Czy grozi nam szok cenowy? Nie wpadajmy w panikę!

Czwartek, 16 czerwca 2011 (06:40)

Stabilizacja stóp procentowych na obecnym poziomie jest zasadna - uważa Elżbieta Chojna-Duch z Rady Polityki Pieniężnej. Jej zdaniem od lipca wskaźnik inflacji powinien zacząć się powoli obniżać, a w perspektywie 12 miesięcy inflacja powinna osiągnąć poziom celu 2,5 proc.

Zdjęcie

GUS notuje najwyższe ceny od 10 lat /AFP
GUS notuje najwyższe ceny od 10 lat
/AFP

RPP na pewno nie wpadnie w panikę po danych o majowej inflacji, która wyniosła 5,0 proc. rdr i nie zacznie się zachowywać w sposób niewłaściwy dla gospodarki - uważa prezes NBP Marek Belka.

Reklama

Bank Centralny może pozostawić stopy procentowe na niezmienionym poziomie w tym roku czekając, aż podwyżki stóp proc. w wysokości 100 pb dokonane od stycznia ograniczą inflację - uważa natomiast Andrzej Bratkowski z Rady Polityki Pieniężnej.

"Mamy przestrzeń to tego, aby poczekać na efekty czterech podwyżek stóp i nie spodziewam się niczego, co mogłoby zmusić mnie do głosowania za piątą podwyżką przed końcem tego roku" - powiedział Bratkowski w wywiadzie dla agencji Bloomberg. "Jeśli będziemy dalej podnosić stopy tak długo, jak inflacja przekracza cel, moglibyśmy przestrzelić. Maksymalnie cztery kwartały powinny wystarczyć, aby zobaczyć inflację powracającą do przyzwoitego poziomu" - dodał.

Ekonomista Banku BPH Piotr Łysienia o środowych danych GUS dotyczących inflacji w maju. Ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 5 proc. licząc rok do roku, a w porównaniu z kwietniem 2011 r. zwiększyły się o 0,6 proc.:

"Dzisiejsze dane wskazały na zaskakujący wzrost inflacji w maju. To najwyższy odczyt od sierpnia 2001 roku i dwa razy wyższy od oficjalnego celu NBP na poziomie 2,5 proc. Za negatywną niespodziankę inflacyjną odpowiadało w zdecydowanej mierze przyspieszenie tempa wzrostu cen żywności. W naszej ocenie inflacja w kolejnych miesiącach powinna wykazywać tendencję spadkową, jednak do końca roku nadal będzie utrzymywać się wyraźnie powyżej górnej granicy dopuszczalnych odchyleń od celu.

W związku z deklarowaną przez Radę Polityki Pieniężnej przerwą w cyklu zacieśnienia polityki pieniężnej, pomimo zaskakujących danych o inflacji, w bazowym scenariuszu spodziewamy się, że RPP nie podwyższy stóp procentowych w lipcu. Jednocześnie zwracamy uwagę, że dzisiejsze dane zwiększają prawdopodobieństwo podwyżki stóp już w przyszłym miesiącu. Wciąż oczekujemy, w czym utwierdził nas jeszcze dzisiejszy odczyt inflacji, że Rada zdecyduje się na jeszcze jedną podwyżkę stóp procentowych na jesieni. Prognozowany przez nas poziom stóp procentowych na koniec 2011 roku to nadal 4,75 proc.".

Ministerstwo Gospodarki prognozuje

W czerwcu 2011 roku inflacja spadnie do około 4,8 proc. z 5,0 proc. w maju - oceniają dla PAP eksperci resortu gospodarki.

"Największy wpływ na wyższy od oczekiwań wskaźnik inflacji w maju miały dynamicznie rosnące ceny żywności m.in. sezonowy wzrost cen owoców i warzyw. Szybciej od oczekiwań rosły także ceny odzieży i obuwia. Zgodnie z oczekiwaniami nieznacznie wzrosły ceny w transporcie, edukacji, restauracjach i hotelach, a także ceny dóbr i usług związanych z mieszkaniem" - podkreślają ekonomiści z Departamentu Analiz i Prognoz.

"W czerwcu roczny wskaźnik powinien spaść do około 4,8 proc. W kolejnym miesiącu powinniśmy także mniej zapłacić za żywność, odzież i obuwie" - dodają.

Eksperci MG szacowali, że w maju wskaźnik CPI rdr będzie na poziomie 4,4 proc.

Z opublikowanych w środę danych GUS wynika, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w maju wzrosły o 5,0 proc. w stosunku do maja 2010 roku, a w porównaniu z kwietniem 2011 r. wzrosły o 0,6 proc.

Ekonomiści ankietowani przez PAP szacowali, że w ujęciu dwunastomiesięcznym ceny towarów i usług wzrosły w maju o 4,6 proc., natomiast w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosły o 0,3 proc.

OPINIA

Wobec podwyższonego poziomu inflacji, do końca roku Rada Polityki Pieniężnej podniesie stopy procentowe jeszcze o 50 pb - prognozuje Danske Bank.

"W obecnym cyklu zacieśniania polityki monetarnej NBP podniósł główną stopę w sumie o 100 pb i oczekujemy dalszego zacieśnienia o 50 pb, co podniesie stopę referencyjną do poziomu 5,0 proc. do końca roku" - napisano w raporcie banku.

"Potrzeba dalszego zacieśniania polityki monetarnej wydaje się być oczywista - inflacja nadal pozostaje wysoka i prawdopodobnie pozostanie powyżej oficjalnego celu NBP, zarówno w tym jak i w przyszłym roku" - dodano.

_ _ _ _ _

Kiedy stopy wzrosną?

- Cykl podwyżek stóp procentowych zostanie czasowo wstrzymany, a kolejnej podwyżki o 25 pb można spodziewać się jesienią tego roku - prognozuje Polski Bank Przedsiębiorczości. Zdaniem ekonomistów banku przez kolejne 6 miesięcy inflacja CPI może przekraczać 4 proc.

"W tym roku Polska przechodzi najsilniejsze zacieśnienie polityki pieniężnej w Europie. Stopy procentowe banku centralnego zostały podniesione po raz czwarty (łącznie o 1 pkt proc.) - istnieje ryzyko, że nie ostatni. Na razie jednak na fali spowalniającego globalnego wzrostu gospodarczego cykl podwyżek zostanie wstrzymany" - napisano w poniedziałkowym raporcie.

"Z historycznego punktu widzenia, nominalne stopy i tak są na niskim poziomie - w pobliżu długookresowej średniej, mimo że Polska znajduje się w fazie ożywienia koniunktury. (...) bank centralny może teraz na kilka miesięcy wstrzymać się z dalszymi podwyżkami stóp. Do kolejnej może dojść na jesieni, jeżeli złoty nie zacznie się umacniać" - dodano.

"Jeszcze przez co najmniej pół roku inflacja może przekraczać 4 proc. Ustabilizowanie cen ropy wskazuje, że na przełomie 2011 i 2012 r. jest szansa na jej spadek" - zaznaczono w raporcie.

Ekonomiści banku szacują, że wzrost płac w maju wyniósł 5,8 proc. rdr.

"W kwietniu - po raz pierwszy od dwóch lat - wzrosły jednostkowe koszty pracy w przemyśle. Teraz zobaczymy, na ile był to początek poważniejszego trendu. Oczekujemy wzrostu płac o 5,8 proc. (...) wydaje się, że wzrost płac nie powinien przyspieszać. Gdyby było inaczej, a jednostkowe koszty pracy dalej przyspieszały, oznaczałoby to, że Polska potrzebuje silniejszego zacieśnienia polityki pieniężnej przy spowalniającym wzroście PKB. Fatalny miks" - napisano w raporcie.

KURS PLN STABILNY, RENTOWNOŚCI MOGĄ WZROSNĄĆ

PBP przewiduje, że w krótkim okresie kurs złotego będzie stabilny, a w średnim okresie nie należy oczekiwać znaczącego umocnienia polskiej waluty. Autorzy raportu oceniają, że prawdopodobieństwo nieznacznego wzrostu rentowności SPW jest większe od prawdopodobieństwa ich spadku. "(W krótkim okresie - PAP) Trudno znaleźć siłę, która mogłaby w najbliższym czasie umocnić polską walutę. Oczekujemy utrzymywania kursu EUR/PLN w pobliżu obecnych poziomów" - napisano w raporcie. "Dość duża odporność złotego na wszelkie czynniki teoretycznie sprzyjające umocnieniu (zaskakująco wysoki wzrost PKB, podwyżki stóp, interwencje walutowe) sprawia, że coraz bardziej sceptycznie patrzymy na możliwość bardziej znaczącego umocnienia polskiej waluty w średnim okresie" - dodano.

"Stabilizacja kursu EUR/PLN oraz ogłoszenie przez bank centralny przerwy w podwyżkach stóp procentowych sprzyja obniżeniu rentowności obligacji. W ostatnim tygodniu na całej krzywej oprocentowanie znacząco spadło - o ok. 0,15-0,2 pkt proc. W takiej sytuacji wydaje się, że rentowność obligacji jest dość niska i w średnim okresie większe jest pole do jej nieznacznego wzrostu niż spadku" - napisano w raporcie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

POLECANE zwiń