6 sposobów na to, jak po studiach znaleźć pracę w sferze budżetowej

Wtorek, 12 czerwca 2012 (10:56)

Mimo ograniczania zatrudnienia w urzędach i placówkach publicznych co roku pojawia się tam kilkanaście tysięcy ofert etatów. Nie ma przeszkód, aby skorzystał z nich nawet absolwent szkoły wyższej bez doświadczenia.

Zdjęcie

Po studiach bez doświadczenia można dostać pracę w sferze budżetowej /© Panthermedia
Po studiach bez doświadczenia można dostać pracę w sferze budżetowej
/© Panthermedia

1. Jeśli masz wykształcenie pedagogiczne, postaraj się zostać nauczycielem w szkole lub przedszkolu

Absolwent szkół pedagogicznych może ubiegać się po studiach o pracę w placówkach oświatowych. Ofert pracy warto szukać na stronach internetowych poszczególnych kuratoriów, w gminach lub bezpośrednio u dyrektorów szkół i przedszkoli. Największe szanse na zalezienie pracy mają nauczyciele przygotowani do prowadzenia co najmniej dwóch przedmiotów. Zatrudnienia mogą szukać również psychologowie lub logopedzi. To właśnie nauczycieli specjalistów szkoły zamierzają z roku na rok zatrudniać coraz więcej. Wynika to z przepisów, które nakładają obowiązek zapewniania pomocy psychologiczno-pedagogicznej uczniom, którzy mają problemy z nauką.

Reklama

Trzeba jednak zaznaczyć, że w tym zawodzie coraz trudniej znaleźć pracę. Przyczynia się do tego pogłębiający się niż demograficzny. W ostatnich pięciu latach liczba uczniów spadła o ponad milion. Obecnie w szkołach uczy się 5,4 mln dzieci i młodzieży. Niemniej jednak przyszły nauczyciel, który znajdzie zatrudnienie na przykład w samorządowej szkole, ma gwarancję, że będzie do niego miała zastosowanie Karta nauczyciela. A ta zawiera przepisy gwarantujące szczególną ochronę przed zwolnieniem. Dodatkowo najwyższy stopień awansu zawodowego można zdobyć już po 10 latach. Szukając pracy, warto zwrócić uwagę, że nauczyciele są jedyną grupą zawodową, która co roku dostaje wyższe wynagrodzenia. Tuż po wakacjach ich pensje wzrosną o 3,8 proc. Określona w ustawie budżetowej kwota bazowa, od której są liczone średnie płace pedagogów, wzrośnie z 2618,10 zł do 2717,60 zł. W wyniku tej podwyżki pensja zasadnicza nauczyciela rozpoczynającego karierę w samorządowej szkole (stażysty z wykształceniem wyższym magisterskim i przygotowaniem pedagogicznym) wzrośnie o 83 zł (2265 zł), nauczyciela kontraktowego - o 85 zł (2331 zł), a mianowanego - o 97 zł (2647 zł).

Nauczyciel może też liczyć na różnego rodzaju dodatki do pensji. Musi na ich podstawie mieć zapewnioną średnią płacę, która dla stażysty po wakacjach ma wynosić 2,7 tys. zł. Natomiast po zdobyciu najwyższego stopnia awansu zawodowego można liczyć na 5 tys. zł średniego wynagrodzenia.

2. Skończyłeś informatykę, prawo lub administrację? Poszukaj zatrudnienia w administracji rządowej

W urzędach centralnych najwięcej pracy czeka na kandydatów z wyższym wykształceniem. Ukończenie studiów prawniczych lub administracyjnych daje duże szanse na zalezienie etatu. Na brak ofert nie mogą też narzekać informatycy. Średnio co dwa tygodnie na stronach urzędów i kancelarii premiera pojawia się 300 nowych ogłoszeń. Trzeba jednak pamiętać, że również w tym sektorze sfery budżetowej zaleca się bardziej racjonalizowanie zatrudnienia niż tworzenie nowych etatów. Jednak liczba odejść z urzędów do prywatnych firm lub na emeryturę wynosi co roku około 7 proc. W efekcie na absolwentów szkół wyższych czeka 10 tys. miejsc pracy. Poza tym pracodawcy firm prywatnych bardzo sobie cenią doświadczenia nabyte w administracji publicznej.

Osoby, które chcą pracować w urzędach wojewódzkich, skarbowych czy ministerstwach, muszą wstąpić do korpusu służby cywilnej. Składa się on z pracowników i urzędników służby cywilnej. Zanim się nimi staną, muszą przystąpić do naboru. Ogłoszenia o nim zamieszczane są w biuletynie informacji publicznej danego urzędu, wszystkie są też dostępne na stronie internetowej rządu (www.kprm.gov.pl, w dziale BIP Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, zakładka Służba Cywilna). Dzięki temu wolnych stanowisk można szukać na wiele sposobów. Na przykład według nazwy urzędu lub według województwa, stanowiska, miejsca wykonywania pracy lub wykształcenia.

DGP radzi Co warto wiedzieć o pracy w urzędzie Przyszły urzędnik, zanim zdecyduje się na złożenie aplikacji, powinien zapoznać się ze ścieżką awansu w korpusie służby cywilnej. Kandydat jest zatrudniany na podstawie rocznej umowy na czas określony. W tym czasie odbywa służbę przygotowawczą i musi zaliczyć końcowy egzamin, a jego bezpośredni przełożony dokonuje pierwszej oceny. Jeśli wszystko przebiegnie pomyślnie i ocena będzie pozytywna, pracownik zatrudniany jest na czas nieokreślony.

3. Nie chcesz zmieniać miejsca zamieszkania? Zapytaj o pracę swojego wójta lub prezydenta miasta

Kończąc studia, warto pomyśleć o pracy na lokalnym rynku. W tym celu można się udać do gminy lub urzędu miasta, gdzie potrzebni są kandydaci z różnym wykształceniem. Począwszy od geodety, architekta, budowlańca czy nauczyciela, a na absolwencie prawa skończywszy. Do osób zatrudnionych w samorządach stosuje się ustawę o pracownikach samorządowych.

Pracy można szukać w urzędzie gminy, miasta, starostwie lub urzędzie marszałkowskim. Kierownik urzędu, np. wójt, ma obowiązek zamieszczania informacji o wolnych stanowiskach w biuletynie informacji publicznej urzędu i na tablicy ogłoszeń w budynku gminy. Może też zamieścić ogłoszenie w prasie lokalnej.

Osoba po raz pierwszy podejmująca pracę w samorządzie podpisuje umowę na pół roku. W tym czasie odbywa ona służbę przygotowawczą zakończoną egzaminem. Dopiero po tym okresie próbnym i odbyciu służby przygotowawczej urzędnik zostaje na stałe zatrudniony w samorządzie.

PRZYKŁAD Kiedy bez wymaganego stażu można dostać pracę W samorządzie ogłoszony został nabór na stanowisko specjalisty. Żaden z kandydatów nie spełnił wymagań, a inni pracownicy w gminie nie mają odpowiedniego stażu. Kierownik może wtedy przyjąć skrócony staż pracy na wymagane stanowisko. Jeśli poszukiwany pracownik jest niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania gminy, wójt może awansować na to stanowisko inną osobę, która poza stażem pracy spełnia kryteria formalne. Na niższe stanowisko może zatrudnić osobę po studiach bez doświadczenia.

4. Jeśli zależy ci na pracy w urzędzie, nie czekaj na ogłoszenie i samodzielnie wysyłaj CV

Osoby po studiach szukające pracy nie powinny ograniczać się do odpowiadania na oferty zamieszczane przez urzędy. Są takie jednostki, które rzadko zamieszczają ogłoszenie, ale z nadesłanych ofert tworzą bazę pracowników. Następnie w razie potrzeb dział kadrowy kontaktuje się z kandydatem. Dotyczy to placówek, które zatrudniają na podstawie ustawy o pracownikach urzędów państwowych. Przepisy te nie precyzują szczegółowo, jak powinien odbywać się nabór do nich. Dotyczy to m.in. kancelarii Sejmu, Senatu czy prezydenta. Najczęściej na stronie urzędu zamieszczany jest adres e-mailowy do przesyłania aplikacji. Nie warto też czekać, aż w biuletynie informacji publicznej zostanie zamieszczona informacja o wolnym stanowisku.

Osoby zainteresowane pracą w tych jednostkach mogą otrzymać propozycję współpracy np. na podstawie umowy-zlecenia lub o dzieło. W ten sposób można współpracować z placówką, nie będąc formalnie urzędnikiem. Jeśli jednak takie zatrudnienie okaże się skuteczne, to w przyszłości osoba pracująca na zlecenie w urzędzie ma większe szanse na etat po rozpisaniu konkursu na wolne stanowisko. Dlatego warto też poza ofertami pracy przesyłać aplikacje do urzędów ze wskazaniem na inne niż umowa o pracę formy zatrudnienia. Warto również bezpośrednio dzwonić lub wysyłać e-maile do dyrektorów komórek z propozycją nawet krótkiej współpracy (zwłaszcza w okresie wakacyjnym). Wtedy mniej osób niż zwykle wysyła aplikacje, a dyrektorzy potrzebują pomocy przy realizacji zadań, bo większość urzędników przebywa na urlopie. Nie ma więc przeszkód, aby również do interesującego nas wydziału lub departamentu przesyłać oferty z propozycją zatrudnienia lub nawet współpracy.

5. Kontynuuj naukę w KSAP, by zostać elitarnym urzędnikiem z gwarancją zatrudnienia

Absolwent szkoły, który był zdolnym studentem i zna języki obce, może np. kontynuować naukę w Krajowej Szkole Administracji Publicznej (KSAP). O miejsca w tej szkole mogą się ubiegać absolwenci szkół wyższych z wykształceniem magisterskim. Obowiązuje jednak limit wiekowy do 32 lat. Kandydaci muszą zdać trzyetapowy egzamin konkursowy. Składa się on ze sprawdzianu wiedzy i umiejętności, jak w postępowaniu kwalifikacyjnym na urzędnika mianowanego. Następnie osoby te piszą pracę pisemną i zdają egzamin z jednego z trzech języków obcych - angielskiego, niemieckiego lub francuskiego. Kolejny etap to rozmowa kwalifikacyjna, podczas której dokonywana jest już ostateczna ocena. Częściowo prowadzona jest w języku obcym. Nauka nie ogranicza się tylko do akademickich wykładów. W jej trakcie słuchacze odbywają dwumiesięczne praktyki krajowe i zagraniczne. Prowadzone są także zagraniczne, wizyty studyjne w Brukseli i państwach członkowskich UE.

Kształcenie w KSAP jest nie do pogodzenia z pracą zawodową. Nie oznacza to jednak, że słuchacz pozostaje bez środków do życia. W okresie nauki otrzymuje on stypendium w wysokości 2,4 tys. brutto. Słuchacze muszą uczestniczyć w zajęciach i zdawać egzaminy. Po zakończeniu szkolenia uzyskują mianowanie w służbie cywilnej i nie muszą już przechodzić postępowania kwalifikacyjnego. Ponadto po zakończeniu kształcenia uzyskują skierowanie od premiera do pracy w określonym ministerstwie lub urzędzie administracji rządowej. Osoby, które dostaną się do KSAP i ją ukończą, muszą przez pięć lat pracować w administracji rządowej. Najczęściej trafiają już na szczeble kierownicze, a na pewno na samodzielne stanowiska. Ukończenie tak prestiżowej szkoły pozwala jej absolwentom na zrobienie szybkiej kariery w administracji rządowej, a niejednokrotnie również w biznesie. Nabór na nowy rok akademicki w KSAP już się rozpoczął i potrwa do 29 czerwca 2012 r.

6. Zastanów się nad tym, by zostać żołnierzem zawodowym z przywilejami

Do końca roku osoby, które dostaną się do armii zawodowej, nabędą jeszcze na starych, korzystniejszych zasadach prawo do przejścia na emeryturę wojskową. Od stycznia nie będzie już można przechodzić na emeryturę po 15 latach służby. Armia spośród absolwentów szkół wyższych chętnie przyjmuje lekarzy i informatyków czy prawników. Osoby po studiach nie muszą ponownie przystępować do studiów wojskowych, ale powinny odbyć kilkumiesięczny kurs, tzw. studium oficerskie. Następnie po jego ukończeniu i zdaniu egzaminu na oficera kandydat uzyskuje pierwszy stopień oficerski w tym korpusie kadry. Liczbę miejsc do studium oficerskiego określa corocznie minister obrony narodowej na podstawie potrzeb Sił Zbrojnych RP. Limit ten zależny jest od liczby wolnych stanowisk o stopniu etatowym podporucznika. Podoficerem może zostać osoba po szkole średniej, ale bez matury. Z kolei o pierwszy stopień oficerski podporucznika mogą się ubiegać kandydaci z wykształceniem licencjackim lub tytułem inżyniera. Z takim wykształceniem żołnierz może awansować jedynie do stopnia kapitana. O awans na stopnie od majora do generała mogą się ubiegać osoby z wykształceniem wyższym magisterskim. Z kolei aby zostać żołnierzem zawodowym w korpusie szeregowych, wystarczy ukończyć gimnazjum.

Nic nie stoi również na przeszkodzie, aby po studiach szukać pracy nawet w korpusie szeregowych, gdzie wymagania są znacznie niższe od tych przewidzianych dla oficerów czy podoficerów. Na najniższym stanowisku w wojsku można liczyć od lipca na 2,8 tys. zł. Trzeba przeglądać ogłoszenia zamieszczane przez poszczególne jednostki na stronach internetowych wojskowych komend uzupełnień. Warto też bezpośrednio umówić się z dowódcą na rozmowę wstępną. To on ostatecznie decyduje, czy absolwent szkoły wyższej zasili szeregi jednostki.

Artur Radwan

12 czerwca 2012 (nr 112)

Szukasz pracy? Przejrzyj oferty w serwisie Praca INTERIA.PL

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

Dziennik Gazeta Prawna
POLECANE zwiń