajcaria podejmuje dyskusję o bezwarunkowym dochodzie podstawowym. Piątego czerwca 2016 r. władze tego kraju poddadzą pod głosowanie w referendum projekt nowego prawa, które w zamyśle pomysłodawców miałoby gwarantować każdemu dorosłemu obywatelowi miesięczne wynagrodzenie w wysokości 2500 franków. O idei bezwarunkowego dochodu podstawowego (BDP) dyskutuje się już jednak znacznie dłużej.

Zdjęcie

Potrzebujemy nowych rozwiązań dla rynku pracy. BDP jest jednym z wariantów /123RF/PICSEL
Potrzebujemy nowych rozwiązań dla rynku pracy. BDP jest jednym z wariantów
/123RF/PICSEL

W myśli ekonomicznej obecne są dwa warianty "organizacji świata": poprzez implementację gwarantowanego zatrudnienia (i przymus pracy) lub zapewnienie obywatelom gwarantowanej płacy. Od dziesięcioleci poruszamy się w zakresie tych dwóch obszarów i próbujemy określić, co lepsze. Wydaje się, że świat znalazł się dzisiaj w punkcie, w którym stopniowo coraz większe znaczenie będzie zyskiwał ten drugi scenariusz.

Pomysł wprowadzenia BDP nie jest nowatorski, ale wskazuje na nowe trendy we współczesnych finansach publicznych, zgodnie z którymi ich ciężar w zdecydowany sposób zostaje przeniesiony na model socjalno-polityczny. W teorii dochód podstawowy, którego wysokość określałaby ustawa, byłby świadczeniem dla obywateli należnym bezwarunkowo (dobrze ten pomysł obrazuje Program 500+, który, jeśli odrzucilibyśmy kryterium dochodowe, byłby bezwarunkowym dochodem podstawowym dla każdego dziecka).

Reklama

Wysokość BDP ustalona ma zostać na poziomie, który - w założeniu, bez dodatkowej działalności zarobkowej czy różnorodnych świadczeń społecznych i pomocowych - pozwoliłby na minimum egzystencji w danych warunkach gospodarczych. Brzmi jak utopia?

W historii, w wielu różnorodnych systemach ekonomiczno-politycznych podejmowano kwestie zabezpieczenia finansowego obywateli - i to zarówno w systemach socjalistycznych, jak i w ramach gospodarki wolnorynkowej (dla przykładu: w USA program jest znany pod nazwą Basic Income Guarantee; w ZSRR - Gwarantowane Minimum; w Wielkiej Brytanii i Kanadzie - Social Credit, w Namibii, która uruchomiła nawet program pilotażowy - Basic Income Grant).

Koncepcja na organizację świata przyszłości

Świat, jaki znamy, będzie powoli odchodził w zapomnienie. Można wymienić kilka czynników, obecnie kluczowych, których występowanie jasno wskazuje na ogólną transformację systemów ekonomicznych.

Technologia wypiera ludzką pracę. Zapotrzebowanie na pracowników będzie się zmniejszać. Zużycie surowców także zacznie spadać, a automatyzacja i robotyzacja wywołają nieodwracalne zmiany praktycznie w każdej sferze ludzkiej aktywności.

Finlandia wprowadzi bezwarunkowy dochód podstawowy?

Finlandia będzie pierwszym w świecie państwem gwarantującym każdemu swemu obywatelowi bezwarunkowy dochód podstawowy, jeśli zrealizują się plany przedstawione w ubiegłym tygodniu przez fiński zakład ubezpieczeń społecznych KELA. czytaj więcej

Świat produkuje bardzo dużo i coraz taniej. Konsekwencją jest obecna w wielu krajach deflacja, powstała wskutek postępu technologicznego. Wpadliśmy w błędne koło: produkujemy taniej i wydajniej - potrzebujemy mniej ludzi do pracy - nie ma wystarczającej liczby miejsc pracy - spada popyt - bez popytu nie ma inwestycji w "nowe", co znów ogranicza miejsca pracy - bez pracy spada...  - i koło się zamyka.

Powstaje problem nowej koncepcji podejścia do rynku pracy. Jest ona tradycyjnie dostosowana do świata industrialnego - dymiących kominów, fabryk i pracy fizycznej. To się powoli kończy. Nadchodzi gospodarka oparta na wiedzy.

- Potrzebne jest nowe podejście. Żyjemy w gospodarce nadmiaru: w krajach bogatych, globalnie, wyrzucamy 30 proc. żywności, a w krajach biednych nie potrafimy uporać się z falą głodu - podkreśla profesor Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego.

Konieczne jest zmiana filozofii życia, biznesu i pracy. Mądre kraje przygotowują się do takiej zmiany, czego przejawem jest właśnie dochód gwarantowany. Skandynawowie, dla przykładu, chcą zmniejszać liczbę godzin tygodniowo spędzanych przez obywateli w pracy. Wtedy deficyt pracy byłby mnie dotkliwy.

Nowy paradygmat na "nowe" czasy

Na potrzebę reformy dotychczasowego modelu gospodarczego wskazuje prof. Mączyńska: - Zważywszy na to, co się dzieje demograficznie ze światem, trzeba się liczyć z tym, że będzie coraz więcej problemów z pracą. Ideę BDP należy wiązać z przemianami ludnościowymi. Rozwój powoduje, że żyjemy w coraz lepszych warunkach. Postęp medycyny zaś sprawia, że życie ludzkie się wydłuża. Problemem nie jest liczba ludzi, ale struktura społeczeństwa, w której zwiększa się populacja seniorów.

Kiedy robot pozbawi nas pracy?

Prognozy są brutalne dla wielu grup zawodowych. Już wkrótce rynek pracy przestanie korzystać z usług dużej części pracowników administracji i lekarzy internistów. Powoli będzie znikać zapotrzebowanie na tłumaczy, analityków, dziennikarzy a także... kierowców. czytaj więcej

BDP oznacza dla ludzi poszerzenie sfery wyborów preferowanego modelu życia. Popadliśmy w konsumpcjonizm, ścigamy się z rynkiem, rezygnujemy z dzieci, a jak już je mamy, to znowu "przeszkadzają" nam one w zmaganiach z życiem.

- Model homo oeconomicus wyczerpał się. Jesteśmy bardzo złożonym organizmem. Nie kierujemy się tylko motywacją ekonomiczną, tak jak nam ekonomia neoklasyczna próbowała wmówić. BDP - jako oddzielny system zidentyfikowanej preferencji, urzeczywistnienia preferencji - zwiększa wolności wyboru jednostki - twierdzi prof. Mączyńska.

Dochód podstawowy wprowadzono do tej pory próbnie m.in. w Utrechcie (Holandia). Objął 300 osób otrzymujących już wcześniej od państwa pomoc finansową. Wcześniej, w latach 1974 - 1979,  w mieście Dauphin, w Kanadzie (prowincja Manitoba), też eksperymentowano z dochodem podstawowym. Wszyscy mieszkańcy, w zależności od zarobków, otrzymywali tam z budżetu dodatkowe pieniądze. W podsumowaniu projektu możemy przeczytać, że spadło ubóstwo, a nowe warunki bytowe okazały się korzystne dla młodych (mogli poświęcić się nauce) i kobiet z dziećmi (mogły poświęcić się wychowaniu).

- To, co zniechęciło USA przed kontynuacją programu w latach 70. XX wieku, to fakt, że część biorących udział w takich eksperymentach mniej pracowała. Warto także pamiętać, że w krajach rozwijających się, takich jak np. Indie czy kraje Afryki, również eksperymentowano z BDP. Tutaj wyniki były odmienne. Uczestnicy zakładali własne mikrofirmy, spłacali długi u lokalnych pożyczkodawców, przekazywali pieniądze na edukację dzieci i poprawę zdrowia - komentuje dla Interii prof. Ryszard Szarfenberg z IPS UW.

Rozmowa o wprowadzeniu BDP kończy się zwykle stwierdzeniem, że dając wszystkim minimalny dochód skazujemy się na brak rąk do pracy. Zakłada się, że większość od razu przestanie pracować. - Idea BDP nie na tym jednak polega - komentuje dla Interii prof. Mączyńska. - Bezwarunkowy dochód podstawowy zasadniczo trzeba traktować jako poszerzenie sfery wyboru dla ludzi, którzy nie zrezygnują z uczenia się, z pracy, z poszukiwań, z ciekawości pracą, z pielęgnowanych od wieków impulsów i potrzeby odkryć - dodaje prof. Szarfenberg.

(Czytaj dalej na następnej stronie...)

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

POLECANE zwiń