9 tys. zł na zachętę

Piątek, 26 września 2008 (06:00)

W tzw. ustawie zatrudnieniowej zawarliśmy zachęty szkoleniowe dla osób w wieku ponad 50 lat i ulgi finansowe dla firm je zatrudniających - mówi Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej. Bezrobotny lub osoba poszukująca pracy w wieku ponad 45 lat będzie mogła otrzymać od starosty prawie 9 tys. zł na szkolenie (do 300 proc. przeciętnego wynagrodzenia).

Zdjęcie

Osoba bezrobotnaw wieku ponad 45 lat będzie mogła otrzymać prawie 9 tys. zł na szkolenie. /AFP
Osoba bezrobotnaw wieku ponad 45 lat będzie mogła otrzymać prawie 9 tys. zł na szkolenie.
/AFP
Program 50+ przewiduje, że firmy nie będą przez rok płacić składki do FP i FGŚP za bezrobotnego w wieku powyżej 50 lat. Osoba w wieku powyżej 45 lat otrzyma ponad 1 tys. zł stypendium szkoleniowego. Eksperci postulują uzupełnienie zawartych w programie propozycji, np. skrócenie okresu ochrony przedemerytalnej z 4 do 2 lat.

W tzw. ustawie zatrudnieniowej zawarliśmy zachęty szkoleniowe dla osób w wieku ponad 50 lat i ulgi finansowe dla firm je zatrudniających - mówi Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej.

Według ekspertów w nowelizacji zabrakło jednak wielu propozycji, które dodatkowo przyczyniłyby się do aktywizacji starszych osób. Na przykład skrócenia okresu ochronnego z czterech do dwóch lat czy likwidacji przepisu zezwalającego na zwalnianie pracowników tylko dlatego, że osiągnęli wiek emerytalny. Bez takich rozwiązań, ich zdaniem, rządowy program może okazać się nieskuteczny.

Propozycje resortu pracy

Program 50+ zakłada promocję zatrudniania osób powyżej 50 roku życia przez dofinansowywanie szkoleń oraz zmniejszenie kosztów pracy. Konkretne jego propozycje znalazły się w nowelizacji ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 69, poz. 415 z późn. zm.). Została już skierowana pod obrady rządu i ma wejść w życie od 1 stycznia 2009 r.

Bezrobotny lub osoba poszukująca pracy w wieku ponad 45 lat będzie mogła otrzymać od starosty prawie 9 tys. zł na szkolenie (do 300 proc. przeciętnego wynagrodzenia). Ponadto będą one mogły otrzymać 1103,2 zł stypendium szkoleniowego (140 proc. zasiłku dla bezrobotnych), jeśli szkolenie będzie trwało kilka miesięcy, co najmniej 150 godzin miesięcznie.

- Dzięki szkoleniom osoby starsze zdobędą nowe kwalifikacje i łatwiej będzie im znaleźć pracę - mówi Wiktor Wojciechowski z Fundacji Obywatelskiego Rozwoju FOR.

Zwolnienie dla firm

Nowelizacja zawiera też zachęty finansowe dla firm, żeby zatrudniały starsze osoby. Firmy, które zatrudnią bezrobotnego, który ukończył 45 lat, nie będą przez rok płaciły składek na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Zyskają całkowite zwolnione z opłacania tych składek, zatrudniając pracowników, którzy ukończyli 55 lat w przypadku kobiet i 60 lat w przypadku mężczyzn.

- Takie zwolnienie będzie zachętą jedynie dla małych firm, dla których liczy się każda, nawet najmniejsza oszczędność - mówi Bogdan Wyżnikiewicz z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

Pracodawca pobiera z pensji pracownika składki na FP w wysokości 2,45 proc. i na FGŚP - 0,1 proc. jego pensji. Razem 2,46 proc. Firma zaoszczędzi więc około 73,8 zł, jeśli zatrudnia pracownika, który zarabia 3 tys. zł brutto.

- Taka oszczędność nie będzie miała znaczenia przy podejmowaniu przez pracodawcę decyzji o zatrudnieniu pracownika - mówi Bogdan Wyżnikiewicz.

Unijne wsparcie

Jolanta Fedak wskazuje, że oprócz programu 50+ osoby starsze będą też mogły ubiegać się o pieniądze z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (PO KL).

- Fundusz Pracy i PO KL to dwa źródła finansowania programu 50+ - mówi Jolanta Fedak.

Z tego programu m.in. bezrobotni oraz osoby, które ukończyły 45 lat, mogą otrzymać 40 tys. zł na założenie własnego biznesu. Pieniądze są zarezerwowane w ramach Działania 6.2 w programie PO Kapitał Ludzki 2007-2013. Każdy pracownik może też ubiegać się o dofinansowanie do studiów podyplomowych w kwocie odpowiadającej 80 proc. poniesionych na nie kosztów.

Zdaniem Henryka Michałowicza z Konfederacji Pracodawców Polskich propozycje rządowe to za mało, aby skutecznie przekonać pracodawców do zatrudniania osób w wieku 50+.

Wygaszanie przywilejów

- Potrzebne jest ograniczenie możliwości przechodzenia na wcześniejszą emeryturę - mówi Julian Zawistowski, wiceprezes Instytutu Badań Strukturalnych.

Podkreśla, że program nie powiedzie się bez ograniczenia przywilejów zezwalających na dezaktywizację tych osób.

- Bez wprowadzenia emerytur pomostowych aktywizacja osób starszych nie ma sensu - mówi Julian Zawistowski.

A tutaj trudno o optymizm. Przedwczoraj po kilku miesiącach negocjacji w Komisji Trójstronnej partnerzy społeczni nie podpisali żadnego porozumienia w sprawie emerytur pomostowych. A do ich uchwalenia zostały zaledwie trzy miesiące.

Krócej pod ochroną

- Oprócz emerytur pomostowych potrzebne jest skrócenie okresu ochrony przedemerytalnej i całkowite wygaszenie przyznawania świadczeń przedemerytalnych - mówi Wiktor Wojciechowski z FOR.

Z art. 39 kodeksu pracy wynika, że pracownika nie można (poza wyjątkami) zwolnić, jeśli brakuje mu czterech lat do osiągnięcia wieku emerytalnego.

Zdaniem Zbigniewa Żurka z BCC należy w ogóle zlikwidować przepis chroniący pracowników przed zwolnieniem, bo jest niekorzystny dla rynku pracy.

- Pracodawcy pozbywają się pracowników tuż przed czteroletnim okresem ochronnym albo nie zatrudniają osób, które niedługo osiągną wiek przedemerytalny - podkreśla.

Zdaniem Pawła Wypycha, byłego prezesa ZUS, jednym z warunków powodzenia programu 50+ jest wprowadzenie przepisu zabraniającego zwalnianie pracowników tylko z tego powodu, że nabyli prawo do emerytury. Nie wynika to bezpośrednio z przepisów kodeksu pracy, ale z orzecznictwa Sądu Najwyższego. W ostatnich latach SN stwierdzał, że uzyskanie przez pracownika prawa do emerytury jest uzasadnioną przyczyną wypowiedzenia przez pracodawcę umowy o pracę na czas nieokreślony.

- Rząd z jednej strony chce zahamować odpływ starszych osób z rynku pracy, a z drugiej nie robi nic, żeby wprowadzić przepis zabraniający zwalniania ich z pracy - mówi Paweł Wypych.

Eksperci wskazują też, że rząd powinien rozważyć zniesienie ograniczeń w dorabianiu emerytów, skrócenie okresu wypłacania wynagrodzenia za czas choroby za starszych pracowników czy możliwość finansowania z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych ich opieki medycznej.

56 lat mają przeciętnie kobiety odchodzące na emeryturę

Reklama

Paweł Jakubczak

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

POLECANE zwiń