Brexit zmniejszy emigrację z Polski?

Czwartek, 2 czerwca 2016 (05:00)

Z danych Work Service wynika, że ograniczenie zasiłków socjalnych dla imigrantów z Unii Europejskiej zniechęci do wyjazdu za granicę co 5 potencjalnego, polskiego emigranta. Obecnie w Wielkiej Brytanii mieszka i pracuje 850 tys. Polaków. Skutki Brexitu odbiją się na wszystkich imigrantach tam przebywających.

Zdjęcie

W Wielkiej Brytanii mieszka i pracuje 850 tys. Polaków /123RF/PICSEL
W Wielkiej Brytanii mieszka i pracuje 850 tys. Polaków
/123RF/PICSEL

Zmiany związane z Brexit wpłyną na europejski rynek pracy i odbiją się na unijnej gospodarce. OECD podaje, że jeśli  Wielka Brytania wystąpi z UE do 2020 r., jej PKB spadnie o ponad 3%, a do 2030 r. nawet o 5%.

 

Reklama

Oferty pracy dla Ciebie

23% Polaków rozważających emigrację zarobkową zrezygnuje z wyjazdu za pracą jeśli dojdzie do ograniczenia zasiłków socjalnych w krajach Unii Europejskiej - wynika z danych Work Service. Jednocześnie więcej kobiet (28%), niż mężczyzn (19%) planuje pozostać w kraju w tych okolicznościach. Wypracowany przez UE i brytyjski rząd kompromis zakłada ograniczenie zasiłków dla imigrantów z krajów unii przez okres 7 lat oraz wprowadzenie okresu przejściowego do 2020 r. w sprawie ograniczenia zasiłków pobieranych na dzieci mieszkające poza granicami Wielkiej Brytanii.  

Polacy ruszą na Niemcy?

Obecnie w Wielkiej Brytanii mieszka i pracuje 850 tys. Polaków. Skutki Brexitu odbiją się nie tylko na rodowitych mieszkańcach wysp, ale także na wszystkich imigrantach tam przebywających. Skala zmian zależeć będzie od tego jaki model polityki migracyjnej przyjmie Zjednoczone Królestwo. Z naszych badań wynika, że już teraz coraz więcej Polaków jako kraj emigracji wskazuje Niemcy, a zainteresowanie Wielką Brytanią spada.

Od sierpnia 2015 r. odsetek wskazań na ten kierunek wyjazdu spadł o 12 pp. i ten trend, po ewentualnym opuszczeniu Unii Europejskiej, może się pogłębiać - mówi Krzysztof Inglot, Pełnomocnik Zarządu Work Service S.A.

Jednocześnie trudniej będzie o pracę, do której swobodny dostęp będą mieli jedynie Anglicy. Polacy bez paszportu Zjednoczonego Królestwa będą musieli starać się o zezwolenie na pracę. Trudniejsze może być również prowadzenie własnej działalności gospodarczej - dodaje Inglot. Brytyjski rynek pracy jest otwarty dla Polaków od 2004 r. Od tego czasu Wielka Brytania traktuje wszystkich obywateli państw unijnych tak jak obywateli własnego kraju, dlatego mogą oni korzystać ze wszystkich przywilejów, które przysługują mieszkańcom wysp. Jeżeli wystąpi z Unii Europejskiej, to będzie samodzielnie decydować o tym, jak traktować imigrantów. 

Skutki Brexit dla brytyjskiej gospodarki  

OECD podaje, że w dłuższej perspektywie Brexit odbije się znacząco na kapitale Wielkiej Brytanii - nastąpi spadek imigracji, a więc i bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Zaobserwować będzie można również zmniejszenie wydajności na rynku pracy. Zmiany znajdą swoje odzwierciedlenie w PKB Wielkiej Brytanii -  jeśli Anglia wystąpi z UE to do 2020 r. PKB spadnie o ponad 3%, a do 2030 r. o 5%. To oznacza wzrost kosztów o ponad 3 tys. funtów na gospodarstwo domowe.  

Brexit wpłynie bezpośrednio na brytyjskie dane gospodarcze, ale może również zahamować wzrost gospodarczy innych europejskich gospodarek. Jest to szczególnie prawdopodobne w perspektywie krótkoterminowej, w związku z powstałym w ten sposób podwyższonym stanem niepewności co do przyszłości Europy - podsumowuje Krzysztof Inglot, Pełnomocnik Zarządu Work Service S.A.

...............................

Możliwe załamanie funta

Referendum dotyczące wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej zaplanowane jest na 23 czerwca tego roku, jednak już teraz emocje dotyczące Brexit sięgają zenitu. Zmienność na funcie rośnie wraz z regularnie pojawiającymi się wynikami sondaży instytutów badawczych; zmianami stawek u bukmacherów; czy zwykłych informacji agencyjnych. Jeszcze do niedawna większość sondaży w tym telefoniczne przeprowadzany ICM oraz drugi przeprowadzany przez YouGov wskazywały na przewagę zwolenników pozostania Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. W ostatnich dniach różnice wyraźnie się zmniejszyły, zaś sondaże z 29 i 30 maja przeprowadzone przez ICM pokazują, że większość Brytyjczyków może chcieć wyjścia z UE. Wyniki sondaży to 45:42 oraz 47:44 za wyjściem. Z kolei wczoraj ta sama pracownia pokazała badanie, z którego wynika, że 52% jest za wyjściem, a 48% za pozostaniem.

Funt mocno reagował na te dane, a kurs GBPUSD spadł o ponad 100 pipsów w niecałe pół godziny. Wczoraj poznaliśmy kolejne mieszane sondaże, a brytyjska waluta nadal traci. Na wieść o wynikach sondażu pojawiły się głosy ostrzegające obywateli Wlk. Brytanii. Szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego - Christine Lagarde ostrzegła, że jeżeli Brexit doszedłby do skutku, to oznaczałoby to przynajmniej 20% spadek wartości funta.

MFW ostrzega

Nie jest to pierwsze tego rodzaju ostrzeżenie, a te kluczowe pochodzą oczywiście od rządu Wielkiej Brytanii i Banku Anglii. Bank Anglii oficjalnie miał nie zabierać stanowiska w tej sprawie, jako instytucja niezależna politycznie, ale Carney i spółka niejednokrotnie straszyli recesją, za co byli krytykowani. Jeszcze kilka dni temu rynek przestał wierzyć w Brexit po serii dosyć jednoznacznych sondaży, ale okazuje się, że sprawa wcale nie jest rozstrzygnięta, a Brytyjczycy mogą decydować nawet dopiero w dniu głosowania.

To z kolei wywołało kolejną większą przecenę funta - kurs GBPUSD znalazł się w okolicy 1.44, czyli poziomie niewidzianym od połowy maja, z kolei my za funta ponownie płacimy mniej niż 5.67. Prognozowanie zachowania brytyjskiej waluty w kolejnych dniach nie ma większego sensu, chyba, że ktoś pracuje w angielskiej pracowni badawczej. Pewne jest jedno - funt pozostaje w centrum uwagi inwestorów i kolejne dni powinny utrzymać podwyższoną zmienność.

Mateusz Adamkiewicz Analityk Rynków Finansowych

HFT Brokers Dom Maklerski S.A



Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

 
POLECANE zwiń