Cisco zapowiada wzrost zatrudnienia i nowe zadania dla centrum w Krakowie

Czwartek, 25 maja (18:32)

​Globalne centrum usług amerykańskiej firmy technologicznej Cisco w Krakowie, które obchodzi 5-lecie działalności, zapowiedziało dalszy rozwój polegający na zwiększaniu zatrudnienia i pozyskiwaniu nowych zaawansowanych zadań. Teraz zatrudnia ono 1,3 tys. osób. Akcje firmy notowane są na NASDAQ (walor CSCO).

Zdjęcie

Oddział Cisco w Krakowie /Krzysztof Mrówka /INTERIA.PL
Oddział Cisco w Krakowie
/Krzysztof Mrówka /INTERIA.PL

- Kraków jest jedną z najważniejszych lokalizacji dla naszej firmy, skąd realizujemy bardzo szeroki zakres zadań dla Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki. Mamy plany związane z rozwojem, zarówno związanym ze zwiększaniem zatrudnienia, jak i pozyskiwaniem coraz bardziej złożonych zadań, związanych m.in. z cyberbezpieczeństwem - poinformował dziennikarzy w czwartek Ramon Tancinco, dyrektor Cisco Global Services Center w Krakowie.

Według niego w ciągu dotychczasowej 5-letniej działalności ośrodka w Krakowie, wzrost zatrudnienia przewyższał pierwotne plany biznesowe. - Już po pierwszym roku działalności jakość usług świadczonych z Krakowa była tak wysoka, że mogliśmy zatrudniać znacznie więcej osób, niż planowaliśmy - ocenił.

Reklama

Jak dodał, nowi pracownicy są pozyskiwani przede wszystkim w sposób organiczny, dzięki prowadzonemu we współpracy z uczelniami specjalnemu programowi dla studentów ostatnich lat i absolwentów. Co roku uczestniczy w nim po około 100 słuchaczy, z których zdecydowana większość otrzymuje potem propozycje pracy.

Tancinco podkreślił, że Cisco Global Services Center w Krakowie odgrywa kluczową rolę w globalnej strategii usług Cisco. W centrum pracuje 1,3 tys. specjalistów, z czego 2/3 stanowią Polacy, pozostałą część przedstawiciele 40 różnych narodowości.

Usługi świadczone przez Cisco z Krakowa - zaznaczył dyrektor - to zadania o wysokim stopniu skomplikowania. Wśród nich są dwie wyspecjalizowane jednostki. Network Operations Center (NOC), to jedna z trzech tego typu inwestycji spółki na świecie (obok Stanów Zjednoczonych i Indii). W centrum tym inżynierowie przez całą dobę monitorują i kontrolują stan sieci i infrastruktury informatycznej klientów i reagują na wykryte w ten sposób problemy.

Z kolei Security Operations Center (SOC) zajmuje się natychmiastowym reagowaniem na cyberzagrożenia w systemach informatycznych klientów. Z jednej strony, inżynierowie w SOC doradzają klientom w obszarze technologii, rozwiązań i produktów. Z drugiej, pomagają im chronić ich zasoby przed cyberatakami i odpowiadają na incydenty bezpieczeństwa. Cisco posiada obecnie trzy tego typu centra na świecie, umiejscowione w strategicznych lokalizacjach: Europie (Kraków), USA i Japonii, co pozwala im pracować 24 godziny na dobę.

Wśród klientów Cisco, których NOC i SOC obsługują z Krakowa, są wiodący ogólnoeuropejscy i globalni operatorzy telekomunikacyjni, instytucje finansowe i ubezpieczeniowe czy firmy z sektora dóbr konsumenckich - w większości działające w skali globalnej.

Cisco jest światowym liderem w dziedzinie technologii sieciowych przeznaczonych do obsługi internetu. Firma zatrudnia na świecie ponad 70 tys. pracowników.

Zdjęcie

Wykres kursu akcji Cisco na giełdzie NASDAQ w Nowym Jorku (okres - trzy miesiące) /&nbsp
Wykres kursu akcji Cisco na giełdzie NASDAQ w Nowym Jorku (okres - trzy miesiące)
/ 

- - - - -

Ekspert: Systemy dużych korporacji okazały się odporne na atak ransomware

- Systemy komputerowe dużych korporacji, posiadające odpowiednie zabezpieczenia, okazały się odporne na globalny cyberatak typu ransomware, który nastąpił w połowie maja. Ucierpiały głównie jednostki wyposażone w stare wersje systemu Windows - ocenił ekspert Cisco. 

Zmasowany, ogólnoświatowy atak złośliwego oprogramowania typu ransomware, którego ofiarą padły komputery z systemem operacyjnym Windows w ok. 100 krajach, nastąpił w połowie maja. Polegał na tym, że złośliwe oprogramowanie, występujące pod nazwami WannaCrypt, WanaCrypt lub Wcry, blokowało dostęp do zainfekowanego komputera. Odzyskanie danych uzależnione było od zapłacenia autorom ataku okupu, który wynosił 300 dol. w kryptowalucie.

Zdaniem Gawła Mikołajczyka, dyrektora Cisco Security Operations Center (SOC) w Krakowie, które zajmuje się cyberbezpieczeństwem, atak - choć rozległy - nie dotknął sieci komputerowych dużych korporacji, wyposażonych w odpowiednie zabezpieczenia.

Jak przyznał podczas czwartkowego spotkania, systemy SOC wykryły atak, ale sieci informatyczne klientów firmy, wśród których są wiodący ogólnoeuropejscy i globalni operatorzy telekomunikacyjni, instytucje finansowe i ubezpieczeniowe czy firmy z sektora dóbr konsumenckich - w większości działające w skali globalnej, okazały się na niego odporne.

Mikołajczyk uważa, że ofiarami ataku padły przede wszystkim stare komputery wyposażone w przestarzałe wersje systemu operacyjnego Windows, np. XP, nie posiadające zabezpieczeń typu firewall i korzystające z oprogramowania do wymiany plików. "W przypadku tego ataku wystarczył poprawnie skonfigurowany komputer i podstawowe zabezpieczenie typu firewall, jakie oferuje np. domowy router" - ocenił ekspert.

Do ataku typu ransomware, który przetoczył się przez systemy na całym świecie, wykorzystano narzędzia wykradzione amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA); uzbrojono je i przekształcono w automat do cyberataków.

Agencje AP i Reuters podały, że eksperci natrafili na ślady mogące wskazywać, że za cyberatakiem typu ransomware stoi Korea Północna. Są to jednak, przynajmniej na razie, tylko poszlaki.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

Więcej na temat:Cisco | Kraków | praca
POLECANE zwiń