Bezrobotny Polak i jego stałe grzechy

Piątek, 18 kwietnia 2014 (06:00)

Polacy wciąż popełniają te same błędy w dokumentach aplikacyjnych i słabo prezentują się na rozmowach kwalifikacyjnych. Dla rekruterów jest to o tyle zaskakujące, że dziś bezrobotny ma nieograniczony i bezpłatny dostęp do informacji dotyczących np. opracowania dobrego CV.

Zdjęcie

Polacy wciąż popełniają te same błędy w dokumentach aplikacyjnych /123RF/PICSEL
Polacy wciąż popełniają te same błędy w dokumentach aplikacyjnych
/123RF/PICSEL

 - Mobilność IT kandydatów do pracy stale rośnie. Powinni z tego czerpać pełnymi garściami, a póki co niewielu to wykorzystuje. W internecie można znaleźć prawdziwe kompendium wiedzy na temat CV, czy tego jak wygląda rozmowa kwalifikacyjna. Kilkadziesiąt minut wystarczy, aby dobrze przygotować się do procesu rekrutacji, a w efekcie dostać wymarzoną pracę - mówi Sebastian Zelek, manager ds. zagranicznych z agencji pracy Personnel Solutions.

CV: rozrywka i buziaczek

Curriculum vitae może być przepustką do pracy, a może... od razu trafić do kosza. Doświadczonemu rekruterowi wystarczy kilka chwil by ocenić, czy w ogóle warto analizować nadesłane dokumenty aplikacyjne. I niestety, Polacy od lat powielają te same błędy. Dziś blisko 5 proc. dokumentów tylko z nazwy przypomina CV - wynika z danych Personnel Solutions. Bezrobotny, który przesyła źle opracowane dokumenty, sam eliminuje się z procesu rekrutacji.  

Reklama

Najczęściej popełnianym błędem jest brak chronologii w CV oraz przerwy w zatrudnieniu. Dla rekruterów przerwa w karierze zawodowej budzi wątpliwości, włącza się alarm. Z kolei kandydaci uznają to za coś zupełnie... normalnego.

Kliknij i pobierz darmowy program PIT 2013

-  Ogromnym problem są także zdjęcia zamieszczane w CV. Trudno pojąć, skąd pomysł, żeby rezygnować ze zdjęć wizytowych - w garniturze, koszuli, czy żakiecie. Zamiast tego rekruter bardzo często widzi kandydata do pracy w formie "rozrywkowej". Nie brakuje fotografii prosto z imprezy, czy z wakacji. Jak traktować takie CV poważnie? - zastanawia się Sebastian Zelek.

Na szczęście coraz rzadziej zdarza się, że kandydaci zapominają w CV podać danych osobowych, umożliwiających kontakt. Ale i tu nie brakuje "kwiatków". - Zwłaszcza kobiety lubią podać adres mailowy z końcówką np. @buziaczek.pl. Najpierw wywołuje to uśmiech na twarzy rekrutera, a potem dokument ląduje w koszu - dodaje.

Rozmowa kwalifikacyjna: ADHD i strój na disco

Drapanie się, wiercenie na krześle, bawienie się długopisem, krzyżowanie rąk i postawa zamknięta - to tylko kilka z przykładów obrazujących nerwowe zachowanie kandydatów na rozmowie kwalifikacyjnej. Takie zachowanie rozprasza rekruterów, a to mocno ogranicza pozytywny odbiór takiego kandydata. Ale są rzeczy, które bardziej rzutują na negatywną opinię.

- Po pierwsze, strój. Jeśli na rozmowę kwalifikacyjną mężczyzna przychodzi ubrany w t-shirt, a kobieta w miniówce, to naprawdę trudno takiego kandydata do pracy potraktować poważnie. Rozmowa o pracę to nie dyskoteka. Po drugie, brak przygotowania do spotkania. Bardzo często kandydaci przychodzą z nastawieniem "a może się uda", nie znają w ogóle wymagań na stanowisko, nie znają firmy, posiadają nieodpowiednie kwalifikacje. Dlaczego chcemy dostać pracę, nie posiadając nawet podstawowych informacji o potencjalnym pracodawcy? - zastanawia się Zelek.

W przypadku rozmów kwalifikacyjnych, zdecydowanie widoczny jest jednak podział na pracowników fizycznych oraz umysłowych. Ci pierwsi wciąż popełniają błędy, ci drudzy coraz częściej prezentują się lepiej, niż np. 12 miesięcy temu.

Prosta recepta - moc internetu

A błędy rażą rekruterów coraz bardziej. Na terenie całego kraju prowadzone są różnego rodzaju akcje, wykłady, spotkania, które mają pomóc bezrobotnym poruszać się na rynku pracy. Nie brakuje zajęć edukacyjnych na temat tego, jak przygotować CV oraz jak dobrze zaprezentować się na rozmowie kwalifikacyjnej. Ale efektów nie widać.

- Oczywiście w tego typu wydarzeniach nie zawsze można wziąć udział z różnych powodów. Poza tym możemy po takim spotkaniu o czymś zapomnieć, czegoś nie zapisać. Ale trudno obalić argument, że wszystkie niezbędne informacje można bezpłatnie znaleźć w internecie. Zapewniam, że rzetelnych informacji na temat CV i rozmowy kwalifikacyjnej w sieci nie brakuje. Rekruter wie, że można dobrze opracować dokumenty aplikacyjne i odpowiednio przygotować się do spotkania. I dobrze wie, że w większości przypadków nieprzygotowanie jest efektem tylko i wyłącznie lenistwa. Dlatego warto poświęcić trochę czasu, zadbać o swoje CV, przygotować się dobrze do rozmowy kwalifikacyjnej i zdobyć pracę  - mówi manager.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

 
POLECANE zwiń