Dni wolne od pracy w 2017 roku

Środa, 28 grudnia 2016 (07:14)

Kalendarz w 2017 roku układa się bardzo łaskawie dla pracowników zatrudnionych w oparciu o umowę o pracę - aż 15 dni wolnych i zaledwie 250 dni pracy w skali roku. Bardzo ciekawy układ dni wolnych pozwoli na naprawdę długie weekendy małym kosztem urlopu. Można powiedzieć, że to będzie mocno leniwy rok.

Zdjęcie

Dni wolne od pracy w 2017 roku /123RF/PICSEL
Dni wolne od pracy w 2017 roku
/123RF/PICSEL

Najbardziej pracowity miesiąc to marzec

Ze względu na brak państwowych świąt oraz specyficzny układ kalendarza, najbardziej pracowitym miesiącem w 2017 roku będzie marzec. Czekają nas aż 23 pracujące dni, co daje 184 godziny pracy w miesiącu. Najbardziej relaksujące miesiące to kwiecień i grudzień, które - dzięki świętom Wielkanocnym i Bożego Narodzenia - będą mieć zaledwie 19 dni pracujących, a aż 11 (kwiecień) i 12 (grudzień) dni wolnych. To w zasadzie tak, jakbyśmy przez ponad 1/3 miesiąca nie pracowali.

Kiedy brać wolne, by mieć jak najdłuższy urlop?

- Pierwszy długi weekend mamy w styczniu. Wprawdzie Nowy Rok niefortunnie wypada w niedzielę, ale za to 6 stycznia to piątek - trzy dni wolnego bez żadnego urlopu. Kolejny dłuższy weekend to Wielkanoc (choć tutaj zazwyczaj nie bierzemy dodatkowych urlopów). Prawdziwa gratka to maj. 1 maja w poniedziałek i 3 maja w środę, pozwalają na uzyskanie 9 dni wolnych dzięki 3 dniom urlopu. Lepiej ten weekend zaplanować już teraz - o takie wolne będzie bić się wielu pracowników (warto pamiętać o tym, że podobny układ będzie też za rok) - mówi newsrm.tv Aleksandra Wesołowska.

Reklama

Dobre okazje na 4-dniowy długi weekend to czerwcowe Boże Ciało (15 - czwartek) i sierpniowe Wniebowzięcie (15 - wtorek). Jeden dzień urlopu, a 4 dni wypoczynku. Dla tych, którym mało wyjazdów pozostanie jeszcze listopad, w którym święto wprawdzie wypada w sobotę, ale za to można je sobie odebrać w inny dzień.

Prawdziwą wisienką na torcie będzie zaś grudzień. 3 dni urlopu pozwolą na aż 10 dni wolnego (wliczając w to Nowy Rok). Wykorzystując zaś 6 dni urlopu i odbierając wolne za 6 stycznia 2018 roku np. w piątek 5 stycznia, można mieć aż 16 dni przerwy od pracy.

Makroekonomiczne skutki długiego wolnego

Choć z perspektywy pracowników mniejsza ilość dni pracy jest korzystna, to z perspektywy pracodawców oraz gospodarki to spory problem. Każdy dzień pracy mniej sprawia, że bardziej kosztowne dla pracodawcy stają się pozostałe dni pracy pracownika zatrudnionego na umowę o pracę. To, plus wprowadzenie wyższej pensji minimalnej (a także minimalnej stawki godzinowej przy umowie zlecenie), może zaowocować zmniejszeniem się ilości umów o pracę nawiązywanych w tym roku (nawet mimo wyższej stawki godzinowej, umowa zlecenie w wielu przypadkach będzie bardziej opłacalna dzięki temu, że pracodawca płaci za faktycznie przepracowany czas). Jeśli do tego uda się wprowadzić zakaz handlu w niedzielę, to nasz rozwój gospodarczy może nieco wyhamować. A to również odbije się niekorzystnie na zatrudnieniu i pensjach.

- Jednak, żeby nie być pesymistycznym, mamy nadzieje, że wypoczęty pracownik to szczęśliwy i bardziej wydajny pracownik, także wydajność pracowników zniweluje straty z wyższymi kosztami zatrudnienia - podsumowuje Aleksandra Wesołowska.

Dni wolne od pracy w 2017 roku /newsrm.tv

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

POLECANE zwiń