5 tys. lekarzy odejdzie z pracy od 1 października

Od 1 października w 71 szpitalach w całym kraju przestanie pracować ok. 5 tys. lekarzy, którzy w ramach akcji protestacyjnej złożyli wypowiedzenia z pracy - poinformowano w Warszawie na konferencji prasowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

Od 1 października w 71 szpitalach w całym  kraju przestanie pracować ok. 5 tys. lekarzy, którzy w ramach  akcji protestacyjnej złożyli wypowiedzenia z pracy - poinformowano  w Warszawie na konferencji prasowej Ogólnopolskiego  Związku Zawodowego Lekarzy.

Strajk lekarzy trwa od czterech miesięcy, związek ocenia, że odniósł "połowiczny sukces". Aby zwiększyć jego efektywność, OZZL powołał ponadzakładowy komitet, który ma koordynować działania wszystkich komitetów strajkowych. "Mamy do dyspozycji prawników, specjalistów od PR, którzy będą m.in. pomagać nam w prowadzeniu negocjacji z pracodawcami" - zapowiedział wiceprzewodniczący związku Zdzisław Szramik.

Według Juliana Wróbla, z OZZL w Radomiu, w dwóch szpitalach w Radomiu i jednym w Kozienicach, zwolniło się 350 z 550 lekarzy. "Może dojść do tego, że nie będzie gdzie leczyć chorych" - powiedział Wróbel. Przypomniał, że żądania płacowe, to tylko jeden z postulatów strajkujących. Podkreślił, że lekarze są przeciwni zamykaniu i ewakuacji szpitali. "Nie przyłożymy ręki do ograniczenia przyjęć, nie będziemy wybierać pacjentów do przewożenia. Nikt z lekarzy nie będzie w tym uczestniczył" - zaznaczył.

Reklama

Maria Balcerzak, przewodnicząca mazowieckiego OZZL, oceniła, że akcja protestacyjna spowodowała, że władza zaczęła interesować się lekarzami. "Mamy nadzieje, że ci, którzy będą rządzić po wyborach, nie pozostawią tej sprawy na marginesie życia społecznego, tak jak to było do tej pory" - powiedziała.

Strajk lekarzy trwa od 21 maja. W ramach akcji protestacyjnej lekarze m.in. zwalniali się z pracy. Większość terminów wypowiedzeń kończy się 30 września. Po fiasku rozmów z rządem, OZZL wezwał swoje oddziały terenowe do rokowań z dyrektorami szpitali i zawierania z nimi porozumień płacowych.

Według danych OZZL, najwięcej szpitali, w których lekarze złożyli wypowiedzenia jest na Mazowszu, Śląsku, w Świętokrzyskiem i na Podkarpaciu.

W Radomiu lekarze podtrzymują decyzję, że 1 października nie przyjdą do pracy. Nie wiadomo, kto ich zastąpi. Na razie niepowodzeniem kończą się kolejne konkursy ogłaszane przez dyrekcje lecznic na świadczenia usług medycznych na oddziałach szpitalnych. Dyrektorzy zapowiadają, że będą je ogłaszać do skutku. Liczą na to, że lekarzy z Radomia będą chcieli zastąpić ich koledzy z innych miast.

W środę strajk zawieszono w Płocku. Lekarze, którzy wcześniej złożyli wypowiedzenia z pracy, mają czas na ich wycofanie do końca września.

INTERIA.PL/PAP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »